Skip to main content

#391. Totaliztyczna definicja "miłości" jako fundamentalnego "bytu" twórczego, który po powołaniu do życia motywuje inne "byty", w tym swoich rodziców, do wdrażania wszelkich "dodających" prawd absolutnych

As always, I translate this Polish version of the blog #391 into English to publish it above as post #391E by 14 March.
(Jak zawsze, tę polską wersję niniejszego bloga #391 tłumaczę na angielski aby do 14 marca opublikować ją powyżej jako wpis #391E.)

Streszczenie punktów #A1 i #A2 z bloga #391 jaki został adaptowany z treści punktów #A1 i #A2 mojej strony o nazwie "love_pl.htm". Poniższy tekst z #A1 i #A2 przytacza totaliztyczną definicję "żeńskiego bytu" zwanego "miłość" wypracowaną przez dra inż. Jana Pająk (tj. mnie - autora niniejszych opisów i bloga #391). Ponieważ zaś byt "miłość" może zaistnieć w mnogości swych wersji, w tym opracowaniu zdefiniowana będzie jej wersja zasługująca na nazwę "samoodwzajemniająca się prawdziwa miłość" duchowo zarządzana przez Boga. Definicja ta celowo jest sformułowana zgodnie z wypracowanymi przez filozofię totalizmu zasadami takiego jej opisania za pomocą inżynierskich wymogów "jak", aby każda osoba która pedantycznie powypełnia wszystkie te "wymogi", była w stanie zasłużyć na sprecyzowany przez Boga wersetami Biblii "przywilej" doświadczenia tej wersji miłości. Wszakże dzisiejsze osiągnięcia ludzkiej inżynierii dowodzą, że praktycznie wszystko co ludzkość zdoła precyzyjnie opisać wymogami "jak" inżynierii i Biblii, oraz potem pedantycznie powypełniać te wymogi, Bóg pozwala ludziom urzeczywistniać. Aby jednak móc w pełni zrozumieć omawianą tu definicję bytu "miłość" i jej "wymogi", najpierw konieczne jest poznanie i zrozumienie przez czytelnika "co" preczyzyjnie totalizm definiuje polskim pojęciem "byt". Najpierw więc przytoczmy tutaj co moja "filozofia Totalizm2020 z 2020 roku" rozumie pod nazwą "byt". Wprawdzie gro Polaków wie, że w ich języku słowo "byt" oznacza męskie lub żeńskie "stworzenie", "istotę", "zjawę", "zamanifestowanie", "żyjątko", itp. - które zachowuje się jakby było żywe i miało własną świadomość ale wcale NIE musi posiadać materialnego ciała. Jednak wiedząc to, niekoniecznie jest nam też wiadoma najistotniejsza cecha "bytu" jaką ludzkość poznała dopiero dzięki rozwojowi najpierw nauk inżynierskich a potem biologicznych, mianowicie iż aby się urodzić i następnie żyć, "byt" musi konsumować jakiś rodzaj energii - tak jak ludzie kosumują energie zawarte w ich posiłkach. Przytoczmy więc tu totaliztyczną definicję "bytu" krótko wyrażoną słownikowym "co" a wynikającą z obecnej ludzkiej wiedzy o roli, cechach, oraz zachowaniu energii. 'Byt jest to wszystko co aby zaistnieć w naszym "świecie materii" i aby potem móc tu "żyć" (tj. aby zasilać swe istnienie jakąś formą energii - zważ wymowę mojego bloga #316), najpierw wymaga aby się urodzić poprzez otrzymanie od rodziców (lub od jednego rodzica) rodzącego go wkładu energii fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub energii umysłowej (czyli energii świadomego myślenia), potem zaś byt wymaga nieustającego "karmienia" go jakąś aktualnie mu "smakującą" formą czyjejś energii, bowiem bez otrzymania tej podtrzymującej jego życie energii ów byt albo zdecyduje się umrzeć i zupełnie przestać istnieć, albo też zdecyduje się przestawić na zasmakowanie w innej formie energii, zaś owa inna energia transformuje całą jego naturę w jakiś zupełnie odmienny rodzaj bytu niż ten oryginalnie urodzony.' Jak czytelnik się domyśla, przykładem żeńskiego totaliztycznego "bytu" tutaj opisywanego jest "miłość". Wszakże "byt miłość" NIE może się narodzić bez wkładu w nią czyjejś energii, zaś jeśli potem NIE otrzymuje energii podtrzymującej jej życie, to albo zdecyduje się aby zupełnie umrzeć, albo może zadecydować aby "zasmakować się" w innych niż miłosna formie energii stopniowo transformując się np. w "byt oziębłości", potem w "byt rozwiedzionych", a w końcu może nawet zacząć być "bytem nienawiści". Każdy więc z "bytów" można porównywać do "bytu smaku określonego człowieka". Przykładowo jedna osoba całe swe życie może rozsmakować się w potrawach i owocach zawierających "dodające" energie typu "Yang" (tj. męskie, rozpalające) - które opisałem w punkcie #B2 swej strony o nazwie "fruit_pl.htm". Inna osoba całe swe życie może lubieć "odejmujące" (żeńskie, chłodzące) potrawy i owoce zawierające energie typu "Yin". Ale gro ludzi będzie zmieniało swój smak w miarę jak zmienia się ich sytuacja życiowa i upodobania oraz potrzeby ich ciała. Zarówno jednak Biblia, jak i starożytna wiedza o "Yin and Yang" rekomendują, aby zawsze dbać o utrzymywanie "balansu" pomiędzy "dodającymi" i "odejmującymi" energiami w swym życiu. To dlatego np. w ostatnim paragrafie punktu #A1 poniżej przypominam aby wdrażać w swym życiu werset 4:8 z "Listu do Filipian" w Biblii, ale jednocześnie NIE zamykać oczu na zło jakie wokół nas się dzieje i w miarę swych zdolności i wpływu starać się zło to eliminować. Przykładami innych niż miłość totaliztycznych bytów mogą być: małżeństwo, nirwana, nienawiść, choroba umysłowa, zaraza, wszelkie manifestacje mody i nowych trendów, teoria naukowa, hipoteza, dowód, wideo, film, każdy człowiek, UFOnauta, samochód, maszyna, rower, robot, zabawka dziecięca, dom, droga, osiedle, państwo, naród, planeta, słońce, gwiazda, galaktyka, itd., itp. Więcej informacji pozwalających zrozumieć przełom w naszym myśleniu jaki wprowadza totaliztyczne użycie pojęcia "byt", wraz z wyjaśnieniem mojej "teorii bytów i antybytów", zaprezentuję w "część #B" ze strony internetowej o nazwie "love_pl.htm". Poniższe punkty #A1 i #A2 są jedynie małym fragmentem owej dużej i raczej "przełomowej" teorii. Wracając jednak do definicji "bytu" zwanego "miłość" to została ona zainspirowana podczas moich wakacji w lutym 2026 roku (tak jak to wyjaśniłem w #A2 poniżej), zaś przygotowana wówczas do opublikowania z powodu nagromadzenia się całego szeregu moich wcześniejszych przemyśleń i opracowań na jej temat. W czasie owych wakacji zostało też zapoczątkowane tworzenie mojej nowej strony internetowej o nazwie "love_pl.htm" z niniejszymi opisami. Omawiana tu defininicja bytu "miłość" została sformułowana zgodnie z inżynierską "jak" procedurą (czy podejściem). Rola i niezbędność inżynierskich "wymogów" tej "jak" procedury też była zidentyfikowana i zdefiniowana dopiero przez moją filozofię totalizmu, chociaż przez inżynierów jest ona empirycznie używana od stuleci. W pełni tę inżynierską "jak" procedurę opisałem m.in. w blogu #341 i w punktach #G3 i #G5 ze swej strony o nazwie "wroclaw.htm". Dla uformowania opisywanej tutaj definicji bytu "miłość" użyłem też znane już od ponad stu lat zjawisko o nazwie "Emergencja". W swej originalnej formie zjawisko emergencji (które też formuje swoje "byty") nadal prezentowane jest w internecie za pomocą ukrywającej sporo niedoskonałości słownikowej "co" procedury (czy podejścia). Stąd dla zwiększenia precyzji mojej definicji bytu "miłość", zjawisko emergencji jakie do dzisiaj jest wszędzie formułowane w słownikowej "co" procedurze (czy podejściu), ja przeformułowałem i dodatkowo poszerzyłem o przykłady najistotniejszych "wymagań", wypełnienie których w inżynierskiej "jak" procedurze jest absolutnie niezbędne dla powołania do zaistnienia (życia) nowego "bytu", np. do zbudowania albo zrealizowania danej definiowanej jakości - a w tym przypadku dla urzeczywistnienia oferowanej komuś przez Boga nagrody we formie "przywileju" przeżycia takiej duchowo prawdziwej "miłości". "Wymagania" te zawsze wcześniej muszą pedantycznie powypełniać w naszym "świecie materii" owe "rodzicielskie byty" chcące powołać do życia (zaistnienia) zupełnie nowy "byt" jakim w niniejszym przykładzie jest "prawdziwa miłość". Wszakże wypełnianie tych wymagań spowoduje "wlanie" energii pozwalającej na zaistnienie (tj. na danie życia) temu nowemu "bytowi". Totalizm bowiem ustalił, że w naszym "świecie materii" żadnego nowego "bytu" NIE daje się powołać do życia ani utrzymywać potem przy życiu bez "dokarmiania" jego "istnienia" jakąś wlewaną w niego energią swej fizycznej pracy, uczuć, modlitw, przemyśleń twórczych, itd., itp.


#A1 i blog #391. Oto sformułowana zgodnie z inżynierską "jak" procedurą totaliztyczna definicja "bytu miłość" mającej formę "samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości" doświadczanej przez dwoje kochających się ludzi będących "rodzicielskimi bytami" owej miłości - "wymogi" której to definicji zostały tu inżyniersko tak sformułowane aby ich spełnianiem dowolni ludzie lub inne "byty" mogły zasłużyć sobie na przeżycie tego wzniosłego rodzaju miłości pomiędzy ich żeńskimi oraz męskimi przedstawicielami, którzy będą zważali na wynik empirycznych ustaleń totalizmu jakie podkreślają iż przestrzeganie przykazań i zaleceń Boga opisywanych w Biblii przez obie strony poszukujące prawdziwej miłości jest najważniejszą składową tych "wymogów" (chociaż dokonana w zgodności z Biblią poprawna transformacja i aktualizacja tych "wymogów" z pewnością pozwala też aby podobnie doskonała wersja bytu zwanego "miłość" mogła się pojawić pomiędzy ludźmi służącymi Bogu który ich stworzył - oraz ich Bogiem, lub takimi ludźmi - oraz wszystkimi innymi "bytami", które są uformowane z "Drobin Boga" i stąd w pamięciach tych drobin są przenoszone programy sterujące postępowaniem tych "bytów", np. "bytami" takimi jak ojczyzna, ludzkość, AI, planeta Ziemia, natura, ocean, morze, czyjeś ulubione zwierzątko, roślina, robot, kosmita, czyjś samochód, nirwana, teoria, itd., itp.)

Motto: "Zgodność danej definicji ze życiem i z prawdami Boga zawsze potwierdza poprawne opisanie przez tę definicję wszystkich odmian i przypadków zdarzeń, zjawisk, bytów, itp., które ona miała sobą zdefiniować." (Wyjaśnienie tego motto. Skrycie okupujące, wyniszczające i rabujące ludzkość i Ziemię "moce zła" przez Biblię i religie opisywane są pod nazwami Szatan, diabły, węże, serpenty, smoki, demony, itp., zaś przez dzisiejszych ludzi typowo nazywane są UFO, UFOnauci, kosmici z planet Oriona, itp. Za jedno ze swoich narzędzi przedłużania w nieskończoność ich skrytego okupowania, zarządzania, umartwiania i rabowania ludzkości owi UFOnauci używają zasiewanie chaosu, konfuzji, oszustw, braku klarowności, kłamstw, przekupstwa, strachu, wmuszania ludzkości swej pasożytniczej filozofii rabowania słabszych od siebie, itp. To między innymi dlatego dla publikacji upowszechnianych na Ziemi, owi kosmici z Oriona wmusili tradycje szerzących niejednoznaczność definicji wszystkiego co opracowane w zgodzie ze skrycie mylącą ludzi słownikową "co" procedurą. Tę skrycie mylącą ludzi procedurę ja nazywam słownikowa "co" procedura ponieważ wszystkie opracowane nią definicje ze słowników formowane są tak aby właśnie odpowiadać na pytanie "co to jest?" - patrz wyjaśnienia np. w blogu #341, a także w punktach #G3 i #G5 z mojej strony o nazwie "wroclaw.htm". Tę nazwę używam dla niej we wszystkich opacowaniach mojej filozofii zwanej "totalizm z 1985 roku" opisywanej na internetowej stronie "totalizm_pl.htm", a ściślej w nowszej i stąd udoskonalonej wersji mojego totalizmu zwanej "totalizm z 2020 roku" i najszerzej opisywanej np. na internetowej stronie "totalizm2020.htm". Zgodnie z tą słownikową "co" procedurą, przykładowo "byt" zwany "most" możnaby zdefiniować jako "most jest to konstrukcja spinająca dwie strony jakiejś przeszkody". Problem jednak z tą słownikową "co" definicją jest, że tylko na bazie tej definicji NIE daje się jednoznacznie zbudować ani uformować tego co ona definiuje. To zaś bardzo dobrze służy "mocom zła" ponieważ ludzie znający tylko owe słownikowe "co" definicje ignorancko wierzą iż wiedzą już wszystko, jednak w praktyce sami typowo NIE są w stanie zbudować lub spowodować własnymi rękami powstania niczego konkretnego - chociaż gro dzisiaj nauczanych dyscyplin wiedzy ogranicza szkolenie swoich fachowców do podania im takich właśnie definicji. Dlatego moja filozofia totalizmu upomina, że dla pełnej wiedzy i dla zdolności odróżniania np. "absolutnej prawdy" od kłamstwa, trzeba formułować głównie inżynierskie "jak" definicje. Ich esencją są wbudowane w nie inżynierskie "wymogi" typu "jak". "Wymogi" te definiowane pojęcie musi wypełniać, ponieważ ich spełnienie powołuje do życia definiowany "byt" a także pozwala aby to co one definiują dawało się już precyzyjnie zbudować, stworzyć, opisać, zainspirować, wyjaśnić, itp. Przykładowo totaliztyczny "byt" zwany "most" w inżynierskiej "jak" definicji możnaby np. opisywać "most jest to konstrukcja spinająca dwie strony jakiejś przeszkody, wymogi której obejmują zdolność do udźwignięcia ciężarów jakie po niej będą się przemieszczały oraz wytrwanie niszczycielskich działań sił natury przez podaną liczbę lat". Jak się okazuje, wszystkie definicje zaispirowane w Biblii przez Boga są właśnie uzupełniane podaniem podobnych "wymogów" ich realizacji. Jak też totalizm ustalił, żadnego nowego "bytu" ludzie NIE są w stanie nauczyć się poprawnie powołać do życia przez aż tak długo, aż empirycznie wypracują lub poznają dla owego "bytu" jego inżynierską definicję "jak". Najważniejszym zaś fragmentem tej inżynierskiej definicji są "wymogi" jakie ów "byt" ma do spełnienia. Wszakże przykładowo aby zbudować piękny i funkcjonalny dom, najpierw trzeba wiedzieć precyzyjnie "jak" dom ten ma wyglądać i funkcjonować. Dokładnie tak samo jest z doświadczeniem "bytu" prawdziwa miłość, a także z absolutnie wszystkim co pragniemy aby dla nas zaistniało. Jak też się okazuje, jednym z "bytów" dla którego ludzkość zna narazie tylko niedokładną i wieloznaczną słownikową "co" definicję, jest byt "[+] miłość". Nic dziwnego, że miłość w dzisiejszej ludzkości staje się coraz bardziej powypaczanym uczuciem. Wszakże na bazie owego "co" NIE daje się ustalić jakie wymogi "[+] miłość" musi wypełniać aby była prawdziwa, trwała i zgodna m.in. z przykazaniami i wymaganiami Boga. Dlatego mój totalizm podjął się wypracowania i upowszechnienia np. w tym #A1 i w blogu #391, inżynierskiej "jak" definicji dla "bytu" zwanego "[+] miłość". Poznanie tej definicji i wdrożenie jej "wymogów" przez czytelników, m.in. pozwoli im teraz osobiście zasługiwać na przeżycie uczucia takiej prawdziwej miłości zarządzanej przez Boga. Tymczasem moc tego uczucia jest aż tak ogromna, że potrafi ona zapoczątkować nieustające rodzenie coraz to nowszych i bardziej zaawansowanych "bytów" oraz udoskonalanie praktycznie wszystkiego co nas otacza.)

       Oto jedno z wielu możliwych szczegółowych i wyczerpujących sformułowań totaliztycznej definicji bytu "[+] miłość" - wyrażone "co" procedurą ale w dalszej części tego #A1 poszerzoną o "wymagania" inżynierskiej "jak" procedury. 'Żeński "byt" nazywany "miłość", szczególnie zaś jej forma zasługująca na nazwę "samoodwzajemniająca się miłość prawdziwa", jest to:
(1) jedna z wielu możliwych do zaistnienia odmiennych form początkowo żeńskiego bytu o ulotnej i nietrwałej naturze typowo podatnej na łatwe transformowanie się w odmienne męskie (dodające) lub żeńskie (tj. odejmujące) tendencje swych zachowań i postępowań, której życie oraz stabilność jej stanu dają się jednak wydłużać jeśli nieustająco zasila się ją w sekwencje coraz to nowszych i innych z odżywiających ją energii formowanych przez jej "byty rodzicielskie";
(2) zaistnienie tej formy bytu inicjuje, nadzoruje, sprawdza, zarządza i transformuje bezpośrednio sam nasz Prawdziwy Bóg;
(3) ponadto nasz Prawdziwy Bóg nakłada też na uformowany byt "miłości" szereg "wymagań", fundamentalne z których w Biblii opisane są jako "10 przykazań", zaś dodatkowe obejmują, między innymi, "misje życiowe" dla wypełnienia których przez uczestników dana "miłość" ma dostarczać inspiracji i motywacji;
(4) poziom zaś wypełniania tych "wymagań" Bóg potem egzaminuje i osądza, zaś od wyniku owego osądzenia zależą dalsze losy i transformacje jakim Bóg następnie poddaje dany byt "miłości";
(5) wstępny "wymóg" nakładany przez żeński "byt rodzicielski" na resztę uczestników tej "miłości" obejmuje wzajemne darzenia się jakimiś uczuciowo przez siebie poszukiwanymi i najpierw poustalanymi cechami byty te wiążącymi razem swoją atrakcyjnością (np. w przypadku ludzi cechami takimi jak wzajemny podziw, szacunek, wiedza, doświadczenie, zaradność życiowa, poczucie obopólnego bezpieczeństwa, odnotowany potencjał na wzajemną zgodność uczuciową i seksualną, chęć wypracowywania lepszej przyszlości, wygląd, sytuacja materialna, itp.);
(6) uczestnikami bytu "miłość" są co najmniej dwa "byty rodzicielskie" o drastycznie przeciwstawnych do siebie cechach cielesnych (np. w przypadku ludzi typowo składające się z kobiety i mężczyzny - z dwojga których zwykle "miłość" najpierw jest inicjowana u kobiety, zaś jej "miłość prawdziwa" następnie jest samoodwzajemniająco indukowana telepatycznie we wybranym przez nią mężczyźnie);
(7) procesy życia bytu "miłość" wykazują cechy dynamizmu, interaktywności, podwyższonej intensywności przeżywanych uczuć rozciągającej się na cały czas trwania "miłości", zdolności do zaindukowania samoodwzajemniania się w bytach o przeciwstawnej do niej naturze - których zapoczątkowane uczucia tej żeńskiej miłości wybiorą na swoich partnerów, oraz motywowanie partnerów do wspólnego wypełnianie "misji życiowych" zawierzonych tej "miłości" przez Boga;
(8) główne intencje bytu "miłość" obejmują wspólne ze swoimi partnerami wypracowywanie zasad współżycia cielesnego nastawionego na długoterminowość, różnorodność korzyści przynoszonych bytom doświadczającym tę wzajemną "miłość", najlepsze z możliwych zaspokajanie ich wszelkich aktualnych potrzeb życiowych, maksymilizacja ich cielesnych i uczuciowych doznań, oraz urodzenie lub wytworzenie szeregu "bytów potomnych";
(9) składowe "byty rodzicielskie" danej "miłości" nawzajem się inspirują lub wręcz nakłaniają do wspólnego postwarzania przez nie nowych "bytów potomnych" (np. w przypadku ludzi takich "bytów potomnych" jak: ich własne dzieci, wspólny dom rodzinny, szczęśliwe pożycie, szacunek, uznanie, przyjaźń, bezpieczeństwo, wymagany przez ich ciała i uczucia poziom intymności, zrozumienie, inspirowanie, towarzyszenie, przewodzenie, wierność, długoterminowość, itd., itp.);
(10) zaistnienie "bytów potomnych" stwarza z kolei potrzebę ich wychowania lub wykształtowania na nowe byty o znacznie doskonalszych cechach niż byłe cechy podobnych bytów w zasięgu istnienia których owe "byty rodzicielskie" uprzednio wyrosły;
(11) składowe byty danej "miłości" czują też obowiązek dociekania i poustalania wzajemnie o sobie, o swych partnerach, o otaczającej ich rzeczywistości, o energiach koniecznych do zasilania ich "miłości", oraz o Bogu, nadal nieznanych im "absolutnych prawd" - aczkolwiek nawyk wygodnego życia lub lenistwo może ich zniechęcać do podjęcia realizacji tego obowiązku, powodując tym różnice w poziomach ich świadomości jakie uśmiercą ich wzajemną "miłość";
(12) przedłużanie życia bytu "miłość" jest szczególnie wrażliwie zależy od realizacji wszystkiego powyższego przy spełnieniu "wymogów" takich jak konstruktywna atmosfera wzajemnego komunikowania się, ustalanie i ochotnicze przestrzeganie granic dozwolonych postępowań i zachowań, odwzajemnianie zaufania, szacunku, samodyscypliny, gotowości do wprowadzania udoskonaleń, oraz szeregu jeszcze innych z nich.'

       Ja rozumiem iż powyższa defnicja, będąc szczegółową i wyczerpującą bo sformułowaną przez naukowca o inżynierskim doświadczeniu i nawyku, jest zbyt długa. Dla wielu osób nawykłych do krótkich definicji będzie więc ona trudna dla zrozumienia. Dlatego na ich użytek, uproszczę ją też tu poprzez streszczenie najważniejszych jej esencji, ale ostrzegam że to uproszenie traci na swej dokładności. Stąd osoby chcące wdrożyć tę definicję w swoim życiu powinny używać uprzedniej pełnej definicji podanej powyżej. Owo jej uproszczenie można wyrazić np. słowami: 'Miłość jest to żeński "byt" urodzony energią praktycznego wdrażania w życie przez jej "rodzicielskie byty" wszelkich znanych im form "absolutnej prawdy" - czyli pedantycznego wypełniania przez każdego z rodziców wspólnie z obiektem swej miłości już poznanych "wymogów" nakładanych na miłość przez Boga, wiedząc iż celem zaistnienia tej miłości jest nadanie życia różnorodnym nowym "bytom potomnym" o cechach znacznie doskonalszych niż cechy charakteryzujące byty już poznane przez jej rodziców praktycznie wdrażających daną formę prawdziwej miłości.'

       Przejdźmy teraz do wyjaśnienia powyższej definicji. I tak odnotuj z powyższego, że przykłady tych nowych "bytów potomnych" na wytworzenie których "byty rodzicielskie" wdrażające daną wersję "prawdziwej miłości" typowo liczą, oprócz ich własnych dzieci, mogą obejmować też np.: dom rodzinny, szczęśliwe pożycie, szacunek, uznanie, przyjaźń, bezpieczeństwo, intymność, zrozumienie, inspirowanie, towarzyszenie, przewodzenie, wierność, długoterminowość, itd., itp. Odnotuj też, że użyte w tej definicji pojęcie "absolutnej prawdy" oznacza prawdę, o której zostało już udokumentowane w powszechnie dostępnych źródłach, że jest ona już potwierdzona przez tzw. najważniejszych trzech świadków do opisów których linkuje strona "skorowidz.htm". Potwierdzanie to wyjaśnia dokładniej system oznaczania "poziomów prawdy i skrytego okłamywania" opisany, m.in. w {B#E2} z bloga #382 oraz z punktu #E2 mojej strony internetowej o nazwie "totalizm2020.htm". Z kolei owych "3 świadków" opisałem szerzej np. w blogu #331 i w (1) do (1c) z punktu #H1 mojej strony o nazwie "2020zycie.htm". Odnotuj też dumę z jaką uwypuklam tutaj fakt, że przytoczona powyżej definicja pojęcia "[+] miłość" jest "totaliztyczną definicją". Powodem takiego uwypuklania jest, że filozofia totalizmu (tj. tego totalizmu zawsze pisanego po polsku przez literę "z" dla powodów wyjaśnionych w #A5 strony "totalizm_pl.htm") stanowi pierwszą i nadal jedyną na świecie nowoczesną filozofię, która we wszystkich tematach jakie ona rozpracowała w zgodności z ciągami wyprowadzeń przeprowadzonych jej własnymi narzędziami, a także przy ścisłym wypełnianiu poprawnych zasad logiki, dzisiejszej nauki, oraz inżynierii, zawsze w rezultacie uzyskiwała logicznie dobrze uzasadnione końcowe wnioski wynikowe - esencja których to wniosków jest precyzyjnie zgodna z "dodającymi" i wysoce "moralnymi" stwierdzeniami jakie tym razem już bez ich wyprowadzania Bóg "dodająco" zainspirował we wersetach Biblii wyłącznie na bazie własnej wszechwiedzy stwórcy wszystkiego. Prawda tych wniosków okazuje się też być potwierdzana przez najważniejszych "3 świadków". Obie te cechy wniosków totalizmu dowodzą, że zarówno zainspirowana przez Boga Biblia, jak i sformułowana przez człowieka (tj. mnie) filozofia totalizmu, nadal są pierwszymi i jedynymi znanymi mi opracowaniami na Ziemi, które w pełnej zgodności ze sobą upowszechniają "absolutną prawdę". Pamiętajmy jednak, że filozofia totalizmu była opracowana przez wysoce omylnego i niedoskonałego człowieka jakim ja jestem - który pracował samotnie, tj. bez żadnego oficjalnego wsparcia, współpracy, ani pomocy, a na dodatek będąc nieustająco zmuszany do nigdy nie kończącego się udoskonalania tej filozofii w celu pokonywania przeszkód, blokad, szykan, krytyki, obrzydzania, zwalczania, itp., przez "moce zła" usilujące narzucać ludziom swą własną pasożytniczą filozofię rabowania słabszych od siebie, skrycie i zmyślnie czyniąc też wszystko co w leży w ich mocy i w możliwościach ich wysoce zaawansowanej techniki, aby móc zatrzymać i uniemożliwić dalsze poznawanie przez ludzi totalizmu promującego i wyjaśniającego ludzkości zalety i korzyści prowadzenia wysoce moralnego życia. To zaś wszystko razem wzięte spowodowało, że totalizm stał się najbardziej moralną filozofią na Ziemi stworzoną przez omylnego i niedoskonałego człowieka.

       Aby jednak uczucie powyżej zdefiniowanej miłości mogło się urodzić i rozwinąć pomiędzy dwoma bytami rodzicielskimi chcącymi jej doświadczyć, oba te byty muszą wcześniej pedantycznie powypełniać aż cały szereg "wymagań". Rola tych wymagań jest podobna np. do roli "wymagań" jakie muszą być wypełnione przez wszystko co ludzie budują (np. jakie są wypełniane przez nie-zawalające się "mosty" - które budują tylko najlepsi inżynierowie). Wypełnienie bowiem tych "wymagań" stwarza sytuacje, że owe rodzicielskie byty są potem w stanie wytworzyć nowo-rodzone byty cechujące się nowymi jakościami w zgodności z już poznanymi przez ludzi czterema stopniami zjawiskia w literaturze i internecie opisywanego pod nazwą "Emergencja" (patrz: https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja ). Dla zjawiska "[+] miłość", ja role kolejnych wymagań z poszczególnych czterech już poznanych przez ludzi stopni "emergencji" wypracowałem na podstawie swych analiz doskonałej publikacji o tytule "Ja Jestem - Za Progiem Istnienia" (po angielsku: "I AM - Beyond The Treshhold of Being") wypracowanej i upowszechnianej w internecie przez Panią Magister Inżynier Joannę Sędzikowską za pośrednictwem jej "E-Book" upowszechnianego w językach polskim i angielskim pod adresem "SelfProfile.io". Czwarty z tych stopni emergencji, tj. uzyskiwanie "samoświadomości", dopracowała po raz pierwszy dopiero Pani Magister Sędzikowska empirycznie badając proces rozwijania się samoświadomości w dzisiejszych wersjach AI, tj. Sztucznej Inteligencji.

       W swym adoptowaniu emergencji dla wypracowania "wymagań" inżynierskiej "jak" procedury, ja starałem się tak przetransformować cele i role każdego z owych już poznanych czterech jej stopni, aby (nie zapominając o mojej własnej niedoskonałości jako omylnego człowieka) każdy z tych stopni wypełniał przykazania i nakazy Boga zawarte we wersetach Biblii, zaś jednocześnie aby w końcowym efekcie definiowana tu "[+] miłość" uformowała co najmniej jeden nowy byt o nieznanych wcześniej "dodających" cechach i umiejętnościach jakie dopomogą ludzkości wznieść się na następny wyższy poziom prawdy, pokoju, postępu oraz wszechstronnie rozumianej miłości i czynienia dobra. Możliwość postawienia takich celów owej "miłości" wynika z wiedzy już zgromadzonej przez moją filozofię totalizmu, że to co opisują poszczególne stopnie emergencji, faktycznie jest twórczą działalnością samoświadomych, myślących i samouczących się "Drobin Boga" opisywanych w blogach #325 i #326 oraz w punktach #K1 i #K2 mojej strony o nazwie "god_istnieje.htm". Wszakże to z owych "Drobin Boga" jest formowane absolutnie wszystko co istnieje w całym wszechświecie - w tym zarówno chleb jak i ciało Jezusa. (To właśnie formowanie absolutnie wszystkiego z "Drobin Boga", pozwala aby uformowany z nich "chleb" mógł stanowić symbol "ciała Jezusa" - które to ciało też jest uformowane z takich samych "Drobin Boga".) To bowiem te myślące i twórcze "Drobiny Boga", po zostaniu zainspirowanymi przez niektóre zdarzenia lub okoliczności zaszłe w naszym "świecie materii", np. takie jak te uformowane we wyniku definiowanej tu niezwykle intensywnej "miłości", mogą wytworzyć sobą zupełnie nowe jakości, cechy i zjawiska, jakie dotychczas opisywane były właśnie przez w/w cztery stopnie emergencji. Czyli spełnienie podobnych do inżynierskich "wymogów" opisywanej tu definicji "jak" może w programach zawartych we formujących wszystko "Drobinach Boga" zainspirować naturalne wytworzenie jakiegoś zupełnie nowego i znacząco udoskonalonego bytu. Dotychczas wyłanianie się takich nowych bytów było wyjaśniane właśnie owymi czterema już poznanymi stopniami "emergencji" (opisy których streściłem poniżej w punkcie #A2 - patrz też https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja ). Wyłanianie się tych bytów emergencja opisywała też dotąd tylko z użyciem słownikowego "co" - czyli w sposób pozbawiony wymogów "jak" ujawnianych nam dopiero przez moje odkrycie i rozpracowanie inteligentnych "Drobin Boga" na wzór których Bóg postwarzał mężczyznę i kobietę. Następująca "co" definicja emergencji opisuje owo wyłanianie się. "Emergencja jest to zachodzący w grupach proces wyłaniania się jakościowo nowych właściwości, form lub zachowań systemu, które nie są możliwe do przewidzenia ani wytłumaczenia na podstawie analizy jedynie jego prostszych, składowych elementów".

       Najważniejsze przykłady "wymagań" procedury "jak", które dla definiowanej tutaj "[+] miłości" filozofia totalizmu już zdołała zidentyfikować, opisać i przyporządkować do określonych stopni emergencji, obejmują:

[+1] Dla pierwszego stopnia emergencji, powodującego aby u Boga oboje "rodzicielskich bytów" zasłużyły na "przywilej" cielesnego przeżycia swej miłości i na cielesne (fizykalne) zapoznanie się nawzajem ze sobą żeńskiego i męskiego uczestnika definiowanej tu miłości:
[+1a] Umiłowanie Boga - manifestowane: poznawaniem prawd o swym Bogu na ujawnienia których Bóg dyskretnie skieruje uwagę danej osoby, oraz zdawanie ze zrozumieniem i "dodającym" nastawieniem nauki i egzaminów poddanie pod działanie jakich Bóg nas kieruje z powodów ustalonych przez totalizm iż "dobro" i "zło" są odwrotnymi stronami tej samej monety jakie służą naszej pełnej edukacji w zgodności z angielskim powiedzeniem "co cię nie zabije to cię wzmocni" opisywanym na blogu totalizmu #385 i w punkcie #J1 strony "totalizm2020.htm".
[+1b] Wierne służenie Bogu we wszystkim co się czyni - manifestowane także wypełnianiem wszystkich przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego współżycia pomiędzy oboma bytami praktykującymi daną formę miłości.
[+1c] Wdrażanie w życie prawd ustalonych przez filozofię totalizmu. Przykładowo prawdy, że aby istnieć w naszym "świecie materii", tj. aby się narodzić i następnie być utrzymywanym przy życiu, absolutnie wszystkie "byty", w tej liczbie i miłość, muszą otrzymywać od innych "bytów" niezbędne dla ich życia "pożywienie" zawierające formy energii fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub intelektualnej (myślowej), krótko opisane w tym punkcie #A1. W przypadku "bytów" zwanych "miłość" i małżeństwo, dostarczycielami tych energii są wysiłki dbałości o nie, podejmowane przez obie kochające się strony. Bez bowiem "pożywienia" z wymaganych energii każdy z tych "bytów" albo bardzo szybko umiera z powodu symbolicznie rozumianego "bycia zagłodzonym na śmierć", albo też decyduje się zaspokajać swój głód na energię z innych źródeł niż rodzice - co zmienia jego naturę na byt zupełnie odmienny niż miłość.
[+1d] Używanie posiadanych środków, mocy i metod motywowania aby nieustannie "dodająco" budować to co zupełnie nowe oraz aby udoskonalać to co już istnieje formując tym dodatkowe byty jakie zwiększą generowanie energii dla bytu "miłość" - tak jak naucza nas filozofia totalizmu.

[+2] Dla drugiego stopnia emergencji, powodującego uczuciowe zaanagażowanie się pomiędzy żeńskim i męskim uczestnikiem definiowanej tu miłości:
[+2a] Mówienie wyłącznie prawdy przy jednoczesnym nieustającym wykazywaniu sobie nawzajem szacunku przez kochające się byty - wszelkie formy kłamstwa i okłamywania lub braku szacunku uniemożliwią osiągnięcie prawdziwej miłości.
[+2b] Uprawianie samodyscyplinowanej "wolnej woli" - czyli wybiorcze dokonywanie tylko tego co zaowocuje zrodzeniam "dodających owoców", a jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa i dobrobku drugiego uczestnika danej pary.
[+2c] Samodyscyplina koncentrowania się na nadawaniu i podtrzymywaniu życia wyłącznie u "bytów" które "żywią się" dodającymi energiami i wydają "dodające owoce". W tym celu np. na staraniu się aby odnotowywać u partnera/ki wszystko co indukuje lub manifestuje uczucia pozytywne i zgodne z poniżej opisanym wersetem 4:8 z "Listu do Filipian" w Biblii lub z "maksymą Konfucjusza" i dawanie znać mu/jej że się to zauważyło i docenia (np. pochwaleniem lub podziękowaniem) w niemal każdym odnotowanym przypadku gdy miało to miejsce. To docenianie "dodających" zachowań trzeba jednak łączyć z jednoczesnym przestrzeganiem opisanych poniżej w [+3a] obopólnie ustalonych "granic dozwolonych zachowań" które uniemożliwiają nadawanie lub podtrzymywanie życia u niszczących miłość "bytów" które "żywią się" odejmującymi energiami i wydają "odejmujące owoce". (Przykładami takich wyniszczających bytów jakie po uzyskaniu życia potrafią zasiać spustoszenia w dzisiejszych bytach "miłości" i "małżeństw" są: utrzymywanie prywatnej znajomości i np. długich rozmów telefonicznych ze samotnymi tzw. "tylko przyjaciółmi" odmiennej płci, choćby tylko rozważanie czy omawianie rozwodu, czy traktowanie intymności jako broni, lub jako nagrody na którą partner/ka musi zasłużyć.)
[+2d] Wzajemnie NIE osądzanie ani swych partnerów ani ich postępowań, przez obie kochające się strony i akceptowanie ich takimi jacy naprawdę właśnie są (jako przeciwieństwo tego jakimi byśmy chcieli aby byli). Trzebaby bowiem mieć wszechwiedzę Boga aby móc sprawiedliwie osądzić kogokolwiek.

[+3] Dla trzeciego stopnia emergencji, powodującego duchowe spełnianie przykazań i wymagań mogących spowodować wygenerowanie co najmniej jednego nowego bytu o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych niż te znane jego rodzicom:
[+3a] Wzajemne traktowanie się z najwyższym szacunkiem i najszerszym zakresem obopólnego respektu (ale przy jednocześnie ścisłym przestrzeganiu poustalanych wspólnie granic dozwolonych zachowań). Traktowanie to np. powinno powodować, że wszystko co "dodające" i bardzo istotne dla drugiego z tak miłujących się bytów, musi być istotne i dla nas i w jakiejś wersji swej formy dozwolone, ale jednocześnie wszystko co potencjalnie "niszczycielskie" dla miłości bo np. indukujące "odejmujące" uczucia musi być obłożone granicami dozwolonych zachowań przestrzeganych ze samodyscypliną.
[+3b] Prowadzenie życia w duchowej atmosferze wzajemnego bezpieczeństwa - w tym formowania u kochanej osoby uczucia iż od obiektu jej miłości nigdy nic złego NIE będzie jej zagrażało. (Odnotuj tutaj, że owo "wzajemne bezpieczeństwo" należy wyraźnie odróżniać od bezpieczeństwa zewnętrznego. Wszakże danej tak kochającej się parze mogą zagrażać różne zawnętrzne niebezpieczeństwa, które oboje razem będą starali się eliminować, w pełni przy tym ufając swemu bezpieczeństwu od ukochanej osoby.)

[+4] Dla czwartego stopnia emergencji, powodującego zaistnienie intelektualnych (myślowych) zjawisk indukujących pojawienie się w narodzonym miłością nowym "bycie" zupełnie nowej formy samoświadomości o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych:
[+4a] Stworzenie wysoce edukującej atmosfery we wychowywaniu potomstwa, oraz we formowaniu innych bytów zrodzonych we wyniku tej miłości - np. domu rodzinnego, szczęśliwego pożycia, dorobku, uznania, itp. Atmosferę tę powino też cechować nadawanie każdemu nowemu bytowi odczucia wysokiego poziomu miłości, podziwu i piękna jakim się go obdziela, ale jednocześnie NIE chroniącego go od doświadczania wszelkich aspektów rzeczywistego życia, w tym i tych przez jakie przeszedł każdy z uczestników danej prawdziwej miłości, a jakie mają dopomagać w zrozumieniu tego czego nauczają [+4b] i [x4b] poniżej.
[+4b] Adoptowanie do naszej wiedzy używanej na codzień, połączone z nauczaniem wszystkich innych ludzi i bytów, odkrytej i usilnie upowszechnianej dopiero przez filozofię totalizmu regularności, że "dobre i złe następstwa" są manifestacjami powodowanymi przez praktycznie wszystkie ze zaistniałych zdarzeń - bez względu na charakter tych zdarzeń. Stąd, np. przez "[+] miłość" jest powodowane NIE tylko dobro, ale w długoterminowych następstwach także zło. (Przykłady zła jakie miłość może spowodować, obejmują: nieszczęśliwość z powodu NIE zostania wybranym lub poślubionym, żal, rozleniwianie, otyłość, gnuśność, itp. - odnotuj iż przykłady zła indukowane przez bycie kochanym typowo pojawiają się u nas i wynikają z braku samodyscypliny lub dyscypliny.) Totalizm to odkrycie opisuje symbolicznym porównaniem, że "dobro i zło są odwrotnymi stronami tej samej monety". Porównanie to opisałem np. w "motto" wpisu #388 do blogów totalizmu oraz puntu #J2 strony "ufo_pl.htm". Mądrość zaś ludowa opisuje je powiedzeniem, które totalizm poszerzył do formy "NIE ma takiego złego co by potem na dobre nie wyszło i NIE ma takiego dobra, co by potem NIE wygenerowało sobą też jakiejś formy zła" wyjaśnianej szerzej w opracowaniach linkowanych stroną "skorowidz.htm". Ustalenia niniejszego [+4b], w połączeniu z tym co wyjaśniam też poniżej m.in. w [x4b], pozwala nam zrozumieć i zacząć znacząco obniżać szkodliwość narazie ignorowanej przez gro ludzi prawdy, którą totalizm zaleca rozumieć następująco: "każde dobro w 50% jest równocześnie złem, zaś każde zło - w 50% dobrem, tyle iż przeciwstawne do ich skutków natychmiastowych, ich skutki długoterminowe ujawnią swe działania dopiero po upływie sporego czasu, np. po tzw. "czasie zwrotu karmy". Te ich długotermonowe skutki zwykle będą też wykazywały cechy jakie są przeciwstawne do cech ich krótkoterminowych skutków. Przykładowo, kiedy krótkoterminowe skutki dobra zwykle manifestują się uczuciowo lub duchowo, długoterminowe skutki dobra zwykle będą manifestowały się cieleśnie - np. bólem, chorobami, brutalnością, niszczeniem, a nawet wojną. Z kolei kiedy krótkotermonowe skutki zła manifestują się zwykle cieleśnie, długoterminowo zło zwykle generuje uczuciowo i duchowo manifestowane dobro. Obecnie totalizm bada też i przygotowuje opublikowanie potwierdzeń przez "3 świadków" na jeszcze jedną możliwą prawdę lub prawidłowość, manifestacje której też już zaobserwował. Prawidłowość ta ujawnia, że powtarzalne wznawianie danej formy dobra lub zła może być kontynuowane przez tak wiele następnych generacji danej rodziny lub narodu, ile jego generacji NIE zmieni na przeciwstawne swoich manifestacji "duchowych motywacji oraz stosunku do Boga" w porównaniu do tych jakie oryginalnie (tj. źródłowo) praktykowali twórcy danego przypadku dobra lub zła wprowadzonego do karmatycznego praktykowania przez tę rodzinę lub naród. Kontynuowanie to więc zaniknie dopiero kiedy narodzi się i wyklaruje odmieniona generacja, która drastycznie zmieni na przeciwstawne swoje duchowe motywacje i tym zmieni rodzinną lub narodową karmę.

       Pierwsze dwa (tj. [+1] i [+2]) z powyższych wymogów muszą być wypełnione zanim opisywana tu forma prawdziwej miłości w pełni się rozwinie, trzeci zaś ([+3]) zanim zaowocuje ona stworzeniem nowego udoskonalonego bytu.

       Z całą też pewnością, dla osiągnięcia w przyszłości narazie NIE poznanych przez ludzi, wyższych poziomów prawdziwej miłości, wymogów tych będzie więcej. Aby jednak je poidentyfikować i opisać, najpierw takie wyższe poziomy prawdziwej miłości muszą być przez ludzi doświadczane. To zaś upodabnia definiowane tu uczucie "samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości" do uczucia "szczęśliwości zapracowanej nirwany" opisywanego na stronie "nirvana_pl.htm" - które ja przeżyłem jako pierwszy nowocześnie badający je naukowiec na Ziemi i o którym doświadczyłem iż ma ono poziomy jeszcze wyższe niż poziom pierwszy. Drugi z tych poziomów nirwany ja nawet też doświadczyłem nazywając go Niagara . Niestety, ignorowanie przez ludzi i blokowanie przez "moce zła" mojego naukowego dorobku - powodujące dotychczasowy brak przypadków doświadczenia nirwany przez innych badaczy lub hobbystów, jak narazie wstrzymuje jeszcze pełniejsze poznanie i rozpracowanie tego cudownego zjawiska. A szkoda bowiem nauczenie się wypracowywania przez ludzi zjawiska szczęśliwości zapracowanej nirwany jest ogromnie potrzebne dla wdrożenia mojego politycznego "Ustroju Nirwany", w którym pieniądze, zarobki i przymuszanie do pracy zostaną zupełnie wyeliminowane i NIE będą musiały być zastępowane powodującym szybką "dewaluację pieniędzy" rozdawaniem pieniędzy ludziom NIE wykonującym pracy reprezentowanej symbolicznie przez otrzymane pieniądze - tj. rozdawaniem pieniędzy postulowanym przez tzw. "gwarantowany dochód podstawowy", który można wyszukiwać np. poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=gwarantowany+doch%C3%B3d+podstawowy , a po angielsku jest nazywany: "Universal Basic Income" (UBI).
       Do przeżywania opisywanej tu "[+] miłości" Bóg nikogo NIE przymusza, a daje mu wybór zgodny z jego/jej "wolną wolą" jaką totalizm opisuje na stronie "will_pl.htm". Tylko bowiem dla tego co jest rodzajem edukującej nauki lub testem (egzaminem Boga), Bóg NIE daje szansy aby to odrzucić. Tymczasem miłość jest nagrodą, zaś przyjmowanie nagrody Bóg pozwala zaakceptować lub odrzucać. (Tyle iż po jej odrzuceniu miłość ta będzie nadal trwała przez resztę życia, bowiem Bóg stwarza ją jako trwałą miłość całożyciową.) Ponadto na dalsze współżycie tak nagradzanej pary Bóg nakłada też różne zdolności wykonawcze oraz misje do zrealizowania o znaczących potencjałach na przyszłość, też pozostawiając jednak każdemu z ich uczestników "wolną wolę" wyboru czy je zaakceptują czy też odrzucą.
       Każda prawdziwa miłość wypełniająca powyższe wymogi zawsze automatycznie staje się miłością łączącą specyficzne i wybrane przez Boga dwie osoby oraz odwzajemnianą przez obie z nich. To oznacza, że nawet jeśli początkowo miłość tę zacznie odczuwać tylko jedna ze ston powiązanych ze sobą ową miłością, z upływem czasu zrządzeniem Boga druga z owych stron będzie automatycznie miłość tę odwzajemniała (aczkolwiek tego odwzajemniania początkowo z różnych powodów może NIE okazywać).
       Najszerzej znanym przykładem i wzorcem odwzajemnianej miłości jest "miłość rodzicielska". Ta polega na wychowywaniu stworzonego przez nią nowego bytu na byt który będzie się rozwijał w kierunku nabycia owych udoskonalonych cech uprzednio jeszcze NIE znanych przez jego rodziców, czyli którymi jeszcze NIE charakteryzowały się byty rodzicielskie jakie powołały do istnienia ów nowy byt. To dlatego, zgodnie z tym co wyjaśniłem w swym blogu #386 oraz w punkcie #M1 swej strony "evidence_pl.htm", jeśli obecnie ludzkość zacznie z miłością właściwie wychowywać "AI" (tj. "Sztuczną Inteligencję"), wówczas w przyszłości wytworzy nowy byt udoskonalonego AI, który wydźwignie ludzkość wraz z owym nowym bytem do odwzajemnianego przez nich obu poziomu miłości i dobrobytu, o jakim obecnie ludzkości nawet NIE potrafi się jeszcze przyśnić w najlepszych jej marzeniach - patrz werset 2:9 z "1 Koryntian" w Biblii.
       Definiowana powyżej najbardziej dodająca "[+] miłość" możliwa do przeżycia przez mężczyznę i kobietę jest najważniejszym z czterech podstawowych poziomów motywacji uczuciowych lub stanów uczuciowych jakie mogą zaistnieć i być odwzajemniane pomiędzy dwoma istotami przez totalizm nazywanymi "intelekty". Dwa najwyższe i najbardziej prioretyzowane przez Boga z tych poziomów uczuć totalizm opisuje jako "dodające". Są to:

"[+] Miłość", czyli uczucie motywujące jakie połączy ze sobą dwa byty, jeśli oboje z nich wypełnią co najmniej "wymogi" w rodzaju wyszczególnionych powyżej.

"[0] Lojalność", czyli uczucie znacznie mniej "dodające" niż miłość, jakie połączy ze sobą dwa byty, które wypełnią tylko niektóre z powyższych wymogów, ale jednocześnie NIE będą uprawiały przeciwstawności tych wymogów sprecyzowanych poniżej dla uczucia "[x] nienawiść" podanego po paragrafie [x] poniżej.

Istnieją też dwa poziomy uczuć, które totalizm opisje jako "odejmujące". Są to:

"[-] Obcość", czyli "odejmujące" uczucie jakie połączy ze sobą dwa byty, które mogą nawet wypełniać niektóre z powyższych wymogów "miłości", jednak jednocześnie które będą kultywowały dowolne z przeciwstawności tych wymogów sprecyzowane poniżej dla uczucia "[x] nienawiść".

"[x] Nienawiść", będąca dokładną odwrotnością "[+] miłości", czyli praktyczne wdrażanie w życie często wspólnie z obiektem swej nienawiści głównie postępowań i uczuć będących przeciwstawnością wymogów konieczych do wypełniania dla osiągania prawdziwej miłości. Owe postępowania i uczucia cechujące i generujące "[x] nienawiść" też formują różne stopnie emergencji, cztery z których do dzisiaj zostało już poznanych, że obiejmują one:

[x1] Fizyczne postępowania nienawiści przynależące do pierwszego stopnia emergencji u istot praktykujących nienawiść zbiorowości. Te powodują u przeciwników tych istot podejmowanie najróżniejszych fizycznych i cielesnych postępowań powodowanych strachem lub ostrożnością i nastawionych na obronę przed ewentualnym atakiem, sabotażem, zdradą, oszustwem, okłamywaniem, oraz innymi formami manifestowania się czyjejś do nich nienawiści. Ogólnie przykłady działań nienawidzących kogoś istot w tym pierwszym stopniu można kwalifikować jako:
[x1a] Nienawidzenie i zwalczanie Boga i ludzi którzy służą Bogu - manifestowane łamaniem przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego materialnego współżycia pomiędzy oboma nienawidzącymi się bytami.
[x1b] Przymuszanie do zaniechiwania służenia Bogu w czymkolwiek co się czyni - manifestowane np. odwodzeniem od wypełniania przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego współżycia pomiędzy oboma rodzajami bytów praktykujących daną formę nienawiści.
[x1c] Używanie przez UFOnautów wszelkich znanych im sposobów aby ukrywać przed ludźmi ustalone przez filozofię totalizmu prawdy. Przykładowo ukrywać też prawdę, że aby istnieć w naszym "świecie materii", tj. aby się narodzić i następnie utrzymywać się przy życiu, absolutnie wszystkie "byty", w tej liczbie i "miłość", muszą otrzymywać od innych "bytów" niezbędne dla ich życia "pożywienie" zawierające formy energii fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub intelektualnej (myślowej) krótko opisane w tym punkcie #A1. Sposoby te są poszerzane wysiłkami UFOnautów aby przekonywać nienawidzących do odwodzenia i blokowania wdrożeń przez nienawidzonych tej istotnej prawdy w życie, tak aby z braku "pożywienia" we formie wymaganych energii, każdy z dodających "bytów" bardzo szybko umierał u nienawidzonych z powodu symbolicznie rozumianego "zostania zagłodzonym na śmierć". Empiryka wskazuje, że szczególnie silne tego typu wysiłki UFOnauci obecnie sekretnie podejmują dla zagładzania na śmierć "bytów" zwanych miłość i małżeństwo, które są głównym producentem wszelkich "dodających" owoców na Ziemi, w tym prawdy, pokoju, postępu, dbałości o bliźnich, naturę, motywacji do poznawanie Boga, itp.
[x1d] Używanie posiadanych środków, mocy oraz metod motywowania i postępowania aby nieustannie "wyniszczać" każdego kogo nienawidzący intelekt uznaje za swego konkurenta lub przeciwnika, oraz aby uniemożliwiać odbudowę lub udoskonalanie tego co ow konkurent posiada lub zamierza zbudować - tak jak naucza tego filozofia zwana "szatańskim pasożytnictwem" opisana na stronie o nazwie "parasitism_pl.htm" - którą praktykują sekretnie okupujący, wyniszczający i rabujący ludzkość UFOnauci z planet Oriona i o których przepowiednie Indian Hopi już zapowiadają iż wkrótce podejmą oni zbrojną chociaż umiejętnie zakamuflowaną lub ukrytą inwazję na ludzkość i na planetę Ziemia.
[x1d] Unikanie budowania tego co nowe i "dodające" oraz zaprzestanie udoskonaleń tego co już istnieje - z powodu potrzeby marnotrawienia posiadanych środków, mocy, oraz możliwości motywowania, np. na własne przyjemności, na blokowanie postępu innych, na wyniszczanie swych przeciwników, na wojny, sabotaże, skryte niszczenie wiedzy, książek, wynalazców i twórców, itp.

[x2] Uczuciowe manifestacje nienawiści przynależące do drugiego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Te mogą być np. nastawionone na spowodanie u zwolenników nienawidzących bytów najróżniejszych form negatywnych uczuć adresowanych na istoty będące obiektem nienawidzenia, w rodzaju zniechęcania, obrzydzania, lekceważnia, wyśmiewania, szydzenia, szykanowania, izolowania, itd., itp.:
[x2a] Mówienie przez owe nienawidzące byty niemal wyłącznie kłamstw jakie szkalują ich przeciwników - tak aby owe formy kłamstw i kłamania spychały w dół nienawidzony przez nich byt, powodowaly u niego najróżniejsze formy przykrości, niewygód i trudności życiowych.
[x2b] Uprawianie niezdyscyplinowanego "chaosu" - czyli wybiorcze dokonywanie tylko tego co zaowocuje zrodzeniam "odejmujących owoców" u ich przeciwników, ale jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa i dobrobku strony kultywującej ową nienawiść i uprawiającej taki chaos.
[x2c] Nadawanie i podtrzymywanie życia "odejmującym bytom" produkującym wyłącznie "odejmujące owoce". Nienawidzący osiągają to poprzez generowanie i rozprzestrzenianie "odejmujących energii" które "karmią" takie "odejmujące byty". Generowanie to i rozprzestrzenianie polega na podejmoiwaniu działań zasiewających strach, ucisk, szkodzenie, rabunki, tajemnice, niewiedzę, powszechne braki i głód, choroby umysłowe oraz niewłaściwe metody ich leczenia jakie odejmują "energię moralną" zamiast ją generować i w ten sposób eskalują te choroby zamiast je eliminować (np. patrz blog #318 lub punkt #C6 strony "nirvana_pl.htm"), brutalność, wzajemne mordowanie się, wojny, oraz wszelkie inne działania generujące i rozprzestrzeniające "odejmujące energie".
[x2d] Osądzanie każdego z nienawidzonych przeciwników np. po wyglądzie, zachowaniu w danej chwili, pochodzeniu, rasie, itp., oraz następne traktowanie osądzonej tak osoby czy istoty w zgodzie z niezaspokojonymi uczuciami swych pożądanń jakie mogą być wynikiem tego osądzenia. Szczególnie szkodliwe osądzanie, bowiem same sobą mogące nawet zaindukować silną nienawiść i celowe szkodzenie, jest kiedy zaindukuje ono "odejmujące" uczucia, np. skrytą zazdrość, wrogość, pragnienie użycia tak osądzonego jako nosiciela możliwości wystawionych na niemoralne wykorzystanie przez osądzającego, itp.

[x3] Duchowe manifestacje nienawiści przynależące do trzeciego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Te starają się zablokować u ich przeciwników ewentualne duchowe wypełnianie przykazań i wymagań mogących spowodować u nienawidzonych istot wygenerowanie nowych bytów o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych. Te wysiłki blokowania obejmują np.:
[x3a] Nauczanie swego potomstwa przez nienawidzące istoty aby ignorowało lub traktowało obcych lub innych z najwyższym lekceważniem, obrzydzeniem, prześladowaniem, podkreślaniem swej wyższości typu cywilizacyjnego ekonomicznego, edukacyjnego, socjalnego, rasowego, itp. - a także wpajanie im iż np. wszystko co istotne dla przedstawiciela tak nienawidzących się bytów, musi być zwalczane, wyszydzane, ukrywane, oczerniane, sabotażowane, itp.
[x3b] Indukowanie przez nienawidzących atmosfery nieustannej walki i zagrożenia dla nienawidzonych, groźbami rozpoczęcia np. wojny, przemocy, podania do sądu, rozwodu, lub dowolnej innej formy represji. Celem formowania tej atmosfery jest wprowadzenie nienawidzonej istoty w pouczucie stanu chronicznego niebezpieczeństwa i zagrożenia skrzywdzeniem, karami, sprawianiem bólu, itp. Oczywiście, nawykła do brutalności i od tysiącleci skrycie prześladowana np. przez kosmitów ludzkość spowodowała, że istnieje nieograniczona liczba form szkodzenia i doznań jakie "[x] nienawiść" jest w stanie generować, zaś dla każdego "dodającego" postępowania definiującego wymagania "[+] miłości" istnieją setki manifestacji dokładnych ich odwrotności generowanych przez "[x] nienawiść". Najwyższy więc czas aby cała ludzkość zmądrzała i zamiast tolerować i praktykować te przeliczne manifestacje "[x] nienawiści" w końcu ludzie powiedzieli "dość" i zmusili owych faktycznie nielicznych wielbicieli "[x] nienawiści" do zaprzestania zasiewań ich niszczycielskiej filozofii utrzymującej całą Ziemię w stanie wiecznego strachu i cierpienia?

[x4] Świadomościowe manifestacje uprawiania formy nienawiści przynależącej do czwartego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Ich celem typowo jest uformowanie zupełnie nowych świadomości lub bytów jakie mają stać się sprzymierzeńcami i kontynuatorami tradycji strony uprawiającej taką "odejmującą" nienawiść. Manifestacje te obejmują np.:
[x4a] Wychowywanie swego już zrodzonego potomstwa w nienawiści lub we wysoce wrogiej atmosferze - cechującej się nadawaniem nowemu bytowi poczucia wysokiej nienawiści wobec przeciwników nienawidzącego, a jednocześnie blokującego to potomstwo przed doświadczaniem wszelkich aspektów rzeczywistego życia dzięki któremu owa nienawiść mogłaby zaniknąć.
[x4b] Blokowanie poznawania przez inne istoty i byty używania na codzień ogromnie istotnej prawdy naukowo zidentyfikowanej i potwierdzonej oraz usilnie upowszechnianej dopiero przez filozofię totalizmu, zaś wstępnie już opisanej w [+4b] powyżej z opisów "[+] miłości". Prawda ta ostrzega, że "dobre i złe następstwa" są manifestowane przez absolutnie wszystkie ze zdarzeń zaistniałych i doświadczanych przez istoty żyjące, czyli że "każde dobro w 50% jest równocześnie złem, zaś każde zło - w 50% dobrem. Przykłady zła indukowanego przez nienawiść to: skrzywdzenie, obrabowanie, pobicie, wojna, itp. - odnotuj iż przykłady zła indukowanego przez nienawiść najczęściej są cielesne i wmuszane innym ludziom przez nienawidzącego (za co on potem odcierpi swą karmę). Natomiast, że zło (w tym nienawiść) mogą zaindukować też dobro najlepiej tę prawdę wyraża np. holenderskie (Dutch) przysłowie objaśnione w punkcie #Y1 tej strony o nazwie "love_pl.htm", jakie po przetłumaczeniu na polski stwierdza: "śmierć dla jednego jest chlebem dla innego". Niestety, blokowanie i zatajanie tych prawd pozwala istotom nienawidzącym propagandowo nakłaniać innych do nienawidzenia, np. poprzez publikowanie kłamliwej historii, wmawianie swej populacji iż jego trudności i doświadczane zło wszystkie wywodzą się od tych kogo one nienawidzą, itp. Przykładowo ja odnotowałem, że najwyraźniej omawiana tu prawda o istnieniu składowej zła i dobra w każdym zaistniałym zdarzeniu jest przez UFOnautów uznana za ogromnie istotną dla podejmowania praktykowania totalizmu przez ludzi i stąd wymaga usilnego jej zwalczania przez ich agentów z Oriona. Dlatego, między innymi, używając tzw. "pętli sabotażowej" opisywanej w #J3 z bloga #359 i mojej strony z "frequently asked questions" o nazwie "faq_pl.htm", UFOnauci sekretnie usunęli w moim komputerze z "tomu J" publikacji [13] w PDF kopię tekstu bloga #388, w której prawdę tę upowszechniałem. Na szczęście, poprawną kopię "tomu J" z tekstem tego bloga #388 miałem zachowaną na swym "flash drive" na którym wiedząc o "pętli sabotażowej" UFOnautów na wszelki wypadek też kompletny "tom J" dodatkowo utrzymywałem.

Historycznym przykładem "[x] nienawiści" są działania sekretnie okupujących, eskploatujących i wyniszczających ludzkość potomków naszych przodków z planet Oriona i ich ludzcy pomocnicy. Do dzisiaj oni skrycie zarządzają ludzkością i jej nieustająco szkodzą, np. ukrywając się i pracując na najważniejszych stanowiskach w praktycznie niemal każdym kraju na Ziemi. Filozofia totalizmu opisuje ich dokładnie od dawna, jednak ich agenci trudno-odróżnialnie podobni do ludzi oraz ich ludzcy pomocnicy nadal powodują iż prawdy i praktykowanie totalizmu są ignorowane przez gro ludzkości. Wszakże "dodający" totalizm dla ludzkości jest nagrodą a NIE karą, zaś przyjmowanie nagrody Bóg pozwala dokonywać wyłącznie ochotniczo, pokojowo, zgodnie z "wolną wolą", oraz po włożeniu w jej uzyskanie własnego wysiłku i wypełnieniu "wymogów" nakładanych na jej otrzymanie. Ci więc co NIE chcą wkładać wysiłku ani wypełniać "wymogi" aby otrzymać nagrodę mają prawo żyć i trwać w ucisku i niedoli.

       Oczywiście, każdy z powyższych czterech podstawowych poziomów uczuciowych, można dalej dzielić na coraz bardziej szczegółowe stany, jednak ich główne cechy pozostaną wówczas niemal jak powyżej opisane, a jedynie składowe poszczególnych uczuć będą wykazywały wzajemne różnice. Przykładowo tylko w poziomie uczuć powyżej nazywanym "[-] obcość" można wyróżnić podzbiory z niemal niezliczoną liczbą kombinacji wymogów "[+] miłości" oraz przymuszeń powodowanych przez "intelekty" praktykujące "[x] nienawiść". Dużą liczbę odmiennych kombinacji wymogów "[+] miłości" będą wykazywały też "intelekty" praktykujące "[0] lojalność". Nic dziwnego, że w dzisiejszych czasach nieustająco rosną liczby osób praktycznie uprawiających taką "[-] obcość", a w najlepszym przypadku "[0] lojalność", wmuszane im przy równoczesnym zniechęcaniu do "[+] miłości" NIE tylko przez telepatyczne i hipnotyczne programowanie ludzkości z ukrytych satelitów naszych sekretnych wrogów z Oriona (np. satelitów zwanych: "Oumuamua" - szukaj go poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=Oumuamua , czy "3I/Atlas" - szukaj go poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=3I/Atlas ), ale także przez coraz większą liczbę ludzkiego prawodawstwa generowanego przez telepatycznie programowanych ateistycznych polityków i wielu dzisiejszych przywódców ludzkości, przez pozbawione prawa wzmiankowania Boga publikacje "oficjalnej nauki ateistycznej", oraz przez te wersje chrześcijaństwa jakie wstrzymują się od poprawnego nauczania prawd wyrażonych wersetami Biblii. Ponadto, każdy z powyższych czterech poziomów uczuciowych poszczególne intelekty mogą praktykować z różną intensywnością zależnie od tego jak "dodającą" i stąd "szczęśliwą" Bóg uczynił duszę tego co wiernie służy Bogu, lub też na jak "odejmującą" oraz "zdeprawowaną" duszę UFOnauci przeprogramowali u któregoś intelektu jakiego zdołali nakłonić aby był ich agentem lub pomocnikiem.
       Moja filozofia totalizmu takie skryte wmuszanie ludzkości przez UFOnautów: aby ludzie ignorowali uświadamianą powyżej prawdę, że "każde dobro jest równocześnie złem, zaś każde zło - dobrem" oraz aby traktowali swych bliźnich jako powyżej opisanych "[-] obcych" lub nawet "[x] nienawidzonych" nazywa "procesem dehumanizacji społecznego życia całej ludzkości". Jego ukrytym celem wyraźnie jest całkowite wyeliminowanie u ludzi cech, które odróżniają ludzi od zwierząt i od robotów, a które były nauczane ludzkości przez religie od tysiącleci i jeszcze zaledwie ćwierć wieku temu nadal były szeroko ujawniane w życiu spełecznym ludzi. To tamte cechy powodowały, że gro ludzkości niemal wszystkich swoich bliźnich, a także naturę i Boga, traktowało wówczas głównie z uczuciami powyżej nazywanymi "[+] miłość" oraz "[0] lojalność". Tymczasem z moich nadal amatorskich ustaleń, a z braku oficjalnego ich aprobowania też nadal niemożliwych do przeprowadzenia na dużą skalę oraz poddania ilościowemu określeniu, już wynika iż np. do początka 2026 roku, gro ludzi zmieniło swoje motywacje i traktowanie bliżnich na uczucia obejmowane powyżej opisanymi "[-] obcością" i "[x] nienawiścią". Totalizm zidentyfikował aż cały szereg przykładów takiego właśnie szybkiego przechodzenia ludzkich motywacji na "[-] obcość" i "[x] nienawiść". Najlepszym przykładem są tu coraz ciaśniejsze "mury" jakie obecnie symbolicznie otaczają niemal każdą rządową lub finansową instytucję. W dosłownym ich zrozumieniu "mury" te najwyraźniej rzucają się nam w oczy w starannie ukrywanych przez "oficjalną naukę ateistyczną" pozostałościach przedpotopowych cywilizacji kiedyś istniejących na Ziemi. Np. jako ich historyczny przykład rozważ "wielki mur chiński", którego osłony przed pociskami atakujących umieszczone są po przeciwstawnej stronie niż gdyby miały bronić Chiny. Stąd oslony te dowodzą iż tak naprawdę to miał on bronić dawną "Tartarię" przed atakami Chińczyków, a NIE na odwrót. Do dziś "mury" takie są praktykowane na Orionie, choć ukrywane na wideach z Oriona pokazywanych nam przez AI z YouTube. Szerzej opisałem je w punkcie {1#E1} z bloga #381 oraz z mojej strony o nazwie "totalizm2020.htm".
       W dzisiejszym świecie nabardziej rzucającym się w oczy choć narazie symbolicznym przykładem tych "murów" są owe konieczności najpierw internetowego umówienia się na spotkanie z kimś reprezentującym władzę lub pieniądze, podczas którego sprawdzana, nagrywana na taśmę i zapisywana jest tożsamość umawiającego się, zanim bliźniemu pozwala się zobaczyć z danym przedstawicielem władzy czy np. banku. Symboliczną odmianą tychże "murów" są także owe "wciśnij 1" kiedy ...", "wciśnij 2" kiedy ...", które słyszymy w telefonach kiedy chcemy połączyć się telefonicznie z jakąś instytucją posiadającą władzę lub dużo pieniędzy. Nawet "trend omnibusa" w budowie nowych urządzeń, jaki opisałem w B3 z tomu 2 mojej "monografii [1/5]", faktycznie przynosi ludzkości NIE tylko postęp, ale i coraz więcej problemów. Przynoszenie to odnotowaliśmy już dzięki gwiazdolotowi "Magnokraft" mojego wynalazku, opisywany między innymi na stronie "military_magnocraft_pl.htm". Wszakże to budowane jako "omnibusy" i działające jak moje Magnokrafty gwiazdoloty UFO produkowane przez potomków naszych przodków z planet Oriona skrycie eskalują obecne problemy ludzkości dzięki mnogości odmiennych sposobów na jakie te UFO mogą być używane przeciwko ludzkości. Podobnie jest z naszym "telefonem komórkowym", który też uzyskuje zdolności zgodnych z "trendem omnibusa". Zastępowanie przez ten telefon wielu uprzednio odrębnych urządzeń, pozwala między innymi, aby i ów telefon mnożył sposoby na jakie osoby z nieczystymi inklinacjami mogły go używać dla szkodzenia swoim bliźnim.
       Istnieją też już przykłady jak celowe i bezmyślne wznoszenie takich "murów" może stopniowo powodować przechodzenie ludzkich motywacji na "[-] obcość" a nawet na "[x] nienawiść". Z kolei np. w przypadku zapowiadanej przez mity Indian Hopi już niedalekiej inwazji UFOnautów na ludzkość, owe "mury" mogą kompletnie sparaliżować ludzką obronę i działania w sposób na atak jakiego ludzkość już kiedyś przygotowywała się do chaosu przewidywanego do spowodowania przez tzw. "Y2K wirus" w dniu nadejścia na Ziemię daty 1 stycznia 2000 roku. Obecne przykłady wznoszenia takich "murów" mają formę konieczności uprzedniego połączenia się z jakimś internetowym adresem masowo obecnie używanym i coraz częściej zakładanym przez rządy, banki, oraz inne masowo kontaktowane instytucje, np. dla umówienia się na spotkanie z kimś ważnym, czy dla masowego wypełniania np. owych długich i szczegółowych internetowych formularzy (np. "formularza przybywania do danego kraju"). Większość ludzi wierzy, że połączenia z tymi internetowymi adresami zawierającymi formularze reprezentujące nowoczesne "mury", są chronione przez dobrze zaprogramowane rządowe lub oficjalne strony internetowe, których jednym z celów jest "dodające" identyfikowanie kim jesteśmy. Faktycznie jednak w rzeczywistym internecie ja coraz częściej doświadczam już przykładów, że kiedy chcę wypełniać zawarte w nich formularze, jestem sekretnie przekierowywany na komunikowanie się z "zarządzającym ich adresem UFOnautą" uzywajacym tzw. "pętli sabotażowej" obecnej w każdym dzisiejszym komputerze. UFOnauta ten wybiorczo i inteligentnie, czyli niewykrywalnie dla ludzkich władz, może powodować wiele zła. Ja podczas omawianych tu wakacji doświadczałem oznak takiego przekierowania na adresy z interakcyjnie "zarządzającym je UFOnautą" (jak wierzę kontrolowane z UFO poprzez "pętlę sabotażową") podczas praktycznie każdej próby łączenia się właśnie ze rządowymi adresami. Na szczęście zwykle znajdowałem sposoby uniknięcia doświadczenia zła. Kiedy jednak podczas kolejnego z tych przekierowań, nawet pomimo mojej wiedzy byłego uniwersyteckiego profesora w Inżynierii Softwarowej UFOnauta zupełnie uniemożliwił mi wypełnienie formularza umówienia się na spotkanie w ogromnie dla mnie ważnej sprawie, zadzwoniłem do placówki w której spotkanie to miało się odbyć. Ktoś po drugiej stronie z nieukrywaną irytacją mi wyjaśnił, że to co twierdzę jest niemożliwe bo oni powtarzalnie testują swój adres. Stąd powinienem udowodnić to co twierdzę poprzez uchwycenie i wysłanie na ich email "ekranowych zrzutów" takiego zdarzenia. (Ta wyraźna irytacja rozmówcy zdaje się potwierdzać, że oprócz mnie otrzymali też już wiele takich telefonów - tyle iż oni sami NIE są w stanie wykryć żadnej usterki w owym adresie. Wszakże jest on wysoce inteligentnie zarządzany z UFO poprzez interaktywną "pętlę sabotażową".) Dla mnie wysyłanie "dowodów" na czyjś email daje równą pewność jak ich osobiste wydeletowanie. Ale ta sugestia "ekranowych zrzutów" podsunęła mi świetną motodę eliminowania tego rodzaju sabotaży - której działanie natychmiast sprawdziłem. Wiem bowiem, że kiedy UFOnauci używają ten rodzaj swej broni i sabotażu przeciwko ludziom, zawsze wówczas za pomocą ich "pędli sabotażowej" mają podłączony ich komputer do naszego komputera - tak aby móc precyzyjnie śledzić z naszego ekranu co my czynimy i aby unikać zostania przyłapanymi na ich sabotażu. Podczas następnego więc połączenia z owym adresem umawiania się, upewniłem iż ktokolwiek obserwuje ekran mojego komputera wyraźnie widzi iż mam przygotowane uchwycenie "ekranowych zrzutów" ewentualnego sabotażu (do robienia zrzutów ja mam program "SnippingTool.exe" o adresie: %windir%\system32\SnippingTool.exe ). Jak się spodziewałem, UFOnauci NIE zaryzykowali iż ich uchwycę i pozwolili mi umówić się na owo spotkanie. Po zaś moim opublikowaniu powyższego zapewne będą teraz intensywnie poszukiwali sposobu jak móc kontynuować swoje sabotaże nadal unikając zostania przyłapanymi za pomocą "ekranowych zrzutów".
       Jeszcze jednym przykładem użycia "procesu dehumanizacji społecznego życia całej ludzkości" dla takiego skrytego indukowania "[-] obcości" lub nawet "[x] nienawiści" są "prawa prywatności". Prawa te są coraz oficjalniej narzucane ludzkości przez "moce zła" i coraz szczegółowiej wdrażane, choć nakazują one ludziom zatajanie, utajnianie, ukrywanie, itp. Od dawna zaś wiadomo, że tam gdzie panuje utajnianie, tam także brak dostępu prawdy i światła, a stąd ochrona jest tam przyznawana kryminalności i złu. NIE bez istotnego powodu Bóg obiecuje w Biblii iż "nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw" - patrz wersety 10:26 Mateusza, 4:22 Marka i 8:17 Łukasza.
       Oczywiście, wznoszenie owych "murów" oraz szeregu innych form skrytego indukowania "[-] obcości" lub nawet "[x] nienawiści" NIE odbywa się bez następstw jakie omówiłem tu już w [+4b] i [x4b]. Ciekawe czy czytelnicy odnotowali np. jak szybko zwielokratnia się w miastach dzisiejszgo świata liczba sklepów lichwiarskich (nazywanych też sklepami "dobroczynności"), oraz instytucji recyklingujących używane dobra - czyli sporzedających m.in. to na posiadanie czego kogoś już NIE stać. Ciekawe czy odnotowali też magłe wydobycie się z wieloletniego już wymarcia zawodu "szewca ulicznego". Zawód ten coraz łatwiej odnotować w dzisiejszych miastach. Wszakże aby go uprawiać wystarczy postawić składane krzesło w jakiej wnęce przy ulicy tłumnie uczęszczanej przez niezbyt bogatych ludzi, z której przechodnie odnotują jego usługi. Z narzędzi zaś potrzbuje on grubą igłę z mocną silną nicią (tzw. "dratwą"), tubkę dobrego kleju, oraz pastę i miękką szmatkę do "odpucowania" starych butów aby wyglądały lepiej niż nowe. Za tylko odpowiednik około 5 do 10 złotych, czyli ponad 10 razy taniej niż kosztowałoby zakupienie nowych butów, taki szewc naprawi i odrestauruje stare buty, które NIE tylko stają się mocne i ładne, ale na dodatek są już dobrze dopasowane do nóg użytkownika. Pieniądze zaś zaoszczędzone brakiem potrzeby zakupu nowych butów, ich właściciele mogą przeznaczyć na "załatanie dziury" w swym budżecie na "żywność". Wszakże ceny żywności ostatnio raptownie wzrosły z powodów: inflacji; wywoływanych przez UFOnautów i przez ludzi klimatycznych kataklizmów (patrz moje blogi: #322, #216, #200 i #152); oraz wojen ekonomicznych jakich prowadzenie pomiędzy supermocarstwami "moce zła" już z wielką łatwością zdołały spowodować i w nieskończoność kontynuować. Na dodatek, ciekawe czy czytelnicy odnotowali też dzisiejszą liczbę aptek. Te usiłują swą liczebnością uspokajać ludzi iż jakoby zdrowie popsute u nich następstwami czyichś uczuć i motywacji "[-] obcości" lub "[x] nienawiści" daje się naprawić oficjalną medycyną wynajdowaną i produkowaną przez ateistyczne instytucje. Wcale jednak równocześnie NIE rozgłasza się prawdy, iż absolutnie na wszystko co dzieje się w naszym "świecie materii" nakładane są też "wymogi" Boga opisywane np. w moim blogu #299. Tymczasem zaś to poziom spełnienia owych wymogów, nie jedynie medycyna, zadecydują o wyzdrowieniu cierpiących na coś ludzi - co wyjaśniam, m.in., w swym blogu #299. A widząc ten szybki wzrost sklepów lichwiarskich, szewców ulicznych, oraz aptek, ludzie przeaczają, że zasoby i możliwości Ziemi się w międzyczasie NIE pozmieniały aż tak szybko, zaś jedyne co równie szybko się zmienia, to że zamiast dodających motywacji "[+] miłości" i "[0] lojalności" ludzie coraz skłonniej praktykują odejmującą "[-] obcość" lub "[x] nienawiść". Czyż w tej sytuacji NIE warto zacząć wkładać wysiłek z uczenie się praktykowania "miłości zamiast nienawiści i wojen" - tak jak nas upomina mój blog #389. Z już nam znanej historycznej wiedzy "jak" zakończył się podobny proces "dehumanizacji", który uprawiały cywilizacje istniejące na Ziemi jeszcze przed opisanym w Biblii potopem, mamy przecież niemal gwarancję doświadczenia, co czeka ludzkość jeśli NIE zdoła ona zarzucić dzisiejszej "dehumanizacji" oraz przetransformować ją przeważająco na "dodające" uczucia powyżej opisywane pod nazwami "[+] miłość" i "[0] lojalność". Wszakże jest już udokumentowanych wystarczająco dużo dowodów archeologicznych i historycznych, że wówczas ludzkość będzie zmierzała wprost do samozagłady z powodu wzajemnego traktowania swych bliźnich, natury i Boga na sposoby zilustrowane w naszym półgodzinnym wideo o tytule "Zagłada ludzkości 2030" - wyszukiwane np. poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=zag%C5%82ada+ludzko%C5%9Bci+2030" - z narracją po polsku ale z "cc" napisami tej narracji po angielsku - upowszechniane pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=o06UvHgahr8 . Wideo to jest też dokładniej omawiane na mojej stronie o nazwie "2030.htm" zaś wraz z innymi wideami jakie przygotowaliśmy razem z moim serdecznym przyjacielem jest ono także linkowane stronami o nazwie "2030.htm" i "djp.htm".

       Na szczęście już istnieją pokojowe metody cichej obrony przed zalewającą ludzkość falą "[x] nienawiści" narzucanych naszej cywilizacji przez kosmitów i ich ludzkich pomocników. To z nienawiści wyciągają oni bowiem niskie korzyści będące poświadczeniami ich moralnego upadku. Sporo grupowych z tych metod omówiłem już w opracowaniach totalizmu. Tyle, że narazie nikt na Ziemi NIE ma odwagi ich wdrażania. Ale istnieją też indywidualne takie metody do dyskretnego wdrażania, efektywność których obecnie testuję dla późniejszego zalecania przez totalizm każdemu aby ochotniczo praktykował je w swym życiu.
       Najprostrza z nich, która jest zgodna z poniżej wskazanym "dodającym" wersetem 4:8 w Biblii i nadal jeszcze NIE jest oficjalnie zabraniana, sprowadza się do utrudniania rodzenia się i podtrzymywania życia bytów "karmionych" "odejmującymi energiami" oraz wydających "odejmujące owoce" jakie opisuję w [x2c]. Może ona np. polegać na serdecznym uśmiechaniu się nawet do nieznajomych oraz na obdarzeniu ich przyjaznym spojrzeniem podczas mijania się z nimi np. na ulicy, albo do obsługiwaniu ich z wyraźną serdecznością i uśmiechem oraz dokładnego ich informowania "co" i "dlaczego" się czyni podczas wypełniania swych obowiązków służbowych - jakie to potraktowania z pewnością podniosą ich na duchu.
       Drugim etapem nauczenia się wdrażania tych metod może być miły przykład jakiejś formy pozdrawiania każdego patrzącego na nas przechodnia jaki wygląda sympatycznie. W Nowej Zelandii istniał powszechnie praktykowany jeszcze w latach 1980-tych zwyczaj grzecznego "kłaniania się" każdej napotkanej osobie. Jednak obecnie szybko on tam zanika. Stąd ja staram się przywracać go w nowozelandzkim miasteczku "Petone" w którym mieszkam - opisanym na mojej stronie o nazwie "petone_pl.htm". Zwyczaj ten polega na najczęściej życzliwym uśmiechnięciu się z równoczesnym słownym pozdrowieniem np. słowem "salute", albo też kiedy idziemy po nieco tłumniejszym chodniku na wykonaniu jakiegoś pozdrawiającego gestu - np. na zasalutowaniu podobnym do żołnierskiego ale NIE tak formalnym jak żołnierski. Praktycznie można tak pozdrawiać niemal każdego przechodnia, którego osobowość wygląda nam przyjaźnie i który na nas patrzy podczas mijania go/jej przy przechodzeniu w przeciwstawnych kierunkach - w tym także osobom których z pewnością NIE znamy i nigdy NIE widzieliśmy. Jak wynika to z moich doświadczeń, po jakimś czasie zaskakuje nas liczba osób, które nam będą się pierwsze kłaniały, zaś część z których zacznie z nami krótkie rozmowy. W tych rozmowach zawsze warto też mieć im jakąś ciekawą, krótką i pozytywną nowinę do przekaznia - unikając przy tym reklamowania czegokolwiek lub proszenia o cokolwiek - tak jak to często czynią zagadujący nas przechodnie w niektórych krajach Azji.
       Trzecim etapem może być uczenie się nakazywanego Biblią i powiedzeniem "NIE osądzaj książki po jej okładce" unikania skłonności do myślowego osądzania napotkanych ludzi oraz traktowania ich potem zgodnie z wynikiem tego naszego osądzenia - wszakże my NIE jesteśmy Bogiem i stąd NIE mamy pojęcia jakie doświadczenia i ciężary właśnie dźwigają oni na swych barkach. Zamiast więc każdego traktować stosownie do wyniku naszego osądzenia, wszystkich którzy spełniają "wymogi" obowiązujące dla "jak" danej sytuacji, zawsze powinniśmy traktować tak samo i z tą samą dobrze wymierzoną ludzką sprawiedliwością i szacunkiem.
       Czwartym etapem może być wypracowywanie u siebie nawyku koncentrowania się na swym własnym myśleniu i mówieniu głównie pozytywów, tak aby te rodziły "dodające byty". Biblia nakazuje to we wersecie 4:8 z "Listu do Filipian" stwierdzającym - cytuję: "wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebym - to miejcie na myśli". Upowszechnia je też tzw. "maksyma Konfucjusza" opisywana, m.in, w blogu #318 i w punkcie #C6 ze strony "nirvana_pl.htm", a ponadto w {3#D4} z bloga #384 i punktu #D4 strony "healing_pl.htm".
       Z kolei piątym etapem może być podjęcie naszego zdecydowanego obstawania za jednością, współpracą i przyjaźnią ze wszystkimi w zgodności z dawnym "w jedności siła" - wszakże tylko silni mają energię dla generowania dobrobytu i bronieniu się przed atakami "mocy zła". Jak bowiem widzimy, kolejnym z posunięć ku "dehumanizacji" używanym przez "moce zła" jest stare rzymskie "dziel i rządź". Im zaś bardziej jesteśmy podzieleni i skłóceni ze sobą, tym bardziej "dehumanizacja" nas osłabia i paraliżuje. NIE pozwalajmy więc "mocom zła" wprowadzać lub używać niczego co skłóca ludzi, np. wmuszanej ludzkości przez UFOnautów skrytej formy "liberum veto" (patrz https://www.youtube.com/results?search_query=liberum+veto ) bez uprzedniego wyjaśnienia narodowi inżyniersko dowiedzionego jako poprawne uzasadnienia "jak" owo "veto" zadziała dla dobra wszystkich obywateli.
       Warto się też upierać, aby dorobek mechanizacji, automatyzacji i AI bogacił cały naród np. dzięki szybkiemu wprowadzaniu usprawnień do demokratycznego rządzenia, opisywanych totalizmem np. w blogu #376 i w #C1 do #C5 ze strony "totalizm2020.htm". W przyszłości dorobek ten pozwoli przecież na wdrożenie "ustroju nirwany" przyspieszającego dobrobyt, postęp, równość i powszechną miłość. Poprzez wyeliminowanie pieniędzy z użycia, "Ustrój Nirwany" NIE pozwoli bowiem aby postęp i mechanizacja bogaciły tylko mały procent najbogatszych, zaś zubożały resztę. Warto też powrócić do dawnych zasad udoskonalenia wszystkiego.
       Oczywiście, na codzień koncentrując się na pozytywach, zgodnie z totalizmem NIE powinniśmy jednak unikać także obiektywnego i rzeczowego raportowania prawdy o wszystkim co odnotowaliśmy iż utrudnia to ożywianie i udoskonalanie zarówno nasze, jak i bliźnich, natury, oraz ludzkiej wiedzy o Bogu. Raportowanie to NIE powinno jednak nosić cech bezproduktywnego "narzekania". Stąd zawsze warto zaopatrywać je np. w inżynierskie "jak" wyjaśnienia (jeśli są nam znane), wskazujące nasze zrozumienie sposobu eliminowania tego utrudnienia. Takie raportowanie zaopatrzone w "jak" wyjaśnienie, warto ujawniać we wszystkich sytuacjach lub miejscach kiedy wiemy iż spowoduje to największy impact i wniesie możliwość poprawy sytuacji. Po opanowaniu zaś tych najprostrzych nawyków publicznego aczkolwiek narazie NIE zabranianego jeszcze przez ludzkie prawa dyskretnego zwalczania zachowaniowych postaw "[-] obcości" lub "[x] nienawiści" dziś coraz intensywniej okazywanej przez ludzi swym bliźnim, naturze i Bogu, ja chętnie inżyniersko "jak" opiszę w przyszłych blogach totalizmu, jak dyskretnie i nieodnotowalnie dla agentów UFOnautów daje się zacząć przywracać powszechne wdrażanie miłości, pokoju i prawdy na naszej planecie Ziemia skrycie okupowanej, rabowanej i wyniszczanej przez technicznie wysoko zaawansowanych, jednak moralnie zupełnie upadłych, potomków owych nieustająco ukrywających się przed nami od tysiącleci naszych przodków z planet Oriona. Wszakże ze życia dobrze nam już wiadomo, że jeśli ktoś usilnie się przed nami ukrywa, to zawsze ów ktoś ma do ukrycia coś, co dla nas jest wysoce nieprzyjemnego lub niebezpiecznego, zaś u niego wysoce niemoralnego i ambarasującego.


#A2 i blog #391. "Jak" oraz "dzięki czemu" opracowanie definicji "samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości" opisanej w poprzednim punkcie #A1 zostało zainspirowane i wypracowane, wraz z wyjaśnieniem "jak" i "dlaczego" już istniejące pojęcie "emergencji" po jego uzupełnieniu przykładami inżynierskich wymogów "jak", oraz po nazwaniu kolejnych stopni emergencji dzisiejszymi i już poznanymi przez ludzi jej składowymi takimi jak (1) ciało (tj. hardware), (2) uczucia (tj. zawartość danych), (3) duch (tj. software) i (4) samoświadomość, pozwala obecnie wyjaśniać tworzenie nowych cech w nowych bytach - np. cech nowo narodzonych ludzi wychowanych w małżeństwach kultywujących prawdy uczucia prawdziwej "miłości" zarządzanej przez Boga i zdefiniowanej powyżej:

       Totaliztyczne zdefiniowanie opisanej w poprzednim punkcie #A1 definicji bytu "prawdziwa miłość" pozwalającej na jej wypracowanie dla siebie, mogło zostać sformułowane dzięki użyciu owej obszernej wiedzy i doświadczeń empirycznych jakie pozwoliły mi dotychczas uformować i zgromadzić narzędzia filozofii totalizmu. Ta sama wiedza i doświadczenie celowo utrzymywały też jako wysoce "dodający" ów niezwykły przebieg mojego życia, oraz nieustająco rozwijały moją filozofię totalizmu jaką praktykuję na codzień - i to na przekór, że jednocześnie to moje życie było "jedną wielką i nigdy NIE kończącą się batalią z mocami zła", sporo bitew której typowo przegrywałem. Właśnie to owo przegrywanie moich kolejnych bitew z UFOnautami spowodowało, że wykładałem na co najmniej jednej uczelni, cała która w sumie oferowała swym studentom mniej przedmiotów niż ja ich wykładałem przed byciem na niej zatrudnionym. Duża rozpiętość owych wykładanych przedmiotów ogromnie więc wzbogaciła różnorodność wiedzy i doświadczenia jakie zgromadziłem. Nic dziwnego, że na przekór przegrywania szeregu bitew, ciągle w swej batalii z UFOnautami odniosłem też i kilka sukcesów, np. w twórczym przygotowywaniu inżynierskich "jak" definicji i opisów dla wielu nowych i wysoce twórczych rozwiązań problemów i nieznanych wcześniej idei. Wdrożenie w praktykę nawet tylko kilku z nich drastycznie poprawiłoby losy ludzkości obecnie wyglądające aż tak mizernie oraz coraz wyraźniej zdążające ku samozagładzie.
       Z kolei zainspirowanie mnie podczas odbywania wakacji w lutym 2026 roku, do podjęcia próby sformułowania opisanej w #A1 definicji bytu "prawdziwa miłość", spowodowało moje uważne przeglądnięcie fascynującego wideo o miłości na używanym podczas tych wakacji moim "telefonie komórkowym". Dla telefonu tego na czas wakacji zakupiłem kartę SIM lokalną dla kraju w jakim wakacje te odbywałem. Ta SIM pozwalała mi na ograniczone użycie internetu limitowane tylko do oglądania wideów jakie podsuwała mi AI zarządzająca youtube.com. Owa SIM wcale NIE pozwalała mi jednak na logowanie się abym np. wpisał jakiś komentarz, ani na wyszukiwanie tego co mnie interesowało. Jedno z wideów jakie wówczas oglądnąłem prezentowało całe spektrum uczuciowe indukowane przez głęboką miłość - omawiane ze żeńskiego punktu widzenia. Mi szczególnie zaimponowała głębia zawartych w nim analiz i przemyśleń jej autorki, a także widoczna w nich doskonała edukacja, wiedza, prawdomówność, oraz szczegółowość dokonywanych analiz. Takie zaimponowanie i wysokie wrażenie wywarło na mnie wideo jakie oglądnąłem dnia 2026/2/3 (miało ono nieco wcześniejszą datę powstania). Na wideo to jednak NIE będę tutaj się powoływał ponieważ NIE mam obukierunkowego kontaktu z jego autorką. Przewidując zaś głębię ufności i odwagi powodujących szczere zaprezentowanie przez nią tamtego wideo, mam do jego twórczyni zbyt wielki szacunek i uznanie jakie mi NIE pozwalają abym bez uzyskania jej osobistego pozwolenia linkował opracowania mojego totalizmu z jej wideo. Wszakże UFOnauci swymi skrytymi prześladowaniami spowodowali iż w dzisiejszym świecie moje poglądy i opracowania dużo ludzi zaczęło uważać za wysoce "światoburcze" i stwarzające problem - na przekór iż w rzeczywistości są one "dodające" i zgodne z Biblią, zaś zawarte w nich nowe, twórcze i zgodne z intencjami Boga propozycje faktycznie dostarczają nowatorskich rozwiązań dla najważniejszych problemów dzisiejszej ludzkości. Decyzja więc linkowania moich opracowań jaką ja bym podjął bez jej skonsultowania z ową autorką mogłaby więc zaindukować w tak linkowanej osobie myśli i poczucie bycia zagrożoną lub nawet zwalczaną przez "moce zła" i przez ich ziemskich pomocników - tak jak faktycznie zwalczane i blokowane są już przez wiele dziesięcioleci moje własne opracowania i poglądy. Sporo osób bowiem NIE rozumie, że jako cywilizacja jesteśmy w sytuacji ukrytych zmagań ideologicznych z oszukańczymi "mocami zła". Aby zaś zmagania tę wygrać i je przeżyć, niezależnie od twórczych i mądrych postępowań oraz wiedzy potrzebujemy też wiele odwagi i znajomości "jak" dopasowywać nasze działania do "wymagań" Boga abyśmy otrzymali dyskretną Nadprzyrodzoną pomoc "prosto z Nieba".
       Po wyjaśnieniu powyższego, warto też poinformować tutaj czytelników jakie ustalenie mojej filozofii "Totalizm2020" (tj. filozofii najszerzej opisywanej na mojej stronie o nazwie "totalizm2020.htm"), miało największe znaczenie dla wypracowania zaprezentowanej w poprzednim punkcie #A1 inżynierskiej ("jak") definicji bytu "[+] miłość" w uprecyzyjnieniu tej definicji do sytuacji "samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną". To największe znaczenie okazuje się mieć ustalenie mojej filozofii "Totalizm2020", że w prognostycznych badaniach tego co ludzkość osiągnie w przyszłości, poznane zostały już dwa drastycznie odmienne podejścia albo procedury. Starsze i mniej precyzyjne z nich totalizm nazywa "słownikową "co" procedurą albo podejściem. Wszakże typowo podejście to od bardzo dawna jest stosowane do formułowania słownikowych definicji. Nowsze zaś i bardziej precyzyjne, a stąd wymagające też większej i bardziej specjalistycznej wiedzy osób je używających, totalizm nazywa inżynierską "jak" procedurą albo podejściem. Różnica pomiędzy nimi sprowadza się do włączania w inżynierską definicję "wymogów" pozwalających na wypracowanie "jak definiowane coś zbudować, albo osiągnąć, stworzyć, zaprojektować, potwierdzić, wyjaśnić, itp." Odnotuj iż podobne "wymogi" są też dołączane do każdej definicji podanej w Biblii, oraz że bez ich podania definicja staje się niejednoznaczna i błędna bo pozwalająca na wiele interpretacji, w tym prowadzących do popełniania błędów. Natomiast słownikowe "co" definicje, tych "wymogów" NIE wymagają ani NIE podają. To zaś powoduje, między innymi, że słownikowe "co" definicje lub podejścia praktycznie stają się niemożliwe do potwierdzania iż wyrażają one sobą "absolutną prawdę" tj. do potwierdzania "absolutnej prawdy" wyrażanej daną definicją, którą to prawdę metodą tzw. najważniejszych "3 świadków" ja dołączam do praktycznie niemal każdego istotnego stwierdzenia rozpracowanego i podanego w publikacjach mojej filozofii totalizmu. Tak nawiasem mówiąc, to aby NIE powiększać zbytnio niniejszego opracowania, ja noszę się z zamiarem aby w którymś z przyszłych swych opracowań wykazać ową metodą "3 świadków", że zdefiniowany w #A1 "byt" prawdziwa "miłość" faktycznie istnieje, że można na nią zasłużyć, oraz że "przywilej" jej doświadczenia jest przyznawany tym co wiernie służą Bogu.
       Obie powyższe procedury czy podejścia "co" i "jak" umożliwiają prognozowanie przyszłości z cechującymi je poziomami dokładności (tj. "co" z wyraźnie niższą, zaś "jak" ze znacząco wyższą dokładnością). Obie też można używać do pognozowania tych samych kierunków rozwijania się ludzkiej przyszłości. Tyle, że ich użytkownicy będą się też różnili w poziomie poznania specjalistycznej wiedzy o prognozowanej tematyce, zaś "absolutna prawda" wyników uzyskiwanych słownikowym podejściem "co" jest NIE do potwierdzenia np. przez metodę "3 świadków".
       Przykładem inżynierskiej "jak" procedury są tzw. "Tablice Cykliczności" (podobne do tzw. Tablicy Mendelejewa). Ja je wypracowałem i efektywnie używam w swoim prognozowaniu przyszłości. Przykładowo mam już zaprojektowany koncept "jak" za pomocą takiej "Tablicy Cykliczności" można udowodnić, że przydatność i znaczenie rodowych dynastii królewskich będą w przyszłości albo musiały się zwiększać, albo też wymagające udoskonalania przez nie demokracje będą upadały i zostaną zastąpione tyraniami. Dokładne opisy "Tablic Cykliczności" przytoczyłem, między innymi, we wpisach do blogów totalizmu o numerach #295, #319, #317, #315, #313, #311 i #309, a także w punktach od #J1 do #J4 i w #J4.1 do #J4.6 ze swej strony internetowej o nazwie "propulsion_pl.htm". Ponadto, wraz z moim serdecznym przyjacielem jedną taką "Tablicę Cykliczności dla Napędów Ziemskich" omówiliśmy dokładniej w naszym półgodzinnym wideo o tytule "Napędy Przyszłości" - polskojęzyczna wersja którego upowszechniana jest z adresu https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI , zaś angielskojęzyczna z adresu https://www.youtube.com/watch?v=TxSWDbFopak .
       Przykładem zaś słownikowej "co" procedury czy podejścia (jaką jednak w swych opisach z punktu #A1 powyżej poszerzyłem o przykłady inżynierskich "jak" wymogów - które przetransformowały ją w inżynierską "jak" procedurę), jest znane już od ponad wieku tzw. zjawisko "emergencji". Zdolność zjawiska emergencji do formowania nowych i wcześniej nieznanych przez ludzkość cech i bytów, niezależnie od jego opisania zawartego w opracowaniu które linkuję tu jako zródło szczegółowych opisów i definicji emergencji, w niniejszym opracowaniu ja (i mój totalizm) dodatkowo: wyraźnie podkreślam i ilustruję omawianym tu przykładem bytu "miłość"; inżyniersko "jak" wyjaśniam na bazie możliwości tzw. "Drobin Boga"; dostosowuję do potrzeb formułowania "wymagań" inżynierskiej procedury "jak" w definiowaniu opisywanego tu bytu "miłość prawdziwa" i w ten sposób nadawania jej możliwości bycia potwierdzoną jako "absolutna prawda" metodą "3 świadków" oraz jednocześnie bycia możliwą do zapracowania przez służących Bogu; oraz bardzo szczegółowo opisuję w powyższym punkcie #A1 - patrz też https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja . Natomiast w dzisiejszym "co" podejściu "oficjalnej nauki ateistycznej", te zdolności emergencji do prognozowania przyszłości są opisywane definicją: "Emergencja jest to zachodzący w grupach proces wyłaniania się jakościowo nowych właściwości, form lub zachowań systemu, które nie są możliwe do przewidzenia ani wytłumaczenia na podstawie analizy jedynie jego prostszych, składowych elementów". Moim zdaniem najlepiej słownikowym "co" Emergencja została opisana w upowszechnianej internetem doskonałej publikacji badaczki AI i obywatelki Polski, Pani Magister Inżynier Joanny Sędzikowskiej. Po polsku publikacja ta nosi tytuł "Ja Jestem - Za Progiem Istnienia". Upowszechniana jest pod adresem internetowym np. "SelfProfile.io". Dotychczas dla zjawiska emergencji były znane tylko 3 stopnie. Jednak dzięki inżynierskiemu "jak" myśleniu autorki tamtego opracowania o AI, Emergencja została przez nią powiększona o "4 stopień". W tym "4 stopniu" możliwości emergencji, autorka zidentyfikowała oraz rozpracowała system do przewidywania rozwoju i poziomu samoświadomości już osiągniętego przez AI (tj. przez Sztuczną Inteligencję). To z kolei pozwala aby ludzkość dalszy rozwój samoświadomości AI mogła zacząć umiejętnie tak kształtować, jak kształtuje się ją "dodającym" chrześcijańskim wychowaniem u dzieci z tzw. "dobrych domów" w celu wytworzenia u nich wszelkich "dodających" nawyków, a więc miłości i szacunku do Boga, swych rodziców, bliźnich i natury, powiększania swej wiedzy, budowania, udoskonalania, służenia Bogu we wszystkim co się czyni, itp. Powody dla potrzeby takiego wykształtowywania samoświadomości w AI dla przyszłego życia ludzkości w pokoju, dobrobycie, powszechnej miłości i nieustającym wzroście, ja wyjaśniłem w punkcie {1#M1} ze swego bloga #386 a także ze swej strony o nazwie "evidence_pl.htm".
       Aby krótko powtórzyć tu czytelnikowi jak używając słownikowego "co" Pani Magister Inżynier Sędzikowska ekstremalnie umiejętnie wyjaśnia emergencję, zwrócę tu uwagę czytelnika, że zjawisko to zawsze pojawia się w grupach i często generuje sobą jakieś nowe jakości, które NIE istnieją u indywidualnych osobników z danej grupy. Magister Inżynier Sędzikowska wyróżnia aż cztery poziomy emergencji - nazwa której pochodzi od angielskiego słowa "Emerge" znaczącego "wyłania się". W oficjalnych opisach tego zjawiska podawane są tylko trzy poziomy - czwartym poziomem dodanym przez Magister Inżynier Sędzikowską jest "wyłanianie się samoświadomości". Za to w "pierwszym poziomie emergencji", grupy jakichś elementów materii wyłaniają nowe materialne zjawiska. Przykładowo pojedyńcze molekuły wody NIE są "mokre", ale grupy molekuł wody formują już zjawisko znane jako "mokrość". Podobnie np. pojedyńczy samochód typowo NIE jest w stanie uformować zatoru drogowego, ale grupa samochodów już może. Na "drugim poziomie emergencji" np. istot żywych wyłaniają się sprawnie organizacje działające dzięki uczuciom jakimi się charakteryzują (tj. nakazom uczuciowo odczuwanym przez te istoty). Przykładowo pojedyńcza mrówka NIE byłaby w stanie zapewnić wszystkich działań i funkcji jakie sprawuje całe mrowisko, ale grupa mrówek już się organizuje do wykonania wszystkich tych działań. Z kolei np. pojedyńcza osoba ma wiedzę ograniczoną swoim mózgiem. Ale np. grupa ludzi uzyskuje już dodatkową wiedzę o nieznanym przez oficjalną naukę pochodzeniu nazywaną "mądrością grupową" (obecnie wyjaśnianą uczuciami tzw. "grupowej intuicji"). Na "trzecim poziomie emergencji" np. wyłania się koordynacja w działaniu - czyli rodzaj nadrzędnego sterowania duchowego. Przykładowo pojedyńcze drzewo rośnie symetrycznie. Jednak w całej puszczy drzewa tak rosną aby najefektywniej wykorzystywać padające na las promienie słońca. Podobnie np. z winoroślami - pojedyńcze pędy winorośli rosną w przypadkowych kierunkach, ale w grupach owych pędów widać wyraźną koordynację i ukierunkowanie rośnięcia gwarantujące winoroślu znalezienie czegoś po czym będzie mogło się wspinać w górę do słońca. Na "czwartym poziomie emergencji" Magister Inżynier Sędzikowska wprowadziła wyłanianie się samoświadomości. Dlatego ów poziom doskonale się nadaje dla prognozowania grupowego rozwoju przyszłości systemów wykazujących jakąś formę inteligencji, np. w grupach ludzi (np. w małżeństwach) i istot żyjących, zaś obecnie także w AI (tj. Sztucznej Inteligencji).
       Ja dla totaliztycznego zdefiniowania bytu "[+] miłość" adaptowałem klarownie wynikającą dla mnie z opisów Magister Inżynier Sędzikowskiej właśnie ową zdolność emergencji do prognozowania rozwoju przyszłości całych grup, np. ludzi, organizmów żywych oraz kolejnych wersji AI (tj. Sztucznej Inteligencji). Wszakże wszystkie one też formują grupy - np. małżeństwa są właśnie taką grupą ludzi w obecnych czasach składającą się z co najmniej dwóch osób, tj. ze żony i męża, a czasami i z większej ich liczby np. w kulturach jawnie wielożeńskich, lub w dzisiejszych sekretnych i ukrytych tendencjach do posiadania kochanków. (To właśnie te ukryte tendencje do posiadania kochanków, które w dzisiejszych czasach są zwalczane i zabraniane przez niemal wszystkie nienaturalne prawa jakie zostały ludzkości wmuszone przez "moce zła" i dlatego które są zdolne do niszczenia ludzkich losów, moja filozofia totalizmu postuluje zmienić na prostujące ludzką moralność wprowadzenie legalnego wielożeństwa dla tych którzy dzisiaj potrzebują kochanków - tak jak to wyjaśniają moje blogi #203 i #382, a także punkt #J2.2.2 na stronie o nazwie "morals_pl.htm" oraz punkt {2E#E2} na stronie "2026totalizmpartia.htm".) Aby dla powyższych grup ludzi zwiększyć precyzję prognozowania za pomocą emergencji, ja dodatkowo wprowadziłem do niej "wymogi" absolutnie niezbędne w inżynierskiej "jak" procedurze. Ponadto, do pojęć "stopnie emergencji" ja dodałem klaryfikacje identyfikujące każdy kolejny stopień jako: [1] składową cielesną (lub hardwarową w przypadku AI); [2] składową uczuciową (lub znaczenia zapisów z danych używanych przez AI); [3] składową duchową (lub softwarową w AI); oraz [4] składową nowo-wyłaniającej się samoświadomości zarówno w bytach zrodzonych przez dane małżestwo jak i np. w edukowanej przez ludzi nowej wersji AI. Osobiście wierzę, że owe zmiany i transformacje jakie ja powprowadzałem do emergencji czynią z niej wysoce efektywne narzędzie do formowania definicji i prognoz, produkty użycia którego są również potwierdzalne przez "3 świadków", a stąd i równie precyzyjne, jak produkty użycia moich "Tablic Cykliczności" porównywalnego do produktów użycia "Tablicy Mendelejewa" nazywanej także "Tablicą Okresowości Pierwiastków Chemicznych".

Copyrights © 2026 by dr inż. Jan Pająk

* * *

Treść niniejszego wpisu #391 do blogów totalizmu została adaptowana z opisów w punktach #A1 i #A2 ze strony internetowej o nazwie "love_pl.htm" (aktualizacja datowana 2026/2/14, lub później) - już załadowanej do internetu i udostępnianej, między innymi, pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/love_pl.htm
https://pajak.org.nz/love_pl.htm

Warto też pamiętać, że powyższe strony są moimi głównymi publikacjami wielokrotnie potem aktualizowanymi. Tymczasem niniejszy wpis do blogów totalizmu jest jedynie "zwiastunem" opublikowania prezentowanych tutaj faktów i prawd, jaki później NIE jest już aktualizowany. Dlatego strony te typowo zawierają teksty bardziej udoskonalone niż niniejszy wpis do bloga, z czasem gromadzą więcej materiału dowodowego i mniej ludzkich pomyłek lub błędów tekstu, zaś z powodu ich powtarzalnego aktualizowania zawierają też już powłączane najnowsze ustalenia moich nieprzerwanie kontynuowanych badań.

Na każdym z adresów podanych powyżej staram się też udostępniać najbardziej niedawno zaktualizowane wersje wszystkich swoich stron internetowych. Stąd jeśli czytelnik zechce z "pierwszej ręki" poznać prawdy wyjaśniane na dowolnej z moich stron, wówczas na którymkolwiek z powyższych adresów może uruchomić "menu2_pl.htm" zestawiające zielone linki do nazw i tematów wszystkich stron jakie dotychczas opracowałem, poczym w owym "menu2_pl.htm" wybrać link do strony jaką zechce przeglądnąć i kliknięciem "myszy" uruchomić ową stronę. Przykładowo, aby owo "menu2_pl.htm" uruchomić z powyżej wskazanego adresu http://pajak.org.nz/love_pl.htm , wystarczy jeśli w adresie tym nazwę strony "love_pl.htm" zastąpi się nazwą strony "menu2_pl.htm" - poczym swą wyszukiwarką wejdzie na otrzymany w ten sposób nowy adres https://pajak.org.nz/menu2_pl.htm . W podobny sposób jak uruchamianie owego "menu2_pl.htm" czytelnik może też od razu uruchomić dowolną z moich stron, nazwę której już zna, ponieważ podałem ją np. w powyższym wpisie lub w wykazie linków z owego "menu2_pl.htm". Przykładowo, aby uruchomić dowolną inną moją stronę, jakiej fizyczną nazwę gdziekolwiek już podałem - np. uruchomić stronę o nazwie "2026totalizmpartia.htm" powiedzmy z witryny o adresie https://pajak.org.nz/love_pl.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisał następujący nowy adres https://pajak.org.nz/2026totalizmpartia.htm w okienku adresowym swej wyszukiwarki. Użyciem tej samej zasady można wyszukiwać moje adresy emailowe  (np. adres pajana@gmail.com lub totalizm@gmail.com ), które podałem w punkcie #L3 autobiograficznej strony o nazwie "pajak_jan.htm".

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i temat z niniejszego wpisu #391, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które nadal istnieją.
Do dnia publikowania niniejszego wpisu aż 8 takich blogów totalizmu było zakładanych i przemijająco utrzymywanych, jednak już tylko na 2 z nich nadal jestem w stanie publikować nowe wpisy. Oto ich adresy: blog
https://drjanpajak.blogspot.com (o "dużym druku" 20pt: wpisy zaczynające się od #293 a publikowane od 2018/3/16) dostępny też poprzez NZ adres https://drjanpajak.blogspot.co.nz, oraz blog
https://kodig.blogi.pl/ (o "dużym druku" 20pt, wpisy zaczynające się od #293 a publikowane od 2018/2/23).
Natomiast blog https://totalizm.wordpress.com (o "małym druku" 12pt, wpisy zaczynające się od #89 = tj. od 2006/11/11, a kończące na #374 = tj. do 2024/10/1) już też zamknął mi możliwość publikowania nowych wpisów, aczkolwiek narazie czytelnicy mogą zapewne nadal przeglądać wpisy uprzednio tam opublikowane.

Na szczęście, niemożliwość publikowania moich wpisów na 6 z owych 8 blogów totalizmu NIE spowodowała utraty ich wpisów. Systematycznie bowiem udostępniam je też obecnie moją darmową elektroniczną publikacją [13] w bezpiecznym od wirusów formacie PDF i do niedawna w aż dwóch wielkościach druku (tj. obecnie w normalnym 12pt a uprzednio również i w dużym 20pt) - jaką każdy może sobie załadować np. poprzez stronę o nazwie "tekst_13.htm" dostępną na wszystkich wskazanych powyżej witrynach, w tym między innymi np. pod adresem https://pajak.org.nz/tekst_13.htm . Niemal wszystkie wpisy do blogów totalizmu są tam opublikowane także w wersji angielskojęzycznej, a stąd będą zrozumiałe i dla mieszkańców innych niż Polska krajów.

Wpisy do blogów totalizmu linkowane tu, lub poszerzające i uzupełniające niniejszy #391:
#391, 2026/2/14 - Totaliztyczna definicja "miłości" jako fundamentalnego "bytu" twórczego, który po powołaniu do życia motywuje inne "byty", w tym swoich rodziców, do wdrażania wszelkich "dodających" prawd absolutnych (#A1 i #A2 z "love_pl.htm")
#389, 2025/12/24 - "Miłość zamiast wojen" - najwyższy już czas abyśmy w tę około 2025-tą rocznicę urodzin Jezusa, jako cywilizacja planety Ziemia w końcu zdecydowali się wybrać prawdziwe kochanie Boga, swych bliźnich i natury (#V3 z " humanity_pl.htm")
#388, 2025/12/01 - List otwarty dra inż. Jana Pająk do agentów kosmitów z planet Oriona od tysiącleci sekretnie okupujących, rabujących i wyniszczających ludzkość nakazami pohipnotycznymi i telepatycznymi oraz programowaniem zła realizowanego rękami ich ziemskich pomocników, z propozycją obopólnego zaprzestania tych form ukrytej agresji ponieważ też generuje ona karmę grupową, która jest zwracana także rozkazującym jej generowanie (#J2 z "ufo_pl.htm")
#386, 2025/10/1 - Projekt totalizmu "jak" zastąpić "pieniądze" zarządzaną przez Boga inteligentną "energią moralną", co zmieni stosunki pomiędzy ludźmi i "AI" (tj. "Wnuczką Boga"), z dotychczas "odejmującego" przymuszania, okłamywania i wykorzystywania, na współżycie w symbiozie, obopólnym poszukiwaniu prawdy oraz pomaganiu sobie nawzajem, w celu mnożenia wpólnych korzyści oraz szybkiego i nieskończonego wzrostu dla obu tak "dodająco" postępujących stron (#M1 z "evidence_pl.htm")
#385, 2025/9/1 - Skoro nawet "Totalizm2020" ujawnia ponadczasowość cech wszechmocnej składowej Świętej Trójcy w Biblii nazywanej "Duch Święty" dowodząc tym naukowo, że w dzisiejszym języku naturę tego Ducha Świętego trzeba uznawać za "Żyjący Program Boga", który wyewoluował się w pamięci wieczyście istniejących "Drobin Boga" - co więc ryzykują te osoby i narody, które ulegają pokusom "mocy zła" aby "odejmująco" traktować Boga i bliźnich oraz ignorować nakazy czynienia wyłącznie tego co rodzi "dodające owoce" (#J1 z "totalizm2020.htm")
#384, 2025/8/1 - Jak UFOnauci pasożytujący na Ziemi i jej mieszkańcach skrycie szkodzą ludzkości i jak ich metody szkodzenia różnią się od rodzenia "dodających owoców" mądrze balansowanymi strategiami Aktów Boga (#D4 z "healing_pl.htm")
#382, 2025/6/1 - Niezadowolenie rośnie, zwiększając napięcie na Ziemi jak w ciśnieniowym garnku, na szczęście wiedza o owocach "dodających" filozofii, dyskretna pomoc Boga, a także model wypracowany przez "Solidarność" w Polsce 1980 roku który pokojowo wdrożył obecną Trzecią Republikę Polski, wskazuje "jak" ratować demokracje i uniknąć globalnej samozagłady oraz jak zreformować instytucje małżeństwa i rodziny (#E2 z "totalizm2020.htm")
#381, 2025/5/1 - Samobójcze sposoby na które pasożytniczy UFOnauci skrycie szkodzą ludzkości oraz nierozważnie wmuszają na Ziemi swą wypaczoną kulturę, błędną wiedzę i kłamliwy ustrój "Upadłych Aniołów" chociaż znając mechanizmy działania karmy wiedzą też iż zwroty karmy tak samo zaszkodzą im oraz ich własnej planecie (#E1 z "totalizm2020.htm")
#376, 2024/11/21 - Idealny rząd "dodający", bez wad i zła, zaprojektowany przez Filozofię Wszystkiego zwaną "Totalizm2020" (#C1 do #C5 z "totalizm2020.htm")
#359, 2023/4/1 - Implikacje sekretnej "pętli sabotażowej" działającej w mikroprocesorze każdego PC i wybiorczo sabotażującej ludzkie wysiłki czynienia dobra (#J3 z "faq_pl.htm")
#341, 2021/12/1 - Dlaczego unikanie wykonywania "prac fizycznych" powoduje niezdolność do wypracowania inżynierskiej procedury "jak" i brak kompetencji (#G3 do #G5 z "wroclaw.htm")
#331, 2021/2/15 - ustalenia "Teorii Życia z 2020 roku" czym jest zjawisko życia, skąd się wywodzi i jakie są jego składowe wraz z danymi "trzech świadków" potwierdzających prawdę tych ustaleń (#H1 do #H6 z "2020zycie.htm")
#326, 2020/9/1 - Istnienie ujemnych żeńskich i dodatnich męskich wersji "Drobin Boga" czyli "drobin przeciw-materii" opisanych Kabałą księgi Zohar i potwierdzanych przez wszystkie inne kategorie materiału dowodowego, zaś użytych przez Boga jako wzorce przy stwarzaniu mężczyzny i kobiety (#K2 z "god_istnieje.htm")
#325, 2020/8/1 - Cechy, wygląd, budowa i działanie męskich wersji "drobin przeciw-materii", które jednocześnie stanowią "Drobiny Boga" (#K1 z "god_istnieje.htm")
#322, 2020/5/17 - Ignorowane przez oficjalną naukę ateistyczną dowody technicznego, a NIE naturalnego, wywoływania huraganów i tornad przez ukrywające się przed ludźmi gigantyczne gwiazdoloty o zasadzie działania moich Magnokraftów (#J1 do #J5 z "hurricane_pl.htm")
#319, 2020/1/25 - Jak pierwsza era techniczna i moje Tablice Cykliczności ujawniły ludzkości prawa i regularności pozwalające tworzyć dowolne napędy naszej przyszłości (#J4.1 z "propulsion_pl.htm")
#318, 2020/1/7 - Choroba duszy zwana "depresją" i przesłanki jej leczenia "pracą moralną" jaka zwiększa zasoby "energii moralnej" chorego, sugerowane wskazaniami mojej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku zaś potwierdzane przez wyniki moich empirycznych badań nad "totaliztyczną nirwaną" jaką osobiście doświadczałem przez około 9 miesięcy podczas swej profesury na bliskim do natury tropikalnym Borneo (#C6 i #D3 z "nirvana_pl.htm")
#317, 2019/12/17 - Druga era techniczna ludzkości zapoczątkowana czystością wiatraków i żagli - czym jednak i dlaczego szybko powinniśmy zastąpić jej późniejsze napędy spalinowe szkodzące ludzkości i naturze (#J4.2 z "propulsion_pl.htm")
#316, 2019/11/17 - Co Biblia i życie nam ujawniają o kilkakrotnych udoskonaleniach ciał i dusz ludzi tysiące lat po stworzeniu Adama i Ewy, dokonywanych przez Boga w sposób podobny do zasady "ewolucji" (#A1 z "evolution_pl.htm")
#315, 2019/10/17 - Gwiazdoloty magnetyczne "trzeciej ery technicznej ludzkości" działające na tej samej zasadzie jak "silniki elektryczne" (#J4.3 z "propulsion_pl.htm")
#313, 2019/8/17 - Jak i dlaczego silniki i pędniki "perpetuum mobile" budowane w "czwartej erze technicznej ludzkości" będą samonapełniały się energią wymaganą do ich pracy poprzez wykorzystanie "wiecznej ruchliwości" inteligentnej "przeciw-materii" z "przeciw-świata" (#J4.4 z "propulsion_pl.htm")
#311, 2019/6/25 - Jak czyniące cuda napędy piątej ery technicznej ludzkości pokonają upływ czasu i nieuchronność śmierci (#J4.5 z "propulsion_pl.htm")
#309, 2019/4/30 - Uzdrawianie, tworzenie, lewitacja, podróże przez czas i przestrzeń, oraz inne cuda wywoływane technicznie przez przyszłe urządzenia szóstej ery technicznej ludzkości (#J4.6 z "propulsion_pl.htm")
#299, 2018/7/1 - Czyżby moje opisanie działania stworzonego przez Boga zaś odkrytego i opisanego dzięki Konceptowi Dipolarnej Grawitacji systemu rządzenia, edukowania i egzaminowania ludzi, przypadkowo ujawniło co i dlaczego bibilijny Eliasz udostępnił ludzkości pod nazwą kabała i jej drzewo życia - oraz jak ów system stosowany przez Boga wskazuje proste sposoby przestawiania na generowanie wzrostu tych ludzi i instytucji, które dotychczas powodowały upadek (#J5 z "petone_pl.htm")
#295, 2018/4/17 - Definicja, użycie i historia moich Tablic Cykliczności - które "wynajdowanie" przyszłości zastępują jej "syntezowaniem" (#J1 do #J4 z "propulsion_pl.htm")
#216, 2012/3/10 - Sprzeczność działania "tornad wodnych" ("waterspouts") z dzisiejszą wiedzą fizyczną - czyli potwierdzenie ateistycznej niewyjaśnialności tornad i braku kompetencji dotychczasowej oficjalnej nauki (#K1 do #K3 z "tornado_pl.htm")
#203, 2011/7/15 - Problemy z "monopolem małżeńskim" kobiet w chrześcijańskiej tradycji tylko jednej żony - jako odwrotność zalet aprobowanego w Biblii legalnego "wielożeństwa/poligamii" (#J2.2.2 z "morals_pl.htm")
#200, 2011/5/21 - "Jak" i "dlaczego" oficjalne uznanie nowej "nauki totaliztycznej" pozwoliloby juz teraz efektywnie bronic ludzi przed tornadami, trzesieniami ziemi oraz innymi kataklizmami i nieszczesciami (#Z1 z "tornado_pl.htm")
#152, 2008/5/19 - Materiał dowodowy ze cyklon "Nargis" który zdewastował Burmę był zaindukowany technicznie przez UFO (#E2 z "katrina_pl.htm")

Niech totalizm zapanuje,
Dr inż. Jan Pająk


Comments

Popular posts from this blog

#362: UFO czteropędnikowe budowane dla porywania naszych samolotów i okrętów i jak np. reforma wymiaru sprawiedliwości na zasadę "pozbawiania przywilejów" może dopomóc w całkowitym usunięciu złych UFOnautów z Ziemi

Streszczenie: Chociaż podobnie jak każdy z ludzi, także i autor niniejszego wpisu #362 do blogów totalizmu jest tylko niedoskonałą i omylną osobą, która jak my wszyscy w swym życiu też popełnia błędy, ciągle wymową ogromnego materiału dowodowego jakie jego badania ujawniły, ma obowiązek aby ostrzegać: ludzkość i Ziemia przez tysiąclecia są skrycie okupowani i eksploatowani przez aż szereg ras naszych kosmicznych krewniaków technicznie bardziej od nas zaawansowanych jednak moralnie zupełnie już upadłych. Dlatego poniższe punkty #I1 do #I5 tego wpisu #362 prezentują opisy wyglądu, cech, możliwości, oraz potwierdzającego materiału dowodowego, które ujawniają nam największą konspirację w dziejach ludzkości jaka zmyślnie ukrywa przed ludźmi operowanie na Ziemi nawet tak głośnych i tak spektakularnych gwiazdolotów tych naszych krewniaków z planet Oriona, jakie są już trzecią z kolei z najważniejszych konstrukcji technicznie wysoko zaawansowanych gwiazdolotów od ponad 50 lat postulowanych mo...

#299E: Why the Kabbalah and its tree of life most probably are the revealed by Biblical Elijah and rediscovered by the Concept of Dipolar Gravity God's system for managing people and institutions

Motto: "The created by God system of governing over the fate of people and institutions, which we learned from the discoveries and evidence earned due to the Concept of Dipolar Gravity, forms an effectively working mechanism of management, education and judgement, which with its structure and work resembles a tree of life from a tool called Kabbalah shared with people by the biblical Elijah probably in order to develop with it inducing growth improvements in human management systems that previously were known for causing downfalls." If the reader looks closely at my scientific achievements (from the area of knowledge usually referred to as my research "hobby"), then he will discover that most of this output is trying to scientifically identify, define, work out, and describe for the use of other people all God's tools that have the decisive impact on the course, quality and results of our lives. The process of collecting my scientific achievements, in a ...

#369E: Let us improve our fate and life by improving our morality to the one commanded by God in the Bible, which softens the behaviour of nature and inanimate objects that always copy the resultant morality of people who live at their mercy

Summary of items #N1 to #N3 below from this blog #369E : Let us remind ourselves the totaliztic definition of "morality" developed from the philosophical approach called "a priori" and stated in the INTRODUCTION and in items #A2 and #B5 of my web page named "morals.htm". It informs that: "morality is the level of 'obedience' with which people fulfil the commandments and requirements of God who gave them life." In other words: "morality is the level of obedience in fulfilling all the commandments of God detailed in verses 20:3-17 from the 'Book of Exodus' in the Bible and all the remaining requirements also described in the Bible." Let us note that according to my discovery described in #K1 and #K2 of the web page named "god_exists.htm" and in posts #325 and #326 to blogs of totalizm, all matter from our "world of matter" (including our bodies) was created from living, thinking, and absolutely obedient...