#393: "Jak" powiększać miłość bliźnich i "dobro" oraz pomniejszać wrogość i "zło" postulowane kolejnym odkryciem filozofii "Totalizm" z 1985 roku opracowanej przez dra inż. Jana Pająk, które uczy ludzi poprawnego odwracania "odejmujących" zasad powodujących wrogość i zło, dla ujawnienia tym odwracaniem połączonej ze złem "dipolarnym" polem "dodającej" przeciwstawności tego zła zawsze generujące dobro
#D1 i blog #393. Totalizm radzi: każde ze zawsze następujących w naszym "świecie materii" dipolarnych postępowań powodujących "odejmujące" zło, przetransformujesz na postępowania generujące sobą "dodające" dobro jeśli główną zasadę tych "odejmujących" postępowań powodującą zło odwrócisz na związaną z nią kanałem przepływu energii (tj. na pokrewną), ale przeciwstawną do niej czyli "dodającą" zasadę, która reprezentuje sobą przeciwstawny biegun "dobra" dla tego co powoduje owo "zło":
Copyright 2026 by dr inż. Jan Pająk
Motto: 'Rada mojej filozofii "Totalizm": jeśli w swoim życiu odnotujesz iż cokolwiek co powtarzalnie czynisz wywołuje "odejmujące" następstwa jakie ty lub ktoś inny odbiera jako rodzaj "zła", wówczas docieknij jaka główna "zasada" którą wdrażasz w tym czynieniu powoduje owe złe efekty, a potem odwróć ją na dokładną przeciwstawność tej zasady poczym wdrażaj w swym dalszym czynieniu już przeciwstawność owej zasady.' (Wyjaśnienie tego motto. Dzięki badaniom nastawionym na udoskonalanie mojej filozofii zwanej "Totalizm", ustaliłem że produkt każdego działania, zdarzenia i zjawiska, jakie następuje w naszym "świecie materii" formuje rodzaj dwubiegunowego" (tj. dipolarnego) "pola następstw" powodowanych duchowo. Jednak pole to NIE jest formowane w którymkolwiek z dwóch pozostałych światów wszechświata, tj. ani w "przeciw-świecie" ani też w "świecie wirtualnym", przez działania tam zachodzące, chociaż to właśnie programy przenoszone w "Drobinach Boga" powodują w naszym "świecie materii" zamiany sterowane tym "polem następstw". Owo "pole następstw" jest bardzo podobne do pola magnetycznego mającego dwa bieguny N i S. Ma ono bowiem też dwa bieguny, jeden z których jest niechcianym przez niemal każdego "złem", zaś drugi lubianym przez wszystkich ludzi "dobrem" - tak jak najkrócej wyjaśniłem to w {5#C1} z bloga #392. Podobnie też jak w polu magnetycznym ujawnianie się obu jego biegunów N i S jest oddzielone od siebie masą magnesu, w "polu następstw" powodowanych duchowo owo ujawnianie się "dobra" i "zła" jest oddzielone od siebie określonym odstępem czasu, jaki można nazywać "czasem ujawnienia się" następstw powodowanych duchowo - tj. czasem podobnym do tzw. "czasu zwrotu" w działaniu "karmy" opisywanej na mojej stronie "karma_pl.htm". Jeśli więc jakiekolwiek z naszych powtarzalnych działań lub postępowań życiowych (np. zachodzące podczas współżycia małżeńskiego) powoduje, że albo natychmiast, albo też po owym "czasie ujawnienia się" odnotujemy iż działanie to wywoła następstwa jakich albo my, albo ktoś kogo NIE chcemy krzywdzić, odbiera jako "zło", wówczas następstwa te możemy zamienić na "dobro" jeśli główną zasadę owych naszych działań lub postępowań odwrócimy na zasadę do niej dokładnie przeciwstawną. Inżynierskie "jak" czytelnik może to sam też dokonywać, streszczę krótko w niniejszym punkcie #D1 i blogu #393. Przytoczone tutaj opisy wyjaśniam na przykładach, które ja już wypracowałem podczas mojego własnego życia, zaś dla pełniejszego zrozumienia przez czytających już uprzednio szeroko je opisałem na przykładach zupełnie odmiennej tematyki ujawniania czytającym metod i posunięć, którymi Bóg dyskretnie wdraża swe intencje i plany poprzez osobiste wychowywanie każdego z nas ludzi. Te odmienne opisy ujawniające, czytelnik znajdzie w podpunktach {1#C1} do {7#C1} z bloga #392 i z punktu #C1 strony "love_pl.htm", a także z "tomu I" mojego darmowego opracowania [13] upowszechnianego stroną "tekst_13.htm" - w którym opublikowane tam kopie wszystkich moich wpisów do blogów totalizmu są pouzupełniane kopiami wspisów #392 i #393. Szczerze radzę aby je poczytać. Wszakże dokumentują one empirycznie i potwierdzają dowodowo zupełnie inne "absolutne prawdy" o mądrym i pełnym miłości wychowywaniu nas przez Boga, które też są zatajane przed ludźmi przez sekretnie okupujące nas "moce zła". Moce te starają się bowiem nas powstrzymywać przed użyciem metod podobnych do Boskich dla właściwego wychowywania zarówno naszych dzieci jak i Sztucznej Inteligencji - czyli "AI", reprezentującej "wnuczkę Boga" też wymagającą właściwego wychowywania).
Witam czytelników tego punktu #D1 i bloga #393 z kolejnym raportem o wynikach moich badań. Jestem dr inż. Jan Pająk (email: totalizm@gmail.com ), emerytowany profesor uniwersytecki, z urodzenia Polak - ale od 1982 roku zamieszujący na stałe w Nowej Zelandi. Niektóre z wyników moich badań usilnie dotąd ukrywanych przez zawziętych wrogów ludzkości przybywających na Ziemię w gwiazdolotach UFO, czytelnik może częściowo powyszukać np. poleceniem https://www.google.com/search?q=dr+in%C5%BC+jan+paj%C4%85k+totalizm . Tym zaś czytelnikom, co nadal NIE wierzą moim ustaleniom nieprzerwanie publikowanym począwszy of 1980 roku i od samego początka odważnie ujawniającym to co tylko niektóre kraje zaczynają bojaźliwie powtarzać dopiero od obecnego roku 2026 - mianowicie że UFO istnieją i sekretnie nas okupują, rabują i umartwiają, polecam oglądnięcie (NIE mojego) 18:42-minutowego wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=G--d1T-2EC4 . Natomiast treści wszystkich dotychczas opublikowanych wpisów do blogów totalizmu publikuję też w książkowym opracowaniu we formacie PDF upowszechnianym gratisowo za pośrednictwem stony internetowej o nazwie "tekst_13.htm".
W niniejszym punkcie #D1 i blogu #393 chciałbym wyjaśnić swym czytelnikom konkluzję z całego łańcucha odkryć mojej filozofii zwanej "Totalizm" Z 1985 Roku (nowsza wersja opisów której oferowana jest m.in. na stronie "totalizm2020.htm", zaś starsza z owego 1985 roku na stronie "totalizm_pl.htm"), a także mojej "Teorii Wszystkiego Z 1985 Roku" (nowsza wersja opisów której oferowana jest m.in. na stronie "1985_teoria_wszystkiego.htm", zaś starsza z owego 1985 roku na stronie "dipolar_gravity_pl.htm"). Końcowym produktem tego łańcucha odkryć jest bowiem klucz do wiedzy i procedury "jak" najprościej wdrażać w życie mechanizm powodujący, że wszystkie nasze postępowania wywołujące natychmiastowo jakąkolwiek formę "zła" oddziaływującego na naszych bliźnich, w tym nawet te postępowania z "odejmującej" natury jakich nawet NIE zdajemy sobie sprawy, można łatwo przetransformować ma "dodające" postępowania jakie natychmiastowo będą powodowały "dobro".
Początkowe odkrycie mojej filozofii zwanej "totalizm" jakie pozwoliło sformułować tą wiedzę i procedurę "jak", stwierdza iż dobro i zło są zawsze współistniejącymi ze sobą przeciwstawnymi biegunami dipolarnego "pola następstw" powodowanych duchowo, formowanego przez wszystko co zachodzi w naszym "świecie materii". Dobro i zło tu współistnieją ponieważ nasz"świat materii" został stworzony przez Boga poprzez nadanie celowych ruchów uprzednio chaotycznie poruszającym się "Drobinom Boga" w czyich najwyższej 12 pamięci żyje sam nasz Bóg. Jednak tej dipolarnej natury trwałego wiązania dobra ze złem NIE mają zdarzenia zachodzące w pozostałych dwóch światach wszechświata, tj. w "świecie wirtualnym" w którym mieszka Prawdziwy Bóg i rezydują Aniołowie i nasze dusze, oraz w "przeciw-świecie" w którym żyją wiecznie ruchliwe "Drobiny Boga" zaś w ich pamięciach zawarty jest "świat witrualny". Odnotuj tutaj iż "moce zła" blokują nazwę "Drobiny Boga" - którą jako odkrywca tych drobin ja nadałem tym miniaturowym żyjącym istotkom o kształtach podobnych do ludzi. Tę nazwę "Drobiny Boga", którą jako ich odkrywca mam tradycyjne prawo im nadania, "moce zła" usiłują zmienić na nazwę "cząstki Boga" (po angielsku: "God Particles") wmuszaną ludzkości przez monopol "oficjalnej nauki ateistycznej". Ja się temu wmuszaniu usilnie opieram ponieważ polskie słowo "drobina" przenosi w sobie też wyrażenie silnej naszej "miłości do Boga" - jakie tym miniaturowym istotkom, które są nośnikami żyjącego programu Boga, od nas się należy, tak jak polskie wyrażenie "moja ty drobino" przenosi w sobie miłość do kogoś małego ale bardzo przez nas kochanego. Tymczasem nazwa "cząstki Boga" (God Particles) jest NIE tylko bezosobowa, ale wręcz wulgarna i agresywna - patrz też {3#D1} poniżej. Wszakże m.in. implikuje ona sobą rozcinanie Boga na fragmenty - tak jak się rozcina na porcje np. zabite zwierzę.
Najwyraźniej więc istnieje istotny powód tego silnego uporu z jakim przeciw-materialne, żyjące i inteligentne istotki, które w 2020 roku ja nazwałem "Drobiny Boga", aż do dzisiaj są tłumaczone na angielski jako "God's Particles" pomimo upłynięcia już 6 lat moich upomnień i nalegań aby tłumaczyć je jako "God Drobinas". W polskim słowie "Drobina" z mojej nazwy zawarty jest bowiem szacunek językowej informacji, że ich natura i rola obejmują i wykazują cechy dokumentujące ich podobieństwo istniejące pomiędzy Bogiem i nami ludźmi. Podobieństwo to ja w nich odkryłem, wybadałem, potwierdziłem i opisałem w swych publikacjach. Tymczasem upór ich zwodniczego tłumaczenia na angielski jako czysto materialne "God's Partices" kryje w sobie zakamuflowany nakaz iż mamy uważać je tylko za bryłki bezrozumnej materii". Przemycanie zaś w tej nazwie owego nakazu jest oczywistym dowodem, że naszą Ziemią nadal skrycie rządzą agenci UFOnautów z Oriona, a NIE my ludzie, oraz że owi agenci swymi krętackimi metodami zwalczają wszystko co służy prawdzie, wiedzy, postępowi i naszemu zaochotniczeniu do służenia Prawdziwemu Bogu.
Owo "odwracanie" zasady "zła" na jej przeciwstawność aby po wdrożeniu powodowała "dobro" najprościej wyjaśnić na przykładach. W ponumerowanych więc punktach wyjaśnię poniżej na siedmiu (7) przykładach jak ja dokonałem takiego poodwracania "zła" wykrytego w otaczającej mnie rzeczywistości, aby przykłady te mogły zacząć przynosić ludziom "dobro". Odnotuj przy tym iż nasza rzeczywistość jest tak zaprogramowana, że obie składowe dipolarnego "pola następstw" są zawsze oddzielane od siebie owym "czasem ujawnienia się". (Totalizm odkrył, że "czas" jest jednym ze zjawisk, jakim daje się sterować zmianami częstości wibracji pola magnetycznego - patrz opisy w mojej strony internetowej "immortality_pl.htm".) Stąd jeśli np. jakiś intelekt grupowy wyrządza zło, wówczas zło to zamanifestuje się natychmiast. W jakiś czas potem manifestuje się "karma" za owo zło - np. patrz przykład wideo omawiającego wyrządzone zło pokazane na https://www.youtube.com/watch?v=GoISrcOoEoY , oraz omawianą w {4#D1} karmę - m.in. za to zło zilustrowaną w https://www.youtube.com/watch?v=ry35kyd5LyU . Oczywiście, dobro trwale związane "polem następstw" z owym złem z pewnością też nadejdzie, ale zacznie się manifestować dopiero po upływie owego "czasu ujawnienia się" - zwykle nawet po "karmie" np. patrz 8:30-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=-Fy0HgFq5uA . W rezultacie z dobra tego zwykle skorzystają dopiero potomkowie tych co dane zło grupowo wyrządzili.
Z dużej liczby przykładów "odwracania" zasady "zła" na jej przeciwstawność, które dałoby się omówić bowiem zapewne zaistniały one we wszechświecie, dla ułatwienia czytelnikowi głębszego prześledzenia mojego rozumowania, do zaprezentowania poniżej wybrałem te same przykłady, które ilustrują metody wychowywania ludzi przez Boga uczące wypełniania Jego intencji i planów, a które już omówiłem w punkcie #C1 z bloga 392 i ze strony "love_pl.htm". Moim bowiem zdaniem ich poznanie z omawianego tu odmiennego punktu widzenia, wywoła najistotniejszy wpływ na zrozumienie i naprawienie przez ludzi źródeł najważniejszych z obecnych krytycznych problemów ludzkości. Wszakże podane poniżej opisy stwarzają realne i wykonalne sposoby wyeliminowania tych problemów - a stąd zatrzymania obecnego upadku ludzkości. Oto owe 7 przykładów ponumerowanych od {1#D1} do {7#D1}:
{1#D1} Moje odkrycie w 1985 roku iż istnieje ujawniająca prawdę przeciwstawność (albo przeciw-argument) dla głównej zasady powodującej "zło" wynikające z oficjalnych naukowych twierdzeń o zaistnieniu "Wielkiej Eksplozji" (po angielsku zwanej "Big Bang"), które to twierdzenia nauki wynikają z fałszywego i nigdy NIE dowiedzionego jako prawda założenia, że zasada przyciągania grawitacyjnego jest rzekomo cechą materii wytwarzającej rodzaj przyciągającego pola monopolarnego. Z kolei to moje odkrycie z 1985 roku w efekcie końcowym ujawniło i dowiodło faktyczne istnienie Boga, aniołów i dusz, a także potwierdziło fakt dyskretnie odbywanych rozmów aniołów z ludźmi służącymi Bogu i potrzebującymi właśnie konkretnej pomocy lub wsparcia. Jak kłamliwe są te "naukowe" twierdzenia o "Big Bang" ujawnia nam wiele faktów. Jednym z ich przykładów, jest ruch telekinetyczny dowolnie wielkich mas, np. gigantycznych UFO. (Czym dokładnie jest ruch telekinetyczny wyjaśniam w #F2 strony "telekinesis_pl.htm", oraz w szeregu innych publikacji linkowanych polską stroną "skorowidz.htm".) W ruchu telekinetycznym nawet największe masy NIE wytwarzają ani grawitacji ani inercji, chociaż po zakończeniu tego ruchu masa jest nadal niezmienioną. Innym faktem jest brak pola zwanego "antygrawitacja". (Niestety, osoby które NIE miały okazji studowania na uczelni o poziomie akademickim opisywanym w punkcie #E1 na mojej stronie "1970/rok.htm", tego braku "antygrawitacji" NIE są świadome.) Ten brak "antygrawitacji" wyjaśniam np. w "rozdziale HB" z tomu 4 mojej monografii [1/5] upowszechnianej gratisowo przez stronę "tekst_1_5.htm". Tymczasem w naszym "świecie materii" absolutnie wszystko co naprawdę istnieje, zawsze ma też swoją przeciwstawność. To zaś oznacza, że gdyby grawitacja była monopolarnym polem, wówczas monopolarna antygrawitacja też musiałaby istnieć. Brak więc pola "antygrawitacyjnego" potwierdza więc, że "grawitacja" wcale NIE jest polem monopolarnym, a jest polem dipolarnym. Z uwagi jednak na koncentryczną naturę dipolarnej grawitacji którą koncentrycznie "ściska" równanie Bernoulli'ego, jej przeciwstawny biegun znika z naszego "świata materii" i wyłania się w zupełnie innym "świecie przeciw-materii" do którego my NIE mamy wglądu. Innym przykładem kłamliwości tych twierdzeń o "Wielkim Wybuchu" jest np. prawda, że ściśnięcie przed tą "Wielką Eksplozją" masy całego "świata materii" do zaledwie jednego punktu powodowałoby przyciąganie grawitacyjne niemal nieskończenie przekraczające przyciąganie "czarnych dziur" kosmicznych pochłaniających nawet światło. Stąd materii wszechświata ściśniętej w takim jednym punkcie NIE zdołałaby wyrwać z niego energia żadnej możliwej eksplozji. Jeszcze innym moim naddal niepodważonym przez monopol oficjalnej nauki argumentem obalającym możliwość "Wielkiej Eksplozji" jest "przesunięcie ku fioletowi" białego światła opadającego na daną (np. naszą) planetę. Przesunięcie to opisałem w punktach #D2 i #D2.1 ze swej strony "dipolar_gravity_pl.htm".
Tamto moje odkrycie prawdy istnienia dipolarnej przeciwstawności dla twierdzeń oficjalnej nauki o zaistnieniu monopolarnej "Wielkiej Eksplozji" miało miejsce w 1985 roku. Jednak do dzisiaj (czyli już przez ponad 40 lat) jest ono tłumione, ukrywane, wyciszane i blokowane przez "oficjalną naukę ateistyczną" zarządzaną przez działających skrycie na Ziemi agentów "mocy zła" z planet Oriona i ich ludzkich pomocników. Tym samym uniemożliwiane jest też ujawnianie całego szeregu odmiennych krzyści jakie bezpośrednio z tego odkrycia wynikają. Niefortunnie bowiem, ani ów monopol nauki, ani też owi agenci UFOnautów, NIE zdają sobie sprawy, że dokonując dowolnego "zła" krzywdzącego albo kogoś z ludzi, albo też jakąkolwiek istotę, w tym np. uniemożliwiając mi ujawnianie odkrytych osobiście prawd, faktycznie wyrządzają głównie samym sobie krzywdę aż na cały szereg odmiennych sposobów, a mianowicie. (1) Pierwszy z tych sposobów wynika z działania tzw. "karmy" opisywanej poniżej w {4#D1}. Wszakże zwrot owej "karmy" spowoduje, że nieodwołalnie ktoś też będzie uniemożliwiał im poznanie istotnych dla nich prawd. W rezultacie skazują tym siebie i cały szereg generacji swoich potomków na doświadczanie przekleństwa "łańcuchów złej karmy". (2) Drugim jest obietnica Boga zawarta w Biblii, np. we wersetach 10:26 Mateusz, 4:22 Marek, 8:17 Łukasz. Zapewnia ona, że każda ukrywana prawda będzie ujawniona tym przed którymi jest ona ukrywana. Jednak ujawnienie prawdy ludzkości, wcale NIE oznacza, że ujawniona ona będzie np. UFOnatom z planet Oriona. To zaś wskazuje trzeci ze sposobów ich poszkodowania, mianowicie (3) że kiedy prawda uczyni już wolnymi mieszkańców Ziemi, mieszkańcy planet Oriona, a także przyszłe wcielenia ich ziemskich sługusów, nadal będą cierpieli pozakuwani w okowy trapiących ich łańcuchów własnych kłamstw. Kolejnym (4) sposobem samo-poszkodowania się m.in. i przez tych co blokują ujawnianie prawd opisywanych w moich publikacjach, są następstwa zaprezentowanego w całym niniejszym #D1 "odwracania zasad powodujących zło na ich przeciwstawności". Mianowicie "blokowanie prawdy" jest zasadą zawsze generującą "zło". Jej przeciwstawnością generującą "dobro" typowo jest "ujawnianie prawdy". Czyli ci co blokują prawdę sami siebie pozbawiają wszelkich korzyści jakie kiedyś wynikną z ujawnienia owej prawdy. Jeszcze jednym (5) sposobem ich poszkodowania, jest "wydeletowanie" ich dusz - czyli zakończenie ich dalszych reinkarnacji "śmiercią drugą" - w Biblii opisane wersetami 20:16 z Księgi Wyjścia, 21:8 i 22:15 Apokalipsy, zaś domyślnie też w 19:16 Mateusza. Wydeletowaniem tym karane są bowiem kłamstwa, czyli to czym "moce zła" i ich ziemscy sługusy zastępują blokowaną przez siebie prawdę, albo kiedy kłamią o czyimś iż to ich "odkrycie", kiedy faktycznie jedynie kradną dorobek naukowy kogoś innego bez oddania mu kredytu autorskiego dla tego dorobku - np. poprzez powołanie się na publikację, z której dany dorobek skopiowali (np. ja często odkrywam iż ktoś tak właśnie skopiował mój dorobek naukowy). A kary za to mogą być dosyć drastyczne - o czym przekonują np. widea o ostatnich słowach tzw. "ateistów" - np. patrz widea o adresach: https://www.youtube.com/watch?v=MvwAIyD_-34 i https://www.youtube.com/watch?v=pdfkUrLchOg . Kolejne poszkodowanie (6) sprowadza na nich łamanie przez nich przykazań i wymagań Boga. Pamiętajmy też, że (7) nasz Prawdziwy Bóg jest źródłem "dodającej" inspiracji dla czynienia wszystkiego co służy generowaniu "dobra". Ci więc co zaczynają czynić "zło", przestają być inspirowani ku dobru przez Boga, zaś Lucyfer przejmuje od Boga "odejmujące" ich inspirowanie służące generowaniu jeszcze większych ilości "zła". W rezultacie, wszystko u nich zaczyna zmierzać w kierunku coraz większego zła, tak że w efekcie końcowym sami sprowadzają na siebie samozagładę, np. poprzez wysadzenie się w powietrze - tak jak opisałem to np. w punkcie #J2 bloga #388 i strony "ufo_pl.htm". Oczywiście, istnieją też jeszcze dalsze nastęstwa pozbawiające korzyści tych co blokują prawdy, m.in. i te jakie ja poodkrywałem. Jednak ich wyjaśnienie wymaga długich opisów zinterpretowania znaczenia niektórych wersetów Biblii, których narazie NIE mam gotowych do krótkiego tu polinkowania. Stąd ich ujawnienie zmuszony jestem odłożyć do jakiejś innej swej prezentacji. Jednak nawet te które wymieniłem już powyżej wystarczą do uświadomienia ludziom co szukają prawdy, że nadejdą chwile kiedy każdy z winnych będzie bardzo żałował tego co uprzednio czynił.
Opisywana w niniejszym {1#D1} moja przeciwstawność zasady zaistnienia "Wielkiej Eksplozji" wynika z przełomowego odkrycia jakie dokonałem jeszcze w 1985 roku, które ujawniło że 'grawitacja jest dynamiczną "siłą zasysania" opisaną tzw. "równaniem Bernoulli'ego" dla przepływów dipolarnych'. Odkrycie to stworzyło mi klucz do poznania wiedzy o obecnym istnieniu aż trzech światów, tj. (1) "przeciw-świata" zawierającego ludzko-podobne małe istotki "Drobin Boga", (2) "świata wirtualnego" zawartego w pamięciach "Drobin Boga" i (3) naszego "świata materii" stworzonego przez Boga uporządkowaniem na wymagane nieustających ruchów "Drobin Boga". Ponadto stoworzyło klucz do odkrycia, że w (2) wirtualnym z tych trzech światów wyewoluował się "żyjący program Boga" (w Biblii zwany "Duch Święty"), który potem postwarzał też tam inne żyjące programy m.in. "aniołów" i "dusz ludzkich", zaś z "Drobin Boga" stworzył cały nasz "Świat Materii". Proces tego ewoluowania się Prawdziwego Boga precyzyjnie opisałem w rozdziałach H1 do H4 z tomu 4 oraz w podrozdziałach I1 do I5.10 z tomu 5 mojej "monografii [1/5]" upowszechnianej za darmo za pośrednictwem strony internetowej o nazwie "tekst_1_5.htm". Z kolei skrótowo jak Bóg się wyewoluował i postwarzał wszystko co istnieje opisałem, m.in.: we WSTĘPie i od punktu #B1 i bloga #117 aż do punktu #B8 i bloga #136, a także w blogu #316 i punkcie #A1 mojej strony o nazwie "evolution_pl.htm"; a ponadto m.in. w #I2 z bloga #330 oraz z mojej autobiograficznej strony "pajak_jan.htm".
{2#D1} Jak moje odkrycie iż "język" wkodowany przez Boga w "geny" wszystkich żyjących istot dowodzi iż istoty te zostały stworzone przez Boga, a stąd ów "język" stanowi "dodającą prawdę" czyli "dobro" będące przeciwstawnością do twierdzeń oficjalnej nauki jaka wmusza ludzkości kłamliwe twierdzenie, że istoty żywe powstały poprzez zadziałanie ślepej ewolucji - która przecież NIE jest w stanie wygenerować żadnej formy tak złożonego języka. Fundamenty dla powyższego odkrycia zostały sformułowane w moim umyśle jeszcze w latach 1970 do 1974, czyli w czasach przygotowywania i późniejszej publicznej obrony mojej rozprawy doktorskiej na Politechnice Wrocławskiej. (W czasach najsilniejszych ataków ma mnie, "moce zła" usiłowały nakłonić moją uczelnię aby ta unieważniła moją publiczną obronę oraz mój doktorat - swoje wysiłki perswadowanie tego unieważnienia publikując nawet w internecie, ale ich knucie im się NIE udało.) W tamtych latach ukazało się też polskie tłumaczenie książki prezentującej dokumentację podpierającą ustalenie tzw. "Teorii Komunikacji" Claude E. Shannon'a (patrz https://www.google.com/search?q=shannon+teoria+komunikacji ). Książka ta stwierdzała, m.in., że wszystkie kody są odmianami języków, a wszystkie języki są formowane przez istoty rozumne. W Instytucie Technologii Budowy Maszyn (I-24) Politechniki Wrocławskiej - tj. tym o którym krótko piszę w swym blogu #340 oraz w punkcie #G2 swej strony internetowej o nazwie "wroclaw.htm", wszyscy pracownicy naukowo-dydaktyczni, w tej liczbie i ja, uważnie przeczytali tę książkę, poczym razem odbywaliśmy gorące dyskusje na temat informacji jakie ona zaprezentowała. To prawdopodobnie owa książka spowodowała, że niektóre nauki komputerowe w Polsce później zostały przemianowane na nazwę "Informatyka". Mnie ta teoria szczególnie interesowała, bowiem w tamtych czasach ja osobiście stworzyłem aż kilka inżynierskich języków do programowania komputerów. Stąd doskonale wiedziałem z własnego doświadczenia ile wysiłku racjonalnego umysłu wymaga stworzenie jakiegokolwiek nowego języka lub poprawnego kodu języka programowania.
Powyższe fundamenty omawianego tu odkrycia zostały dodatkowo wzmocnione i rozbudowane, kiedy w 1985 roku stworzyłem swoją naukową "Teorię Wszystkiego" publikowaną też pod nazwą "Koncept Dipolarnej Grawitacji" ma mojej stronie "dipolar_gravity_pl.htm". Zamieniła ona bowiem to co inni ludzie nazywają "wiarą iż Bóg istnieje", w moją osobistą pewność istnienia Boga. Pewność tą dodatkowo potem podparłem opracowaniem aż kilku naukowych dowodów na istnienie Boga, które później opublikowałem w podrozdziałach I3.3 do I3.3.4 z tomu 5 i w podrozdziale NB z tomu 12 mojej monografii [1/5] - darmowo obecnie upowszechnianej stroną "tekst_1_5.htm". Ponadto owa nabyta wówczas moja "pewność istnienia Boga" spowodowała, że obecność i działania Boga identyfikowałem praktycznie we wszystkim co mnie otaczało i co ze mną się działo. Będąc zaś badaczem i filozofem, który nieprzerwanie udoskonalał wyniki swoich badań między innymi poprzez rozmowy z wieloma innymi ludźmi, odkryłem wówczas, między innymi, że głęboko wierzące w Boga osoby też podobnie jak ja widzą i niezachwianie uznają ręce i dzieło Boga we wszystkim co ich otacza.
Kiedy więc w 2007 roku podczas swej profesury na Universytecie Ajou w Korei Południowej wykładałem "Logikę Matematyczną", zaś progam owgo wykładu obejmował, między innymi, zademonstrowanie moim studentom i praktyczne zilustrowanie "jak" na dzisiejszym poziomie ludzkiej wiedzy formułuje się logiką matematyczną naukowo niepodważalne dowody, których NIE daje się naukowo podważyć ani unieważnić, ja dla zademonstrowania tam takiego dowodu wybrałem właśnie osobiste opracowanie w tym celu przeze mnie samego "formalnego dowodu naukowego iż Bóg istnieje". Wiedziałem bowiem, że jeśli ktoś zrozumie i uzna ten mój dowód, wówczas tak jak ja, z osoby która jedynie może wierzyć w istnienie Boga, ów dowód zamieni ją w osobę będącą pewną istnienia Boga i stąd dostrzegającą ręce Boga we wszystkim co ją otacza. Ten dowód jaki wypracowałem w Korei Południowej potem opublikowałem w punkcie #G2 swego bloga #135 i strony internetowej o nazwie "god_proof_pl.htm". Okoliczności zaś powstania tego formalnego naukowego dowodu napomknąłem też krótko np. w punkcie #C2 swej strony o nazwie "korea_pl.htm", a także w punkcie #J1 z bloga #356 i z owej strony "korea_pl.htm".
Przed formułowaniem owego dowodu przypomniałem też sobie wówczas, jak jeszcze w czasach moich 6-letnich studiów magisterskich na Politechnice Wrocawskiej, jeden z wykładowców logiki wyjaśniał nam, że naukowe dowodzenie jest jak osobiste podnoszenie ciężkiego obiektu na określoną wysokość, np. na stół. Najłatwiej to uczynić, jeśli znajdzie się ów ciężar już podniesiony przez kogoś innego na połowę wysokości, np. już na krzesło. My zaś potem możemy bowiem osobiście osiągnąć nasz cel jedynie podniesieniem go z owego krzesła na stół. Tak się zaś składa, że owa bardzo dobrze udokumentowana "Teoria Komunikacji" Claude E. Shannon'a stanowiła już połowę dowodu na istnienie Boga - chociaż inny naukowcy jakoś tego jeszcze NIE dostrzegali. Ustaliła kna bowiem, że "każdy kod jest uformowany przez inteligentną istotę". Jedyne więc czego dodanie było jeszcze potrzebne, to wykazanie i wyrażenie językiem "logiki matematycznej", że "kod genetyczny" jest językiem jaki NIE mógł być stworzony przez nikogo innego niż sam Bóg - co w Korei Południowej uczyniłem w sposób udokumentowany powyższymi publikacjami, a potem co z moim przyjacielem zilustrowaliśmy też w naszym darmowym półgodzinnym wideo o tytule "Dr Jan Pajak portfolio", mające aż trzy wersje językowe (tj. polską, angielską i niemiecką - wszystkie 3 upowszechniane są stroną "djp.htm"). Napisy ich narracji dają się też łatwo nastawić poprzez odpowiednie ustawienie "settings" w owych wideo na ich tłumaczenie na język niemal każdego kraju na Ziemi. Polska wersja tego wideo ma adres https://www.youtube.com/watch?v=f3MuZec4jGM (dowód na istnienie Boga jest w niej omawiany od 25:30 do 26:50 minuty). Angielskojęzyczna wersja ma adres https://www.youtube.com/watch?v=sXr2OzVsMp4 (dowód na istnienie Boga jest w niej omawiany od 24:50 do 26:08 minuty). Natomiast niemiecka wersja ma adres https://www.youtube.com/watch?v=RX-FwUXOs98 . Skoro zaś zawsze taki sam "kod genetyczny" obecny we wszystkim co żyje NIE mógł zostać stworzony przez nikogo innego niż sam Bóg - czego dowodzi każda logika (a NIE jedynie mój formalny dowód naukowy z Korei), to ze wszelkich punktów widzenia oznacza, że oryginalnym stwórcą istot żyjących musiał być ów Bóg, a nie np. pozbawiona inteligencji tzw. "ewolucja".
{3#D1} Udowodnienie przez moją filozofię totalizm istnienia przeciw-materialnych, żywych i inteligentnych "Drobin Boga", ujawniając w ten sposób inżynierskie "jak" o nowo odkrytej zasadzie, która definiuje budowę i działanie wszechświata, w którym żyjemy. Ta zaś ujawniona przez totalizm nowa zasada, stanowi przeciwstawność zasady wyznawanej przez monopol obecnej "oficjalnej nauki ateistycznej" wmuszającej ludzkości kłamstwo, że wszystko w naszym wszechświecie jest zbudowane z brył bezrozumnej materii. Pierwsze ustalenie, które prowadziło mnie do najbardziej przełomowego w całym moim życiu odkrycia tzw. "Drobin Boga", faktycznie zaczęło się już w 1985 roku. To wówczas bowiem moja inżynierska wiedza "jak" pozwoliła mi logicznie wywnioskować, że pole grawitacyjne jest polem dipolarnym o dwóch biegunach, podobnych do biegunów N i S w polu magnetycznym - co częściowo już opisałem w {1#D1} powyżej. Wkrótce potem poznajdowałem też przykłady najważniejszych "3 świadków" którzy bezpośrednio lub pośrednio potwierdzili mi jako "absolutną prawdę", m.in. powyżej wspominanymi faktami, że grawitacja naprawdę jest polem dipolarnym - a NIE polem monopolarnym. Tymczasem jeśli grawitacja jest "polem dipolarnym" opisanym równaniem Bernoulli'ego i podobnym do pola magnetycznego, wówczas "materia" panująca w naszym "zasysającym" biegunie owego pola zachowuje się jak ów przepływ wody we fontannie, który wsysa w siebie np. piłeczki ping-pongowe. Ale taka dipolowa natura grawitacji sprawia również, że ta "materia" z naszego "ssącego" bieguna jest tylko jedną z dwóch manifestacji przepływu "Drobin Boga" pomiędzy oboma biegunami grawitacji. To znaczy, jest tylko jednym z dwóch przejawów przepływu między oboma biegunami grawitacji fluidu, którego elementarne składniki nazwałem w 2020 roku "Drobinami Boga". Te "Drobiny Boga" stanowią główny budulec całego naszego wszechświata. Mechanizm przepływu tego fluidu można by porównywać do działania wentylatora, który również tworzy takie dwa bieguny - jeden przed nim, a drugi za nim, podczas gdy powietrze przepływające przez wentylator imituje przepływ "Drobin Boga" między oboma biegunami pola grawitacyjnego. Wszakże wentylator też ma biegun "zasysający" po jednej jego stronie - który zasysa powietrze tak jak grawitacja naszego "świata materii" zasysa "Drobiny Boga". Co więcej, wentylator też ma biegun "odrzucający" po stronie która wyrzuca powietrze tak jak przeciw-grawitacja z "przeciw-świata" wyrzuca tam "Drobiny Boga". Ponadto, dzięki istnieniu drugiego, przeciwstawnego do naszego i stąd "odrzucającego" bieguna grawitacji, obecne tam elementarne składniki wiecznie ruchliwego fluidu będącego głównym budulcem naszego wszechświata muszą się nawzajem odpychać, a NIE przyciągać. Czyli muszą one formować "przeciw-grawitację" jako drugi biegun dipolarnego pola grawitacji. Jednak NIE wolno tu mylić dipolarnej "przeciw-grawitacji" z monopolarną "antygrawitacją" już udowodnioną jako nieistniejąca - tak jak to wyjaśniłem już w {1#D1} powyżej. Początkowo ów odkryty przez siebie budulec wszechświata ja nazwałem "przeciw-materią", zaś jego elementarne składowe nazwałem "drobiny przeciw-materii". Już wówczas też stałem się pewien, że owe "drobiny przeciw-materii" są podstawowymi komórkami ciała Boga, na podobny sposób jak komórki cielesne w naszych ciałach są dla nas podstawowymi komórkami. To podobieństwo potwierdzała mi "zasada odwrotności", w/g której na "wylotowym" biegunie grawitacji wszystko musi być przeciwstawne do wszystkiego na naszym "wlotowym" biegunie grawitacji. Skoro więc u nas "materia" jest "głupia" i martwa, stąd "przeciw-materia" panująca w przeciw-świecie musi być "inteligentna" i żywa - czyli jej cała objętość musi formować wszechwiedzącą żywą istotę, którą my nazywamy Bóg.
Niestety, w owym 1985 roku, nadal miałem problem z wersetem 1:27 z "Księgi Rodzaju" w Biblii - patrz jego opisy w punkcie #H3 z bloga #331 i na stronie "2020zycie.htm". Werset 1:27 stwierdza bowiem, że my ludzie jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Boga. O "przeciw-materii" ja zaś wiedziałem tylko, że jest ona chmurami wiecznie ruchliwych drobin "przeciw-materi". NIE wiedziałem więc gdzie i "jak" znaleźć jej zapowiadane Biblią i przez Boga podobieństwo do ludzi. Z pomocą jednak przyszedł mi wtedy sam Bóg. Zapewne bowiem za inspiracją Boga, polscy badacze stworzyli 26:05-minutowy film jaki mi wskazał istnienie wyraźnego podobieństwa ciał ludzi do wyglądu "drobin przeciw-materii". Ten polski darmowy film nosi tytuł: Sekret Arki Przymierza i "Wiekowego Starca" . Czytelnik może go sobie oglądnąć pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=R92X8uzerJs . Począwszy od 5:38-minuty film ten ujawnia co Kabała wyjaśniała na temat jednej żywej komórki składającej się na ciało gigantycznej biblijnej istoty jaką ja do czasu oglądnięcia tego filmu nazywałem inteligentną "przeciw-materią" albo "wszechświatowym intelektem", zaś religie na Ziemi nazywają "Bóg". Czyli film ten ujawnia nam wygląd jednej "drobiny przeciw-materii", którą na filmie tym nazywają "Wiekowy Starzec". I tak, film wyjaśnia, że ciałko tej jednej komórki Boga ma jedną wielką głowę jak człowiek, a także ma nos, oczy, oraz dwa jądra i fallus. Ponadto (patrz tam 6:58-minuta) ma jeszcze trzy inne głowy wyglądające jak piersi i brzuch ciężarnej kobiety. W sumie już tylko na bazie tego filmu można jednoznacznie twierdzić, że mężczyna i kobieta zostali stworzeni na wzór i podobieństwo owego "Wiekowego Starca" - czyli męskiej "dodajacej" i żeńskiej "odejmującej" drobiny przeciw-materii o której totalizm ustalił, że w najwyższej z jej 12 pamięci mieści się żyjący program Boga. A trzeba pamiętać, że film ten jest jedynie streszczeniem Kabały. W jej pisanej (książkowej) wersji jest bowiem znacznie więcej szczegółów. Jak też już wspomniałem, na omawianym filmie oryginalna nazwa owej pojedyńczej żywej komórki ciała Boga nazywana jest "Wiekowy Starzec". Czyli jej nazwa wyraża tą samą treść co nazwy "Przedwieczny", "Starowieczny", albo "Pradawny Dni", z polskojęzycznych tłumaczeń Biblii, zaś nazwa "The Ancient of Days" z angielskojęzycznych tłumaczeń Biblii. Co dokładnie rozumiane jest przez owe nazwy w polskiej katolickiej "Biblii Tysiąclecia" opisują to wersety zawierające nazwę "Przedwieczny" - np. patrz wersety 7:9, 7:13 i 7:22 z "Księga Daniela", na dodatek do których np. angielskojęzyczne Biblie dodatkowo opisują "The Ancient of Days" także we wersetach 77:12-13 i 90:2 z "Psalms", 44:6 z "Księga Izajasza" i 1:14:15 z "Apokalipsy". Aczkolwiek w dniu nakręcania tego filmu wiedza NIE była jeszcze na poziomie jaki tu opisuję, stąd było tam błędnie twierdzone (albo celowo nam kłamane przez "moce zła"), że ów "Wiekowy Starzec" jakoby stanowił "maszynę do produkowania manny", moje analizy i szczegóły takie jak penis mężczyzny oraz odmienne elementy ciała kobiety jednoznacznie potwierdzają, że moje "drobiny przeciw-materii" (czyli biblijny "Starowieczny") faktycznie mają wygląd nagich ciał mężczyny i kobiety. To zaś ujawniło mi, że moje "drobiny przeciw-materii" faktycznie są "Drobinami Boga" - po szczegóły patrz punkty #K1 i #K2 na mojej stronie "god_istnieje.htm" lub w blogach totalizmu #325 i #326. Ja celowo nazwałem je "Drobinami Boga", ponieważ w języku polskim słowo "drobina" zawiera w sobie ogromny ładunek miłości i szacunku. Jednocześnie my, czyli istoty stworzone przez Boga, mamy obowiązek wykazywania miłości i szacunku we wszystkim co wiążemy z Bogiem, np. w nazywaniu "Drobin Boga". Gdybyśmy bowiem nazywali je jakimś pozbawionym miłości i szacunku słowem, wówczas popełnialibyśmy grzech łamania przykazania Jezusa z wersetu 22:37 z "Mateusza" w Biblii, nakazującego nam - cytuję "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, i całym swoim umysłem". Tymczasem nazwa jaką naukowcy uparcie używają dla nazywania odkrytych przeze mnie "Drobin Boga" podczas tłumaczenia mojego dorobku na język angielski, lub nawet kopiowania go po polsku, czyli dla nazwania tychże komórek ciała Boga, jest wulgarna i stąd przeciwstawna do powyższego wersetu 22:37 - co bardziej dyplomatycznie wyjaśniłem już na końcu trzeciego paragrafu z tego punktu #D1.
{4#D1} Odkrycie oraz potwierdzenie przez mój totalizm, że "uczucia" doznawane przez ludzi podczas doświadczania efektów "postępowań i działań" swych bliźnich, stanowią duchowy odpowiednik (przeciwwagę) dla cielesnych "postępowań i działań" - stąd "zwrot uczuć" Bóg używa jako nagrodę lub karę za dobre uczynki lub grzechy wypełniające opisane we wersetach 34:7 z "Księgi Wyjścia" i 6:7-8 z "Listu do Galatów" w Biblii działanie mechanizmu wymierzania Boskiej sprawiedliwości podobnego do mechanizmu "zwracania postępowań i działań" nazywanego "karma" we wierzeniach Hinduizmu. To zaś pozwoliło mi sformułować i potwierdzić totaliztyczną definicję powszechnie już znanej "karmy" - w której jej "zwroty" następują NIE za pośrednictwem "działań", a za pośrednictwem "uczuć" jakie ludzkie działania wywołują, a stąd wykazują zgodność z treścią wersetów Biblii. To dlatego moja definicja "totaliztycznej karmy" różni się od definicji "hinduistycznej karmy". Różnicę tę wprowadzam jednak NIE aby zaprzeczać ważności czy podważać poprawność Hinduizmu, a aby udoskonalać to co Hinduizm odkrył oraz upowszechnił, tak aby ludzka wiedza w każdej dziedzinie nieustająco rosła. Ja uznaję bowiem iż każdy z ludzi lub z mieszkańców kosmosu ma prawo żyć tak jak uważa za stosowne, jednocześnie jednak w interesie każdego leży aby udoskonalać przebieg i owoce tego życia w najlepszy sposób jak się potrafi. Mam więc głęboki szacunek także dla osiągnięć Hinduizmu, zaś moje poglądy na wiedzę jaką Hinduizm zgromadził i sobą reprezentuje, są podobne do tych wyrażonych w 7:40-minutowym wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=URy9v8yiIrU . Stąd to co poniżej piszę proponuję rozumieć tylko jako jeden z wielu moich wysiłków abyśmy wszyscy razem udoskonali świat w jakim żyjemy - bez względu z jakiego narodu się wywodzimy.
Ja o tzw. "karmie" słyszałem od bardzo dawna - niemal od czasów dzieciństwa. Jednak jej wyjaśnienie od początku mi NIE pasowało. Obecnie wiem też już, że Hinduizm istnieje wystarczająco długo aby wrogowie ludzkości, znani z notorycznego zamieniania w kłamstwa każdej upowszechnianej wśród ludzi istotnej prawdy, mieli wymagany czas aby powypaczać prawdę o "karmie". Potem badając UFO odkryłem, ż UFOnauci też uznają działanie karmy, ale wyjaśniają je "ateistycznie" działaniem ludzkiego mózgu - tak jak raportowała to nam uprowadzona do UFO o pseudonimie Nosbocaj, zaś ja o tym wspominam w #J2 z bloga #388 i strony "ufo_pl.htm", zaś wyjaśniam szerzej, m.in. w #A1 bloga #375 i strony "totalizm2020.htm" oraz w {5#D4} z bloga #384 a także strony "healing_pl.htm". W końcu, już po stworzeniu swej filozofii totalizmu, odkryłem iż działanie karmy jest też opisane we wersetach Biblii, tyle że Biblia NIE nazywa ją "karma" - np. patrz punkt {4#C1} z mojego bloga #392 i strony "love_pl.htm", lub patrz w Biblii wersety 34:7 z "Księgi Wyjścia" albo 6:7-8 z "Listu do Galatów", lub patrz Biblijne przysłowia opisujące działanie "Prawa Bumerangu" (tj. mojej najwcześniejszej nazwy dla "totaliztycznej karmy") zacytowane w #2I4.1 z tomu 5 mojej monografii [1/5] upowszechnianej gratisowo poprzez stronę "tekst_1_5.htm". Zastanawiając się "dlaczego" Bóg NIE używa zgrabnej nazwy "karma", chociaż z całą pewnością wie co o niej twierdzą Hindusi, doszedłem do wniosku, że z całą pewnością Hinduistyczna Karma wcale NIE odzwierciedla prawdy o działaniu "odpowiednika karmy opisanej w Biblii" i urzeczywistnianej przez Boga. Zacząłem więc zadawać sobie pytanie "dlaczego". Zadawanie zaś właściwych pytań zawsze jest źródłem prawdy i udoskonaleń. W przypadku Biblii odpowiedzią na "dlaczego" było kluczowe słowo "prostota". Wszystkie działania jakie Bóg wykonuje i nam zaleca do wykonania zawsze są bardzo proste. Tymczasem hinduistyczna karma jest bardzo złożona. Zgodnie z nią, np. jeśli ktoś cię pobije, wówczas często trzebaby przy nim się ponownie urodzić aby móc oddać mu owo pobicie. Stąd w połączeniu z "wolną wolą" ludzi, to zaś powodowałoby odraczanie zwrotów karmy niemal w nieskończoność. Tymczasem zwracanie "uczuć" zamiast zwracenia "postępowań i działań" pozwala - gdy zajdzie taka potrzeba, aby zwracać karmę niemal natychmiast. Na szczęście więc poszukując jaka zasada karmy jest najprostrzą przeciwstawnością i konsekwencją dla cielesnego "działania", ustaliłem, że są to "uczucia". Po tym ustaleniu mogłem więc sformułować, a potem i sprawdzić na sobie, defnicję "totaliztycznej karmy" w której zwracane są "uczucia" powodowane (między innymi) przez ludzkie działania, a NIE przez same owe działania. Kilka definicji "totaliztycznej karmy" ujawniających odkryte moimi badaniami zwracanie przez karmę "uczuć" zamiast ludzkich "działań" (chociaż NIE dyskwalifikujących użycia "działań" jako sposobu zwrócenia "uczuć" w co bardziej prostych odmianach karmy) czytelnik znajdzie np. w {4#C1} z bloga #392 i strony "love_pl.htm", oraz w blogu #270 i punkcie #A4 strony "karma_pl.htm".
Warto tutaj dodać, że typowo Bóg nadaje "uczuciom" wyższą rangę niż "działaniom". Widać to NIE tylko w powyżej opisanym mechaniźmie {4#D1} nagradzania dobrych uczynków oraz wymierzania kar za grzechy, ale także w przykładach reinkarnacji w jakiej owa wyższa ranga "uczuć" zawsze jest ilustrowana - np. patrz YT wideo o reinarnowanym Dżyngis Hanie upowszechniane pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=24DWIc-GtQM albo patrz wideo z {7#D1} poniżej o reinkarnacji Aleksandra Wielkiego.
{5#D1} Dowiedzenie, że "absolutną prawdą" jest ustalenie mojej filozofii totalizmu wykazujące zupełną przeciwstawność do obecnych wierzeń ludzi o niezależnych od siebie zaistnieniach "dobra" i "zła" - czyli ludzkich wierzeń że "dobro" i "zło" formują sobą "pole następstw" o monopolarnej (jednobiegunowej) naturze w której dowolne dobro NIE będzie miało jednoznacznie z nim powiązanego "polem następstw" żadnego przyczynowo-skutkowego związku z jakimkolwiek zaistniałym złem, ani wice wersa (np. że "dobro" matki rozpieszczającej swego synalka NIE będzie wykazywało związku ze "złem" jego wyrośnięcia na niedorajdę). Dowiedzenie to bowiem potwierdziło jako "absolutną prawdę" ustalenie mojego totalizmu opisane w niniejszym {5#D1} i w {5#C1} z bloga #392, które stwierdza, że "dobro i zło" są dwoma ściśle powiązanymi ze sobą przeciwstawnymi biegunami dipolarnej natury każdego "bytu" zaistniałego w naszym "świecie materii", tyle tylko że "byt" który my ożywimy swymi postępowaniami niemal natychmiast ujawnia swe "dobre" lub "złe" następstwa, zaś ich przeciwstawne następstwa ujawnią się dopiero w długoterminowym działaniu po upływie ich tzw. "czasu ujawnienia się". Odnotuj tu, że nazwa "byt" w totaliźmie oznacza każde istnienie "zjadające" jakąś energię aby móc żyć - czyli każde zdarzenie, zjawisko, miłość, nienawiść, itp. To stąd z powyższym ustaleniem ściśle związane jest jeszcze inne ustalenie totalizmu, szczegółowemu omówieniu którego też poświęcę odrębne opracowanie. Stwierdza ono, że "każdy obiekt będący "bytem" (np. każda osoba, samochód, generator energii, itp.) wykazuje się posiadaniem zarówno "zalet" jak i "wad" ściśle powiązanych ze sobą przeciwstawnymi biegunami dipolarnej natury tego "bytu" i wykazuje się posiadaniem "zalet" i "wad" podobnie podatnych na ich wzajemne transformowanie opisywanymi w tym #D1 metodami. Innymi słowy, mając jakikolwiek obiekt, np. samochód, oraz wiedząc jaka jest jego wada, też jesteśmy w stanie przetransformować ją w zaletę, poprzez znalezienie i wbudowanie w jego konstrukcję przeciwstawności tej wady. Powyższą ogromnie istotną prawdę ja odkryłem jeszcze w latach swej młodości. Mianowicie odkryłem, że znając zasady działania i składowe jakichkolwiek "bytów" (tj. zjawisk, mechanizmów, itp. - patrz blog #391) z naszego "świata materii", które cechują się przepływem energii, jesteśmy w stanie łatwo i zawsze poprawnie odnajdować przeciwstawności dla ich zasad działania poprzez umiejscowienie gdzie jest początek a gdzie koniec przepływów ich energii. Odkrycie to opisałem m.in. w punktach #B4 i #V7 z mojej strony "2020zycie.htm" gdzie wyjaśniam "jak wypracowałem i opublikowałem swe Tablice Cykliczności", które okazały się początkiem mojej własnej "Nici Ariadny" jaka prowadzi mnie do "światła" przez całą resztę mojego życia. Odkrycie to nastąpiło bowiem podczas formowania moich pierwszych "Tablic Cykliczności (Okresowości) w Rozwoju Urządzeń Napędowych". Tablice te publikowałem w moich inżynierskich opracowaniach o napędach z poszczególnych er technicznych na Ziemi. Przykładowo omawiam je w punktach od #J4.1 do #J4.6 oraz w blogach #319, #317, #315, #313, #311, #309 i #295, zaś ilustruję jako "Tab. #J4ab" ze strony "propulsion_pl.htm" - jaka jest dostępna w internecie pod adresem 15/15_tab_b01_p.jpg . Szczegółowo tablice te omawiam też w naszym 35-min wideo "Napędy Przyszłości" - wszystkie trzy językowe wersje ktorego są upowszechniane za darmo moją stroną "djp.htm", oraz obejmuą polskojęzyczną wersję pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI , a także angielskojęzyczną wersję pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=TxSWDbFopak . To na owym wideo wideo czytelnik zobaczy, jak np. znając działanie tzw. "silników" daje się dla nich relatywnie łatwo wypracować tzw. "pędniki" i wice wersa - idąc po trajektorii transmiscji energii poprzez ich poszczególne składowe elementy albo składające się na nie zasady działania.
Opisywaną tu prawdę, że "dobro" i "zło" są dwoma ściśle powiązanymi ze sobą przeciwstawnymi biegunami dipolarnej natury każdego "bytu", wypracowałem stopniowo, obserwując codzienne życie, poczym sprawdzając czy potwierdzają się wnioski zgromadzone podczas owych obserwacji. Pomogło mi w tym dobrze znane w Polsce przyszłowie, mówiące, że "NIE ma takiego zła co by na dobre NIE wyszło" - patrz linki do niego na stronie "skorowidz.htm". Wiedząc zaś już wówczas o powyższej możliwości odnajdowania wszystkiego co przeciwstawne, oraz wiedząc że "dobro" i "zło" też stanowią opisane w blogu #391 "byty" jakie "zjadają" enegię aby móc żyć, łatwo wypracowałem przeciwstawność tego powszechnie znanego przysłowia. W moim sformułowaniu przeciwstawność ta stwierdza: "NIE ma takiego dobra, które by potem NIE zrodziło sobą jakiejś formy zła" - patrz strona "skorowidz.htm". Z kolei po odkryciu tej przeciwstawności i po sprawdzaniu jej na sobie, a także często też po potwierdzeniu zeznaniami tzw. najważniejszych "3 świadków", stopniowo się przekonałem, że praktycznie każdy "byt" oraz wszystko co zaistnieje w naszym "świecie materii", wytwarza wokół siebie unikalne dwubiegunowe" (dipolarne) "pole następstw" formowanych duchowo w naszym "świecie materii". W potwierdzeniu tego wytwarzania "pola następstw" bardzo mi dopomogła zarówno przeciwstawność tego przysłowia, jak i inne przeciwstawności najróżniejszych "bytów", istnienie jakich moja filozofia totalizmu pozwoliła mi powykrywać i potwierdzić, że faktycznie one istnieją i są żyjącymi oraz zjadającymi energie "bytami". To "pole następstw" wiąże ze sobą przepływami energii niesionych przez "Drobiny Boga" własne wersje "dobra" oraz "zła", w sposób podobny jak przepływ "Drobin Boga" w polu magnetycznym wiąże ze sobą bieguny N i S owego pola.
Odnotuj też, że w przypadku zajścia konieczności czynienia "zła" (np. w sytuacjach tzw. "samoobrony"), aby podwyższać cywilizacyjne zaawansowanie ludzkości oraz pomniejszać swą własną "karmę" i cierpienia naszych bliźnich my zawsze powinniśmy się starać abyśmy to co wyrządza "zło" a my ciągle musimy to zrealizować, pomniejszane było aż do najniższej wartości możliwej - zrealizowania jakiej NIE zdołamy uniknąć w danej sytuacji i sprawie.
{6#D1} Empiryczne i logiczne potwierdzenie "prawdy", że "każdą konfrontację w ostatecznym rozrachunku musi przegrywać agresor", jako przeciwieństwo wierzeń przywódców imperiów, że każdą konfrontację wygrywa ten co dysponuje większą potęgą armii, broni, nauki, ekonomii, itp., a także np. jako przeciwieństwo wierzeń żon, że każdy ich atak na swego małżonka nie odbije się czekajacymi je cierpieniami ich samych. O fakcie, że politycy i władcy wierzą iż np. "wojny" zawsze wygrywają armie i ich potęga, wiem już od najmłodszych lat. Wszakże wszystko o czym się słyszy i co się widzi takie ich wierzenie w nas utwierdza. Jednak ja odnotowałem, że wyniki "wojen" wcale tego NIE potwierdzają. Faktycznie np. wszystkie "wojny" wynik jakich w swym życiu poznałem, zawsze w ostatecznym rozrachunku przegrywali agresorzy. Podobnie działo się w innych rodzajach konfrontacji z rzeczywistego życia. Innymi słowy, prawdę z niniejszego punktu {6#D1} ujawniła mi moja zdolność dostrzegania tego co inni ludzie zwyczajnie przeaczają. Prawdę tę ustaliłem już bardzo dawno, jeszcze przed stworzeniem filozofii totalizmu. Stąd jej powtarzanie moim czytelnikom zawarte jest NIE tylko w {6#C1} z bloga #392 i w publikacjach tam linkowanych, ale nawet w najstarszych moich publikacjach.
{7#D1} Powodująca zło i upadek zasada praktykowanych w dzisiejszym świecie demokratycznych ustrojów, której odrócenie na zasadę do niej przeciwstawną pozwoliło mi znaleźć zasadę udoskonalania dowolnych "demokracji" sposobem esencję którego opisuję w niniejszym #D1. Do poszukiwania tej zasady skłoniła mnie moja własna filozofia zwana "Totalizm" - ta zawsze pisana przez "z", której najnowsza wersja z 2020 roku jest omawiana stroną "totalizm2020.htm". To bowiem właśnie moje nieustające rozwijanie filozofii totalizmu jaką oryginalnie stworzyłem w 1985 roku, czyli ponad 40 lat temu, zamotywowało mnie do szukania odpowiedzi na pytanie: jaka zasada postępowania dzisiejszych przywódców, polityków i dyplomatów powoduje, że wytworzyli oni na Ziemi sytuacje jakie obecnie tu istnieją, a NIE istniały jeszcze w czasach jakie dobrze pamiętam?
Odpowiedzi na powyższe pytanie szukałem NIE tylko poprzez poznawanie tego co obywatele mogą się dowiedzieć z tzw. "publikatorów", ale także innymi drogami. Przykładowo w 2014 roku w tym właśnie celu wystawiłem swą kandydaturę do parlamentu NZ jako tzw. "niezależny" - tj. kandydat jakiego decyzje rzekomo NIE są uzależnione od kogoś kto finansuje jego kampanię wyborczą, czyli kandydat NIE należący do żadnej partii politycznej i z własnej kieszeni finansujący swoją kandydaturę we wyborach. Następnie realizując swą "zero dolarową" kampanię ryzykowałem zostanie pogryzionym przez psy lub pobitym przez co bardziej apolitycznych obywateli poprzez pukanie do drzwi niemal wszystkich domów w swoim okręgu wyborczym i wyjaśnianie mieszkańcom dlaczego powinni na mnie głosować. Wszystko to czyniłem głównie aby móc osobiście przejść przez doświadczenia prowadzenia politycznej kampanii wyborczej - tak jak sumiennie raportuję to na swej stronie internetowej o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Doświadczenia te mi dowiodły, że naprawdę "niezależny" kandydat NIE ma najmniejszej szansy wygrania wyborów. Wszakże NIE jest finansowany i wspierany przez jakiegoś bogatego i wpływowego mocodawcy. Pełna zaś kampania wyborcza jest bardzo kosztowna. Z kolei przyjęcie takiego finansowania i wsparcia oznacza utratę niezależności. Zwrotnie bowiem trzeba będzie "oddawać przysługę za przysługę". To dlatego ja osobiście wierzę, że jednym z wielu powodów stopniowego upadku demokracji jest iż owi wybrani do władz w dotychczasowych systemach demokracji, którzy figurują pod nazwą "niezależni", faktycznie ciągle mają kogoś, kto udzielił im "przysługi" pomocy w ich kampanii wyborczej. Z tego zaś wynika potrzeba jak najszybszego udoskonalenia "demokracji" na trudniejszą do skorumpowania niż obecne jej wersje, którą to udoskonaloną demokrację opisałem w {7#C1} z bloga #392 i strony "love_pl.htm" oraz w moich publikacjach stamtąd linkowanych.
Z kolei w 2015 roku usiłowałem też wystawić swą kandydaturę w polskich wyborach prezydenckich, sprawdzając jak tam się staje we wyborach na sposób w Polsce obecnie zwany "niezrzeszeni" politycy - czyli odpowiedniki NZ "niezależnych". Niestety, wówczas się okazało, że NIE stać mnie na pokrycie obowiązujących w Polsce gigantycznych kosztów i na wypełnienie biurokratycznych wymagań takiego stanięcia. Z tej próby w Polsce NIE zdołałem więc zgromadzić jakichkolwiek doświadczeń użytecznych dla rozwoju mojej postępowej filozofii "totalizm". Zacząłem też posądzać, że Polska specjalnie ustanowiła koszta i biurokrację na aż tak wysokim poziomie aby uniemożliwić zwykłym obywatelom stawanie we wyborach - patrz mój raport z tamtej próby spisany na stronie "pajak_na_prezydenta_2015.htm". Obie próby mi wyjaśniły, dlaczego w 5.34-milionowej Nowej Zelandii do parlamentu w obecnej kadencji zostało wybranych jedynie 2 "niezależnych" posłów - co w dniu 2026/4/29 osobiście sprawdziłem na stronie o adresie https://www3.parliament.nz/en/mps-and-electorates/members-of-parliament/ . Z kolei w całej historii NZ wybrano 136 "niezależnych" posłów - tak jak opoisane to jest na stronie https://en.wikipedia.org/wiki/Category:Independent_MPs_of_New_Zealand . Dla porównania się okazało, że w/g internetu w około 7-krotnie bardziej zaludnionej Polsce (tj. w około 37 milionowej) w obecnej kadencji wybrano do sejmu 9 tzw. "posłów niezrzeszonych" - co też osobiście sprawdziłem w dniu 2026/4/29 na stronie internetowej o adresie https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/klubposlowie.xsp?klub=niez. . Zastanawia mnie teraz, dlaczego stosunek liczby "posłów niezrzeszonych" wyznaczający wielkość stosunku "zaludnienia do owej liczby posłów" wyrażonej liczbą "integer", jest w Polsce niemal dokładnie taki sam jak stosunek "integer" liczby ludności Nowej Zelandii do liczby jej "niezależnych" posłów w NZ parlamencie. Tj. Polska o około 7x większym zaludnieniu niż NZ ma też niemal 7x większą liczbę "posłów niezrzeszonych" do sejmu. Czyżby to oznaczało, że zarządzające Ziemią "moce zła" (UFOmnauci z planet Oriona) mają jakieś "kwota" na "niezależnych", które wybadali w toku tysięcy lat okupacji Ziemi - dla których to "kwot" już wiedzą iż nadal utrzymują oni kontrolę nad tym co w danym kraju się dzieje. Niestety, NIE mam na tyle czasu wolnego od następnych projektów swych badań aby proporcje te wybadać dla innych krajów w celu sprawdzenia lub potwierdzenia prawdopodobieństwa takiej możliwości.
Odpowiedź na zadane powyżej pytanie (jaka zasada postępowania dzisiejszych ...) znalazłem więc dopiero kiedy zacząłem porównywać postępowania historycznych władców i królów z dzisiejszymi prezydentami i politykami. Okazało się bowiem, że tamci władcy NIE tylko podejmowali decyzje rządzenia swym krajem, ale osobiście potem wdrażali te decyzje. Przykładowo, rozważ polskiego króla Władysława Łokietka, który jednoczył Polskę ukrywając się w jaskiniach, zaś walczył ze swymi wrogami osobiście szarżując na czele swych rycerzy. Sporo wideów o metodach jego działania da się wyszukać poleceniem: https://www.youtube.com/results?search_query=w%C5%82ad+%C5%82okietek+bitwy . Albo rozważ polskiego króla Kazimierza Wielkiego, który "zastał (odziedziczył) Polskę drewnianą a zostawił ją murowaną". On NIE tylko, że uczestniczył w projektowaniu budowli, ale i osobiście je nadzorował i uczestniczył w ich wznoszeniu. Widea o nim można wyszukiwać np. poleceniem: https://www.youtube.com/results?search_query=zbudowa%C5%82+kr%C3%B3l+kazimierz+wielki . Oczywiście władcy z innych krajów, mniej lub bardziej aktywnie też tak dawniej postępowali. Jako ich przykłady rozważ słynnego wojownika Aleksandra Wielkiego (Macedonia), wodzowskie i działaniowe życie którego dobrze charakteryzuje np. wideo: n79WP-jtyig . (Tak nawiasem mówiąc, to niewielu ludzi wie iż Aleksander Wielki miał kosmiczne pochodzenie. Na jego bowiem głowie rosły małe rogi, podobne jak u Mojżesza. Dziś zaś wiadomo, że rogi ma jedna z ras genetycznie zmodyfikowanych ludzi z okupującej nas kosmicznej konfederacji zarządzanej z Oriona. O rogach tych wzmiankuję, m.in., w punkcie #M1 ze strony antichrist_pl.htm", zaś szczegółowiej je dokumentuję w podrozdziale V6 (#12) z tomu 17 monografii [1/5].) Albo rozważ cesarza zwanego Justynian z Bizancjum. Opisałem go, np. od punktu #C4 aż do "Fot. #1c" strony "biblia.htm". Justynian był władcą i budowniczym przysłanym na Ziemię z Oriona. Zaprzęgnął bowiem usługujących mu podwładnych kosmitów (np. "diabła" zwanego: Procopius - patrz podpis pod Fot. #K3a na mojej stronie "god_istnieje.htm"), do wypełnienia swojej ambicji aby zbudować świątynię większą niż Salomon. Mocami tych kosmitów zbudował pierwszą bazylikę na Ziemi, czyli słynną "Aya Sophia" w dzisiejszym Istambule. Ja pokazuję ową bazylikę i siebie na Fot. #1c ze strony "biblia.htm" kiedy sfotografowałem ją i zwiedziłem w 1993 roku.
Używanie "diabłów" (czyli istot dzisiaj zwanych "UFOnauci") przez dawnych władców sekretnie przysłanych na Ziemię z planet Oriona dostarczało im wielu korzyści. Przykładowo pozwalało dawnym władcom używać zaawansowanej techniki UFOnautów dla zrealizowania ich działań na Ziemi, a jednocześnie uwalniało ich od podejrzeń o "czary" kiedy działo się coś niezwykłego. A sami ci władcy, podobnie jak dzisiaj przysyłani na Ziemię agencji z Oriona, cały czas mogli sekretnie dysponować jakby "nadprzyrodzonymi mocami". Wszakże choćby tylko aby być niezniszczalni dla dawnej powolnej ludzkiej broni, cały czas ich ciała znajdowały się we widzialnym zakresie stanu tzw. "telekinetycznego migotania" opisywanego w punkcie #C1 mojej strony "dipolar_gravity_pl.htm". Już zaś sam ten stan mógł czynić cuda, np. zmiękczał materię solidnych obiektów. Stąd przypadkowo lub celowo cesarz Justynian spowodował swą głową wyciśnięcie wgłębienia w metalowej kolumnie z bazyliki "Aya Sophia". To właśnie z powodu owych korzyści posiadania "diabłów", także Salomon miał usługującego mu "diabła" do dziś znanego pod nazwą "Asmodeusza". Wazowie (królowie Polski) mieli "Stańczyka", itp. Mały "diabełek" usługiwał nawet polskiemu "magikowi" (tj. reprezentantowi jednej z ulubionych profesji agentów z UFO) znanemu jako "Pan Twardowski". Dziś otwarte posiadanie "diabłów" do pomocy wyszło już z mody - ze zrozumiałych powodów (choć skrycie nadal pomagają one agentom z Oriona). Ale racjonalni badacze UFO nadal często natykają się na zjawiska, które dają wszystkim wiele do myślenia - np. patrz 26:01-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=PoNCG3PZKII . Praktycznie też niemal każde uprowadzenie ludzi do UFO ujawnia takie krótkoterminowe korzyści, które UFOnauci czerpią z brutalnego eksploatowania ludzkości swoją zaawansowaną techniką - a za co jednak, zgodnie z konsekwencjami opisanymi m.in. w drugim paragrafie z {1#D1} powyżej, w długoterminowych następstwach swoich działań będą równie brutalnie poszkodowani. Przykłady wideów które bym polecał do oglądnięcia ponieważ ilustracją zaledwie pojedyńczego uprowadzenia do UFO ujawniają brutalność UFOnautów w ich eksplotacji ludzkości, to np. omawiające uprowadzenie do UFO niejakiego Carl'a Higdon - szukaj je poleceniem: https://www.youtube.com/results?search_query=Alien+Abduction+of+Carl+Higdon , czy uprowadzenie do UFO niejakiego Travis'a Walton - szukaj je poleceniem: https://www.youtube.com/results?search_query=fire+in+the+sky+movie . Oba te uprowadzenia są też szerzej opisywane w publikacjach totalizmu, np. patrz #J2 ze strony "ufo_pl.htm" omawiane także w blogach #388 i #383, a także patrz np. Filmy #A2ab z tejże strony "ufo_pl.htm", oraz patrz odmienne źródła linkowane np. moją polskojęzyczną stroną "skorowidz.htm".
Tymczasem zamiast osobistego wdrażania wymaganych decyzji, dzisiejsi politycy wypełniają jedynie biurokratyczne funkcje, ograniczając swe działania do podpisywania dokumentów lub do mówienia, natomiast funkcje wykonywcze spełniane są wyłącznie przez naród. Innymi słowy, historia rządzenia pozwoliła mi dokonać ustalenia, że aby opisywaną w tym #D1 metodą przeprowadzić udoskonalenie demokracji, trzeba polityków przetransformować we wykonawców przygotowanych przez nich projektów. Z kolei aby ich odciążyć od biurokracji niepotrzebnej im we wykonawstwie, obecną rolę podejmowania decyzji i ich dokumentowania trzeba przenieść na naród.
Późniejsze sprawdzenia poprawności powyższego ustalenia potwierdziły mi, że faktycznie wszelkie zło i upadek dzisiejszych demokracji wynika z faktu, że obecni rządzący niczego NIE wykonują a jedynie przemawiają i podpisują dokumenty. Łatwo też zrozumieć, dlaczego tak uparcie odmawiają zrobienia czegokolwiek, zgadzając się jedynie na wypowiedzenie i podpisanie dokumentu. Przecież po wykonaniu zawsze od razu wiadomo, czy jest to dobre, czy też złe. Jednak po wypowiedzeniu lub podpisaniu dokumentu nigdy nie jest jasne, czy kryje się w nim "dobro", czy też "zło". Ponadto, dzięki obecnemu wypełnianiu tylko takiej ich roli "przemawiaczy" i "podpisywaczy" wynika też prawda, że dzisiaj dla stania się reprezentantem narodu np. w parlamencie czy w prezydenturze, praktycznie wcale NIE trzeba być znanym ze swej już dowiedzionej fachowości i wybranym do tej roli przez ów naród, a jedynie wybranym przez kilku swych kolegów z własnej partii politycznej. To z tego samego powodu, np. politycy uznają panujące w ich krajach ustroje za aż tak dobrze służące ich interesom, że zupłnie NIE chcą udoskonalania ani zmieniania tych ustrojów przez tak wiele kolejnych kadencji rządowych aż zostaną do tego zmuszeni przez naród. Za to niemal podczas każdej kadencji podnoszą wysokość podatków oraz coraz bardziej utrudniają życie własnym rodakom. Tak długie trwanie nieudoskonalonych ustrojów stwarza też kolejne wady, przykładowo że niemal wszyscy politycy nauczyli się jak "obchodzić naokoło" to co w owych ustrojach przeszkadza im osiągać swe prywatne cele, oraz że starają się utrzymywać swe pozycje aż zostaną przez kogoś zmuszeni do ich opuszczenia. Itd., itp.
Po uświadomieniu sobie powyższego przygotowałem więc propozycję udoskonalenia działania demokratycznych rzadów. Esencją tej propozycji jest aż kilka konkurujących ze sobą 7-osobowych rządów z tego samego kraju wykorzystywałoby posiadaną przez siebie władzę i ekspertyzę, dla wdrażania wskazywanych im przez naród problemów kraju. Natomiast naród by potem sprawdzał jakość ich wdrożen i przyznawał im zasłużone "kredyty uznaniowe" jako ich nagrodę. Rząd zaś, który na koniec danej kadencji zgromadziłby najwięcej owych "kredytów uznaniowych", pozostawałby rządem na następna kadencję bez konieczności wygrania powszechnych wyborów. W ten sposób z upływem czasu wszelkie problemy narodu byłyby coraz efektywniej rozwiązywane przez jego 7-osobowe rządy. Z kolei owe rządy z upływem czasu i doświadczenia stawałyby się coraz doskonalsze i gromadzące w sobie coraz mądrzejszych ekspertów. "Jak" dokładnie takie udoskonalone rządy by działały skrótowo opisałem to w punkcie {7#C1} z bloga #392 oraz ze strony "love_pl.htm" i w publikacjach tam linkowanych. Natomiast w pełnej rozciągłości działanie to opisałem w blogu #376 i w #C3 z mojej strony "totalizm2020.htm".
Odnotuj, że opisane w powyższych przykładach "odwracanie 'odejmującej' zasady wyrządzającej zło na jej 'dodającą' przeciwstawność generującą dobro", działa poprawnie praktycznie w każdej sytuacji życiowej. Przykładowo, jeśli rozważyć rady fachowców usiłujących ratować upadające małżeństwa, wówczas się okazuje iż esencja tego co oni zwykle proponują, działa w praktyce tylko jeśli okaże się ona właśnie opisywanym tu "odwracaniem odejmujących zasad". Tyle, że dzisiejsi fachowcy NIE zawsze wiedzą "jak" spełniać inżynierskie wymogi tego odwracania. Stąd mogą wybrać do odwrócenia niewłaściwą zasadę. Nawet zaś jeśli wybiorą właściwą zasadę - to ciągle mogą ją odwrócić bez prześledzenia przepływów energii. Stąd mogą ją odwrócić w zasadę, która wcale NIE jest jej energetyczną przeciwstawnością we wytwarzanym przez nią dipolarnym "polu następstw". Wszakże dzisiejsi doradcy małżeńscy nadal NIE mają sprawdzonej już w działaniu efektywnej metody uczącej "jak" poprawnie powinno się ustalić jaka zasada faktycznie powoduje dany problem małżeński. NIE znają też rady totalizmu, że nową zasadę na jaką tę powodującą zło zasadę trzeba odwrócić, daje się najpoprawniej ustalać metodą zidentyfikowaną przez totalizm, zaś bazującą na działających w ich małżeństwie unikalnych związkach przyczonowo-skutkowych. Metoda ta używa analizowanie przepływu energii (w przypadku małżeństw - tzw. "energii moralnej") przez elementy rządzące zachowaniami danego małżeństwa. Tyle iż takie ustalenie przepływu energii z kolei wymaga szczerej współpracy obu współmałżonków polegającej na wyznawaniu sobie prawdy. Jak zaś skomplikowane mogą być sytuacje i problemy w dzisiejszych małżeństwach, ja osobiście się przekonałem w swoim własnym małżeństwie, zaś nam wszystkim ujawniają to np. widea z następujących adresów: 2:18-minutowe z adresu https://www.youtube.com/watch?v=DwYs5Akgem4 , 2:11-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=M7K2I7I5OsY , 29-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=lWlg7zjd72k , czy 7:05-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=yMsiTRhRUKQ . Na szczęście, coraz więcej badaczy znajduje rosnąco doskonalsze rozwiązania dla owych sytuacji i problemów - np. patrz 1:51-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=DZvhgty_uhY . Radzę czytelnikowi aby na bazie niniejszego opracowania też przemyślał, "jak" w tak skomplikowanych sytuacjach dzisiejszych małżeństw on sam zabrałby się do wybrania dla odwrócenia właściwej "odejmującej" zasady, a także jakie faktyczne trudności w sytuacji małżeńskiej lub partnerskiej z pewnością by musiał pokonać dla zidentyfikowania co naprawdę powodowałoby któryś ze znanych mu rodzajów zła.
Na zakończenie przypomnę "jak" mając nazwę mojej strony internetowej podaną np. w jakimkolwiek blogu totalizmu, czytelnik znajdzie także adres tej strony aby ją sobie poczytać. Mianowicie nazwę tej strony (ale bez cudzysłowiów) trzeba dopisać do końca adresu którejś z moich witryn internetowych, np. samej witryny https://pajak.org.nz/, albo też samej witryny http://www.geocities.ws/immortality/, poczym uruchomić ów adres na jakiejś wyszukiwarce internetowej, np. na "Firefox". Przykładowo, gdyby czytelnik zechciał uruchomić stronę "tekst_13.htm" zawierającą teksty wszystkich moich wpisów do blogów, albo stronę "love_pl.htm" z treścią blogów od #391 do #393, wówczas w wyszukiwarce powinien wpisać i uruchomić adresy https://pajak.org.nz/tekst_13.htm albo http://www.geocities.ws/immortality/love_pl.htm . Będąc zaś na dowolnej z moich stron internetowych, wszystkie inne moje strony czytelnik może uruchomić poprzez kliknięcie w jej tekście na ich zielone linki - w tej liczbie uruchomić też autobiograficzną stronę "pajak_jan.htm", która w punkcie #L3 zawiera adresy wszystkich moich emailów (np. adres: pajana@gmail.com ).
Tyle na niniejszy raport numer #393 o wynikach moich badań.
Niech totalizm zapanuje,
dr inż. Jan Pająk
Comments
Post a Comment