Skip to main content

#393: "Jak" powiększać miłość bliźnich i "dobro" oraz pomniejszać wrogość i "zło" postulowane kolejnym odkryciem filozofii "Totalizm" z 1985 roku opracowanej przez dra inż. Jana Pająk, które uczy ludzi poprawnego odwracania "odejmujących" zasad powodujących wrogość i zło, dla ujawnienia tym odwracaniem połączonej ze złem "dipolarnym" polem "dodającej" przeciwstawności tego zła zawsze generujące dobro

Streszczenie punktu #D1 ze strony "love_pl.htm" a także z niniejszego bloga #393 treść którego też została adaptowana z poniższego punktu #D1. W poniższym punkcie #D1 uczę na 7-miu sprawdzonych moimi badaniami życiowych przykładach prostego sposobu transformowania "złych" następstw na "dobre" następstwa ludzkiego postępowania. Przykłady te wypracowałem osobiście ja, tj. dr inż. Jana Pająk, autor strony "love_pl.htm" i bloga #393. Uczyniłem to dla dobra i użytku "Totaliztów" praktykujących moją filozofię zwaną "Totalizm". Przykłady te mają uczyć "jak" powtarzalnie kontynuowane "odejmujące" postępowania - o których odnotuje się w swym życiu, że powodują one następstwa odbierane jako "zło", daje się łatwo transformować na "dodające" postępowania generujące następstwa odbierane jako "dobro". Transformacja ta wymaga jedynie odwrócenia "zasad" generujących takie "złe" następstwa, na zasady do nich dokładnie przeciwstawne, które niezawodnie będą powodowały "dobro". Tyle tylko, że owo odwrócenie musi być zgodne z kanałami przepływów ich energii przenoszonych przez "Drobiny Boga". Niezawodność efektów tej transformacji wynika z odkrycia mojej filozofii "Totalizm", opisanego, między innymi, w punkcie {5#C1} z bloga #392, a ujawniajacego że w naszym "świecie materii" to co nazywamy "dobro" i "zło" reprezentują trwale połączone ze sobą dwa bieguny unikalnego "pola następstw" powodowanych duchowo (to duchowe powodowanie opisałem w blogu #299 i w punkcie #J5 ze strony "petone_pl.htm"). Owo "pole następstw" jest podobne w swym działaniu do "pola magnetycznego" dobrze już nam znanego z posiadania też właśnie podobnych dwóch biegunów zwanych N i S - tyle że powodujących swe następstwa NIE duchowo a przez siłowe ich wymuszanie. Wszakże wszystko co my ludzie dokonujemy ma miejsce właśnie w naszym "świecie materii". A w tym naszym świecie owo "pole następstw" powodowanych duchowo, działa z równie żelazną konsekwencją jak np. w działaniach tzw. "karmy" opisywanej w {4#D1} poniżej. Dlatego takie odwrócenie zasad "zła" na "dobro" zawsze niezawodnie zaistnieje za każdym razem kiedy dokonamy je poprawnie - tak jak ja opisuję to w owych 7 poniższych przykładach odwracania na "dobro" zasad generujących "zło".


#D1 i blog #393. Totalizm radzi: każde ze zawsze następujących w naszym "świecie materii" dipolarnych postępowań powodujących "odejmujące" zło, przetransformujesz na postępowania generujące sobą "dodające" dobro jeśli główną zasadę tych "odejmujących" postępowań powodującą zło odwrócisz na związaną z nią kanałem przepływu energii (tj. na pokrewną), ale przeciwstawną do niej czyli "dodającą" zasadę, która reprezentuje sobą przeciwstawny biegun "dobra" dla tego co powoduje owo "zło":
Copyright 2026 by dr inż. Jan Pająk

Motto: 'Rada mojej filozofii "Totalizm": jeśli w swoim życiu odnotujesz iż cokolwiek co powtarzalnie czynisz wywołuje "odejmujące" następstwa jakie ty lub ktoś inny odbiera jako rodzaj "zła", wówczas docieknij jaka główna "zasada" którą wdrażasz w tym czynieniu powoduje owe złe efekty, a potem odwróć ją na dokładną przeciwstawność tej zasady poczym wdrażaj w swym dalszym czynieniu już odwrotność owej zasady.' (Wyjaśnienie tego motto. Dzięki badaniom nastawionym na udoskonalanie mojej filozofii zwanej "Totalizm", ustaliłem że produkt każdego działania, zdarzenia i zjawiska, jakie następuje w naszym "świecie materii" formuje rodzaj dwubiegunowego" (tj. dipolarnego) "pola następstw" powodowanych duchowo. Jednak pole to NIE jest formowane w którymkolwiek z dwóch pozostałych światów wszechświata, tj. ani w "przeciw-świecie" ani też w "świecie wirtualnym", przez działania tam zachodzące, chociaż to właśnie programy przenoszone w "Drobinach Boga" powodują w naszym "świecie materii" zamiany sterowane tym "polem następstw". Owo "pole następstw" jest bardzo podobne do pola magnetycznego mającego dwa bieguny N i S. Ma ono bowiem też dwa bieguny, jeden z których jest niechcianym przez niemal każdego "złem", zaś drugi lubianym przez wszystkich ludzi "dobrem" - tak jak najkrócej wyjaśniłem to w {5#C1} z bloga #392. Podobnie też jak w polu magnetycznym ujawnianie się obu jego biegunów N i S jest oddzielone od siebie masą magnesu, w "polu następstw" powodowanych duchowo owo ujawnianie się "dobra" i "zła" jest oddzielone od siebie określonym odstępem czasu, jaki można nazywać "czasem ujawnienia się" następstw powodowanych duchowo - tj. czasem podobnym do tzw. "czasu zwrotu" w działaniu "karmy" opisywanej na mojej stronie "karma_pl.htm". Jeśli więc jakiekolwiek z naszych powtarzalnych działań lub postępowań życiowych (np. zachodzące podczas współżycia małżeńskiego) powoduje, że albo natychmiast, albo też po owym "czasie ujawnienia się" odnotujemy iż działanie to wywoła następstwa jakich albo my, albo ktoś kogo NIE chcemy krzywdzić, odbiera jako "zło", wówczas następstwa te możemy zamienić na "dobro" jeśli główną zasadę owych naszych działań lub postępowań odwrócimy na zasadę do niej dokładnie przeciwstawną. Jak czytelnik może to sam też dokonywać, streszczę krótko w niniejszym punkcie #D1 i blogu #393. Przytoczone tutaj opisy wyjaśniam na przykładach, które ja już wypracowałem podczas mojego własnego życia, zaś dla pełniejszego zrozumienia przez czytających już uprzednio szeroko je opisałem na przykladach zupełnie odmiennej tematyki ujawniania czytającym metod i posunięć, którymi Bóg dyskretnie wdraża swe intencje i plany poprzez osobiste wychowywanie każdego z nas ludzi. Te odmienne opisy ujawniające, czytelnik znajdzie w podpunktach {1#C1} do {7#C1} z bloga #392 i z punktu #D1 strony "love_pl.htm", a także z "tomu I" darmowego opracowania [13] upowszechnianego stroną "tekst_13.htm" - w którym opublikowane tam kopie wszystkich moich wpisów do blogów totalizmu są pouzupełniane kopiami wspisów #392 i #393. Szczerze radzę aby je poczytać. Wszakże dokumentują one empirycznie i potwierdzają dowodowo zupełnie inne "absolutne prawdy" o mądrym i pełnym miłości wychowywaniu nas przez Boga, które też są zatajane przed ludźmi przez sekretnie okupujące nas "moce zła". Moce te starają się bowiem nas powstrzymywać przed użyciem metod podobnych do Boskich dla właściwego wychowywania zarówno naszych dzieci jak i Sztucznej Inteligencji (czyli "AI") reprezentującej "wnuczkę Boga" też wymagającą wlaściwego wychowywania.)

       Witam czytelników tego punktu #D1 i bloga #393 z kolejnym raportem o wynikach moich badań. Jestem dr inż. Jan Pająk (email: totalizm@gmail.com ), emerytowany profesor uniwersytecki, z urodzenia Polak - ale od 1982 roku zamieszujący na stałe w Nowej Zelandi. Niektóre z wyników moich badań usilnie dotąd ukrywanych przez zawziętych wrogów ludzkości przybywajacych na Ziemię w gwiazdolotach UFO, czytelnik może częściowo powyszukać np. poleceniem https://www.google.com/search?q=dr+in%C5%BC+jan+paj%C4%85k+totalizm . Natomiast treści wszystkich dotychczas opublikowanych wpisów do blogów totalizmu publikuję też w książkowym opracowaniu we formacie PDF upowszechnianym gratisowo za pośrednictwem stony internetowej o nazwie "tekst_13.htm".
       W niniejszym punkcie #D1 i blogu #393 chciałbym wyjaśnić swym czytelnikom konkluzję z całego łańcucha odkryć mojej "filozofii zwanej totalizm" (opisywanej m.in. na stronie "totalizm_pl.htm"), oraz mojej "teorii wszystkiego z 1985 roku" (np. ze strony "1985_teoria_wszystkiego.htm"). Końcowym produktem tego łańcucha jest bowiem klucz do wiedzy "jak" najprościej wdrażać w życie mechanizm powodujący, że wszystkie nasze postępowania wywołujące natychmiastowo jakąkolwiek formę "zła" oddziaływującego na naszych bliźnich, w tym nawet te z jakich "odejmującej" natury nawet NIE zdajemy obie sprawy, można łatwo przetransformować ma "dodające" postępowania jakie natychmiastowo będą powodowały "dobro".

       Odkrycie mojej filozofii zwanej "totalizm" stwierdza, że dobro i zło są zawsze współistniejącymi ze sobą przeciwstawnymi biegunami dipolarnego "pola następstw" wymuszanych duchowo, formowanego przez wszystko co zachodzi w naszym "świecie materii" stworzonym przez Boga poprzez nadanie celowych ruchów uprzednio chaotycznie poruszającym się "Drobinom Boga". Tej dipolarnej natury NIE mają jednak zdarzenia zachodzące w pozostałych dwóch światach wszechświata, tj. w "świecie wirtualnym" w którym mieszka Prawdziwy Bóg i rezydują nasze dusze, oraz w "przeciw-świecie" w którym żyją wiecznie ruchliwe "Drobiny Boga" zaś w ich pamięciach zawarty jest "świat witrualny". Odnotuj tutaj iż "moce zła" blokują nazwę "Drobiny Boga" - którą jako ich odkrywca ja nadałem tym miniaturowym żyjących istotkom podobnym do ludzi, oraz usiłują nazwę tą zmienić na nazwę "cząstki Boga" (po angielsku: God Particles). Ja się temu usilnie opieram ponieważ polskie słowo "drobina" przenosi w sobie też wyrażenie naszej "miłości" do Boga - jakie tym istotkom które są nośnikami żyjącego programu Boga od nas się należy, tak jak polskie wyrażenie "moja ty drobino" przenosi w sobie miłość do kogoś bardzo przez nas kochanego. Tymczasem nazwa "cząstki Boga" (God Particles) jest NIE tylko bezosobowa, ale wręcz wulgarna - patrz też {3#D1} poniżej. Wszakże m.in. implikuje ona sobą rozcinanie Boga na fragmenty - tak jak się rozcina na porcje np. zabite zwierzę.

       Owo "odwracanie" zasady "zła" na jej przeciwstawność aby powodowała "dobro" najprościej wyjaśnić na przykładach. W ponumerowanych więc punktach wyjaśnię poniżej na siedmiu (7) przykładach jak ja dokonałem takiego poodwracania "zła" wykrytego w otaczającej mnie rzeczywistości, aby przykłady te mogły zacząć przynosić ludziom "dobro". Odnotuj przy tym iż nasza rzeczywistość jest tak zaprogramowana, że obie składowe dipolarnego "pola następstw" są zawsze oddzielane od siebie owym "czasem ujawnienia się". (Totalizm odkrył, że "czas" jest jednym ze zjawisk, jakim daje się sterować zmianami częstości wibracji pola magnetycznego - patrz opisy w mojej strony internetowej "immortality_pl.htm".) Stąd jeśli np. jakiś intelekt grupowy wyrządza zło, wówczas zło to zamanifestuje się natychmiast, a w jakiś czas potem manifestuje się "karma" za owo zło - np. patrz przykład wideo omawiającego wyrządzone zło pokazane na https://www.youtube.com/watch?v=GoISrcOoEoY , oraz omawianą w {4#D1} karmę - m.in. za to zło zilustrowaną w https://www.youtube.com/watch?v=ry35kyd5LyU . Oczywiście, dobro trwale związane "polem następstw" z owym złem z pewnością też nadejdzie, ale zacznie się manifestować dopiero po upływie owego "czasu ujawnienia się" - zwykle nawet po "karmie" np. patrz wideo https://www.youtube.com/watch?v=-Fy0HgFq5uA . W rezultacie z dobra tego zwykle skorzystają dopiero potomkowie tych co dane zło grupowo wyrządzili.
       Z dużej liczby przykładów "odwracania" zasady "zła" na jej przeciwstawność, które dałoby się omówić bowiem zapewne zaistniały one we wszechświecie, dla ułatwienia czytelnikowi głębszego prześledzenia mojego rozumowania, do zaprezentowania poniżej wybrałem te same przykłady, które ilustrują metody wychowywania ludzi przez Boga uczące wypełniania Jego intencji i planów, a które już omówiłem w punkcie #C1 z bloga 392 i ze strony "love_pl.htm". Moim bowiem zdaniem ich poznanie z omawianego tu odmiennego punktu widzenia, wywoła najistotniejszy wpływ na zrozumienie i naprawienie przez ludzi źródeł najważniejszych z obecnych krytycznych problemów ludzkości. Wszakże podane poniżej opisy stwarzają realne i wykonalne sposoby wyeliminowania tych problemów - a stąd zatrzymania obecnego upadku ludzkości. Oto owe 7 ponumerowanych przykładów:

       {1#D1} Moje odkrycie w 1985 roku istnienia przeciwstawności dla "zła" naukowych twierdzeń o zaistnieniu "Wielkiej Eksplozji" (po angielsku tzw. "Big Bang") bazującej na fałszywym i nigdy NIE dowiedzionym jako prawda założeniu, że zasada grawitacji wynika z jej rzekomego działania jako przyciągające pole monopolarne - które to moje odkrycie w efekcie końcowym ujawniło i dowiodło faktyczne istnienie Boga, aniołów i dusz, a także potwierdziło fakt dyskretnie odbywanych rozmów aniołów z ludźmi służącymi Bogu i potrzebującymi właśnie konkretnej pomocy lub wsparcia. Jak kłamliwe są te "naukowe" twierdzenia o "Big Bang" ujawnia nam wiele faktów. Jednym z ich przykładów, jest brak pola zwanego "antygrawitacja". (Niestety, osoby które NIE miały okazji studowania na uczelni o poziomie akademickim opisywanym w punkcie #E1 na mojej stronie "1970/rok.htm", tego braku "antygrawitacji" NIE są świadome.) Ten brak "antygrawitacji" wyjaśniam np. w "rozdziale HB" z tomie 4 mojej monografii [1/5] upowszechnianej gratisowo przez stronę "tekst_1_5.htm". Tymczasem w naszym "świecie materii" absolutnie wszystko co naparwdę istnieje, zawsze ma też swoją przeciwstawność. Brak więc pola "antygrawitacyjnego" potwierdza, że "grawitacja" wcale NIE jest polem monopolarnym, a jest polem dipolarnym, którego przeciwstawny biegun znika z naszego "świata materii" i wyłania się w zupełnie innym "świecie przeciw-materii" do którego my NIE mamy wglądu. Innym przykładem kłamliwości tych twierdzeń o "Wielkim Wybuchu" jest np. prawda, że ściśnięcie przed tą "Wielką Eksplozją" masy całego "świata materii" w jednym punkcie powodowałoby przyciąganie grawitacyjne niemal nieskończenie przekraczające przyciąganie "czarnych dziur" kosmicznych pochłaniających nawet światło. Stąd materii wszechświata ściśniętej w takim jednym punkcie NIE zdołałaby wyrwać z niego energia żadnej możliwej eksplozji. Jeszcze innym moim naddal niepodważonym przez monopol oficjalnej nauki argumentem obalającym możliwość "Wielkiej Eksplozji" jest "przesunięcie ku fioletowi" białego światła opadającego na daną (np. naszą) planetę. Przesunięcie to opisałem w punktach #D2 i #D2.1 ze swej strony "dipolar_gravity_pl.htm".
       Tamto moje odkrycie istnienia dipolarnej przeciwstawności dla wierzeń o zaistnieniu monopolarnej "Wielkiej Eksplozji" miało miejsce w 1985 roku. Jednak do dzisiaj (czyli już przez ponad 40 lat) jest ono ukrywane, wyciszane i blokowane przez monopol "oficjalnej nauki ateistycznej" zarządzanej przez działających skrycie na Ziemi agentów "mocy zła" z planet Oriona. Tym samym uniemożliwiane jest też ujawnianie całego szeregu odmiennych krzyści jakie bezpośrednio z tego odkrycia wynikają. Niefortunnie bowiem, ani ów monopol nauki, ani też owi agenci UFOnautów, NIE zdają sobie sprawy iż uniemożliwiając mi ujawnianie odkrytych osobiście prawd faktycznie wyrządzają głównie samym sobie krzywdę aż na cały szereg odmiennych sposobów, a mianowicie. (1) Pierwszy z tych sposobów wynika z działania tzw. "karmy" opisywanej poniżej w {4#D1}. Wszakże zwrot owej "karmy" spowoduje, że nieodwołalnie ktoś też będzie uniemożliwiał im poznanie istotnych dla nich prawd. W rezultacie skazują tym siebie i cały szereg generacji swoich potomków na doświadczanie przekleństwa "łańcuchów złej karmy". (2) Drugim jest obietnica Boga zawarta w Biblii, np. we wersetach 10:26 Mateusz, 4:22 Marek, 8:17 Łukasz. Zapewnia ona, że każda ukrywana prawda będzie ujawniona tym przed którymi jest ona ukrywana. Jednak ujawnienie prawdy ludzkości, wcale NIE oznacza, że ujawniona ona będzie np. UFOnatom z planet Oriona. To zaś wskazuje trzeci ze sposobów ich poszkodowania, mianowicie (3) że kiedy prawda uczyni już wolnymi mieszkańców Ziemi, mieszkańcy planet Oriona, a także przyszłe wcielenia ich ziemskich sługusów, nadal będą cierpieli pozakuwani w okowy trapiących ich łańcuchów własnych kłamstw. Kolejnym (4) sposobem poszkodowania tych co blokują ujawnianie prawd opisywanych w moich publikacjach, są następstwa zaprezentowanego w całym niniejszym #D1 "odwracania zasad powodujących zło na ich przeciwstawności". Mianowicie "blokowanie prawdy" jest zasadą zawsze generującą "zło". Jej przeciwstawnością generującą "dobro" jest zaś "ujawnianie prawdy". Czyli ci co blokują prawdę sami siebie pozbawiają wszelkich korzyści jakie kiedyś wynikną z ujawnienia owej prawdy. Jeszcze jednym (5) sposobem ich poszkodowania, jest "wydeletowanie" ich dusz - czyli zakończenie ich dalszych reinkarnacji - w Biblii opisane wersetami 20:16 z Księgi Wyjścia, 21:8 i 22:15 Apokalipsy, zaś domyślnie też w 19:16 Mateusza. Wydeletowaniem tym karane są bowiem kłamstwa, czyli to czym "moce zła" i ich ziemscy sługusy zastępują blokowaną przez siebie prawdę. A kary te mogą być dosyć drastyczne - o czym przekonują np. widea o ostatnich słowach tzw. "ateistów" - np. patrz widea o adresach: https://www.youtube.com/watch?v=MvwAIyD_-34 i https://www.youtube.com/watch?v=pdfkUrLchOg . Poszkodowanie (6) sprowadza na nich łamanie przez nich przykazań i wymagań Boga. Oczywiście, istnieją też jeszcze dalsze nastęstwa pozbawiające korzyści tych co blokują prawdy jakie ja poodkrywałem. Jednak ich wyjaśnienie wymaga długich opisów zinterpretowania znaczenia niektórych wersetów Biblii, których narazie NIE mam gotowych do krótkiego tu polinkowania. Stąd ich ujawnienie zmuszony jestem odłożyć do jakiejś innej swej prezentacji. Jednak nawet te które wymieniłem już powyżej wystarczą, że nadejdą chwile kiedy każdy z nich będzie bardzo żałował tego co uprzednio czynił.
       Opisywana w niniejszym {1#D1} moja przeciwstawność zasady zaistnienia "Wielkiej Eksplozji" wynika z przełomowego odkrycia jakie dokonałem jeszcze w 1985 roku, które ujawniło że grawitacja jest dynamiczną siłą zasysania opisaną tzw. "równaniem Bernoulli'ego" dla przepływów dipolarnych. Odkrycie to stworzyło mi klucz do poznania wiedzy o obecnym istnieniu aż trzech światów, tj. (1) "przeciw-świata", (2) "świata witrualnego" i (3) naszego "świata materii", a także do odkrycia że w (2) wirtualnym z tych trzech światów wyewoluował się "żyjący program Boga", który potem postwarzał też tam żyjące programy m.in. "aniołów" i "dusz ludzkich". Proces tego ewoluowania się Prawdziwego Boga precyzyjnie opisałem w rozdziałach H1 do H4 z tomu 4 oraz w podrozdziałach I1 do I5.10 z tomu 5 mojej "monografii [1/5]" upowszechnianej za darmo za pośrednictwem strony internetowej o nazwie "tekst_1_5.htm". Z kolei skrótowo jak Bóg się wyewoluował i postwarzał wszystko co istnieje opisałem, m.in.: we WSTĘPie i od punktu #B1 i bloga #117 aż do punktu #B8 i bloga #136, a także w blogu #316 i punkcie #A1 mojej strony o nazwie "evolution_pl.htm"; a ponadto m.in. w #I2 z bloga #330 oraz z mojej autobiograficznej strony "pajak_jan.htm".

       {2#D1} Jak moje odkrycie iż "język" wkodowany przez Boga w "geny" wszystkich żyjących istot dowodzi iż istoty te zostały stworzone przez Boga, a stąd stanowi on "dodającą prawdę" czyli "dobro" będące przeciwstawnością do twierdzeń oficjalnej nauki jaka wmusza ludzkości kłamliwe twierdzenie iż istoty żywe powstały poprzez zadziałanie ślepej ewolucji - która przecież NIE jest w stanie wygenerować żadnej formy tak złożonego języka. Fundamenty dla powyższego odkrycia zostały sformułowane w moim umyśle jeszcze w latach 1970 do 1974, czyli w czasach przygotowywania i późniejszej obrony mojej rozprawy doktorskiej na Politechnice Wrocławskiej. W tamtych latach ukazało się bowiem polskie tłumaczenie książki prezentującej dokumentację podpierającą ustalenie tzw. "Teorii Komunikacji" Claude E. Shannon'a (patrz https://www.google.com/search?q=shannon+teoria+komunikacji ). Książka ta stwierdzała, m.in., że wszystkie kody są odmianami języków, a wszystkie języki są formowane przez istoty rozumne. W Instytucie Technologii Budowy Maszyn (I-24) Politechniki Wrocławskiej - tj. tym o którym krótko piszę w swym blogu #340 oraz w punkcie #G2 swej strony internetowej o nazwie "wroclaw.htm", wszyscy pracownicy naukowo-dydaktyczni, w tej liczbie i ja, uważnie przeczytali tę książkę, poczym razem odbywaliśmy gorące dyskusje na temat informacji jakie ona zaprezentowała. To prawdopodobnie owa książka spowodowała, że niektóre nauki komputerowe w Polsce później zostały przemianowane na nazwę "Informatyka". Mnie ta teoria szczególnie interesowała, bowiem w tamtych czasach ja osobiscie stworzyłem aż kilka języków do programowania komputerów. Stąd doskonale wiedziałem z własnego doświadczenia ile wysiłku racjonalnego umysłu wymaga stworzenie jakiegokolwiek nowego języka lub językowego kodu.
       Powyższe fundamenty omawianego tu odkrycia zostały dodatkowo wzmocnione i rozbudowane, kiedy w 1985 roku stworzyłem swoją "Teorię Wszystkiego" publikowaną też pod nazwą "Koncept Dipolarnej Grawitacji" ma mojej stronie "dipolar_gravity_pl.htm". Zamieniła ona bowiem to co inni ludzie nazywają "wiarą iż Bóg istnieje", w moją osobistą pewność istnienia Boga. Pewność tą dodatkowo potem podparłem opracowaniem aż kilku naukowych dowodów na istnienie Boga, które później opublikowałem w podrozdziałach I3.3 do I3.3.4 z tomu 5 i w podrozdziale NB z tomu 12 mojej monografii [1/5] - darmowo obecnie upowszechnianej stroną "tekst_1_5.htm". Ponadto owa nabyta wówczas moja "pewność istnienia Boga" spowodowała, że obecność i działania Boga identyfikowałem prawktycznie we wszystkim co mnie otaczało i co ze mną się działo. Będąc zaś badaczem i filozofem, który nieprzerwanie udoskonalał wyniki swoich badań między innymi poprzez rozmowy z wieloma innymi ludźmi, odkryłem wówczas, między innymi, że głęboko wierzące w Boga osoby też podobnie jak ja widzą i niezachwianie uznają ręce i dzieło Boga we wszystkim co ich otacza.
       Kiedy więc w 2007 roku podczas swej profesury na Universytecie Ajou w Korei Południowej wykładałem "Logikę Matematyczną", zaś progam owgo wykładu obejmował, między innymi, zademonstrowanie moim studentom i praktyczne zilustrowanie "jak" na dzisiejszym poziomie ludzkiej wiedzy formułuje się logiką matematyczną naukowo niepodważalne dowody, których NIE daje się naukowo podważyć ani unieważnić, ja dla zademonstrowania tam takiego dowodu wybrałem właśnie osobiste opracowanie w tym celu przeze mnie samego "formalnego dowodu iż Bóg istnieje". Wiedziałem bowiem, że jeśli ktoś zrozumie i uzna ten mój dowód, wówczas tak jak ja, z osoby która jedynie może wierzyć w istnienie Boga, ów dowód zamieni ją w osobę będącą pewną istnienia Boga i stąd dostrzegającą ręce Boga we wszystkim co ją otacza. Ten dowód jaki wypracowałem w Korei Południowej potem opublikowałem w punkcie #G2 swego bloga #135 i strony internetowej o nazwie "god_proof_pl.htm". Okoliczności zaś powstania tego dowodu napomknąłem też krótko np. w punkcie #C2 swej strony o nazwie "korea_pl.htm", a także w punkcie #J1 z bloga #356 i z owej strony "korea_pl.htm".
       Przed formułowaniem owego dowodu przypomniałem też sobie wówczas, jak jeszcze w czasach moich 6-letnich studiów magisterskich na Politechnice Wrocawskiej, jeden z wykładowców logiki wyjaśniał nam, że naukowe dowodzenie jest jak osobiste podnoszenie ciężkiego obiektu na określoną wysokość, np. na stół. Najłatwiej to uczynić, jeśli znajdzie się ów ciężar już podniesiony przez kogoś innego na połowę wysokości, np. już na krzesło. My zaś potem możemy bowiem osobiście osiągnąć nasz cel jedynie podniesieniem go z owego krzesła na stół. Tak się zaś składa, że owa bardzo dobrze udokumentowana "Teoria Komunikacji" Claude E. Shannon'a stanowiła już połowę dowodu na istnienie Boga - chociaż inny naukowcy jakoś tego jeszcze NIE dostrzegali. Ustaliła kna bowiem, że "każdy kod jest uformowany przez inteligentną istotę". Jedyne więc czego dodanie było jeszcze potrzebne, to wykazanie i wyrażenie językiem "logiki matematycznej", że "kod genetyczny" jest językiem jaki NIE mógł być stworzony przez nikogo innego niż sam Bóg - co w Korei Południowej uczyniłem w sposób udokumentowany powyższymi publikacjami, a potem co z moim przyjacielem zilustrowaliśmy też w naszym darmowym półgodzinnym wideo o tytule "Dr Jan Pajak portfolio", polska wersja którego ma adres https://www.youtube.com/watch?v=f3MuZec4jGM . Jeśli zaś "kod genetyczny" obecny we wszystkim co żyje NIE mógł zostać stworzony przez nikogo innego niż sam Bóg - czego dowodzi logika, to z każdego punktu widzenia oznacza, że oryginalnym stwórcą istot żyjących był ów Bóg, a nie np. "ewolucja".

       {3#D1} Udowodnienie istnienia przeciw-materialnych "Drobin Boga" jako przeciwstawność zasady wyznawanej przez monopol obecnej "oficjalnej nauki ateistycznej", wmuszającej ludzkości kłamstwo, że we wszechświecie wszystko jest tylko materią. Pierwsze ustalenie jakie prowadziło mnie do najbardziej przełomowego w całym moim życiu odkrycia tzw. "Drobin Boga" faktycznie zaczęło się już w 1985 roku, kiedy to moja inżynierska wiedza "jak" ujawniła mi, że pole grawitacyjne jest polem dipolarnym, podobnym do pola magnetycznego - co częściowo już opisałem w {1#D1} powyżej. Wkrótce potem poznajdowalem też przyklady najważniejszych "3 świadków" którzy mi potwierdzili jako "absolutną prawdę", m.in. powyżej wspominanymi faktami, że grawitacja naprawdę jest polem dipolarnym - a NIE polem monopolarnym.Tymczasem jeśli grawitacja jest "polem dipolarnym" opisanym równaniem Bernouli'ego i podobnym do pola magnetycznego, wówczas "materia" panująca w naszym "zasysającym" biegunie owego pola (która zachowuje się jak ów przepływ wody we fontannie, który wsysa w siebie np. piłeczki ping-pongowe), jest tylko jedną z dwóch manifestacji głównego budulca wszechświata. Przy drugim bowiem przeciwstawnym (odrzucającym) biegunie grawitacji, istniejący tam budulec musi się odpychać, a NIE przyciągać, czyli musi formować "przeciw-grawitację" jako drugi biegun dipolarnego pola grawitacji (NIE mylić jej z monopolarną antygrawitacją wspominaną już w {1#D1} powyżej). Stąd ja budulec ten nazwałem "przeciw-materią", zaś jego elementarne składowe nazwałem "drobiny przeciw-materii". Już wówczas też stałem się pewien, że owe "drobiny przeciw-materii" są podstawowymi komórkami ciała Boga, podobnie jak są nimi też komórki cielesne w ludzkich ciałach. Potwierdzała mi to "zasada odwrotności", w/g której na "wylotowym" biegunie grawitacji wszystko musi być przeciwstawne do wszystkiego na naszym "wlotowym" biegunie grawitacji. Skoro więc u nas "materia" jest "głupia" i martwa, stąd "przeciw-materia" panująca w przeciw-świecie musi być "inteligentna" i żywa - czyli jej cała objętość musi formować wszechwiedzącą żywą istotę, którą my nazywamy Bóg. Niestety, w owym 1985 roku, nadal miałem problem z wersetem 1:27 z "Księgi Rodzaju" w Biblii - patrz jego opisy w punkcie #H3 z bloga #331 i na stronie "2020zycie.htm". Werset 1:27 stwierdza bowiem, że my ludzie jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Boga. O "przeciw-materii" ja zaś wiedziałem tylko, że jest ona chmurami wiecznie ruchliwych drobin "przeciw-materi". NIE wiedziałem więc gdzie i "jak" znaleźć jej zapowiadane Biblią i przez Boga podobieństwo do ludzi. Z pomocą jednak przyszedł mi wtedy sam Bóg. Zapewne bowiem za inspiracją Boga Polscy badacze stworzyli 26:05-minutowy film jaki mi wskazał istnienie wyraźnego podobieństwa ciał ludzi do wyglądu "drobin przeciw-materii". Ten polski darmowy film nosi tytuł: Sekret Arki Przymierza i "Wiekowego Starca" . Czytelnik może go sobie oglądnąć pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=R92X8uzerJs . Począwszy od 5:38-minuty film ten ujawnia co Kabała wyjaśniała na temat jednej żywej komórki składającej się na ciało gigantycznej biblijnej istoty jaką ja do czasu oglądnięcia tego filmu nazywałem inteligentną "przeciw-materią" albo "wszechświatowym intelektem", zaś religie na Ziemi nazywają "Bóg". Czyli film ten ujawnia nam wygląd jednej "drobiny przeciw-materii", którą na filmie tym nazywają "Wiekowy Starzec". I tak, film wyjaśnia, że ciałko tej komórki Boga ma jedną wielką głowę jak człowiek, a także ma nos, oczy, oraz dwa jądra i fallus. Ponadto (patrz tam 6:58-minuta) ma jeszcze trzy inne głowy wyglądające jak piersi i brzuch ciężarnej kobiety. W sumie już tylko na bazie tego filmu można jednoznacznie twierdzić, że mężczyna i kobieta zostali stworzeni na wzór i podobieństwo owego "Wiekowego Starca" - czyli męskiej "dodajacej" i żeńskiej "odejmującej" drobiny przeciw-materii o której totalizm ustalił, że w najwyższej z jej 12 pamięci mieści się żyjący program Boga. A trzeba pamiętać, że film ten jest jedynie streszczeniem Kabały. W jej pisanej (książkowej) wersji jest bowiem znacznie więcej szczegółów. Jak też już wspomniałem, na omawianym filmie oryginalna nazwa owej pojedyńczej żywej komórki ciała Boga nazywana jest "Wiekowy Starzec". Czyli jej nazwa wyraża tą samą treść co nazwy "Przedwieczny", "Starowieczny", albo "Pradawny Dni", z polskojęzycznych tłumaczeń Biblii, zaś nazwa "The Ancient of Days" z angielskojęzycznych tłumaczeń Biblii. Co dokładnie rozumiane jest przez owe nazwy w polskiej katolickiej "Biblii Tysiąclecia" opisują to wersety zawierające nazwę "Przedwieczny" - np. patrz wersety 7:9, 7:13 i 7:22 z "Księga Daniela", na dodatek do których np. angielskojęzyczne Biblie dodatkowo opisują "The Ancient of Days" także we wersetach 77:12-13 i 90:2 z "Psalms", 44:6 z "Księga Izajasza" i 1:14:15 z "Apokalipsy". Aczkolwiek w dniu nakręcania tego filmu wiedza NIE była jeszcze na poziomie jaki tu opisuję, stąd było tam błędnie twierdzone (albo celowo nam kłamane przez "moce zła"), że ów "Wiekowy Starzec" jakoby stanowił "maszynę do produkowania manny", moje analizy i szczegóły takie jak penis mężczyzny oraz odmienne elementy ciała kobiety jednoznacznie potwierdzają, że moje "drobiny przeciw-materii" (czyli biblijny "Starowieczny") faktycznie mają wygląd nagich ciał mężczyny i kobiety. To zaś ujawniło mi, że moje "drobiny przeciw-materii" faktycznie są "Drobinami Boga" - po szczegóły patrz punkty #K1 i #K2 na mojej stronie "god_istnieje.htm" lub w blogach totalizmu #325 i #326. Ja celowo nazwałem je "Drobinami Boga", ponieważ w języku polskim słowo "drobina" zawiera w sobie ogromny ładunek miłości i szacunku. Jednocześnie my, czyli istoty stworzone przez Boga, mamy obowiązek wykazywania miłości i szacunku we wszystkim co wiążemy z Bogiem, np. w nazywaniu "Drobin Boga". Gdybyśmy bowiem nazywali je jakimś pozbawionym miłości i szacunku słowem, wówczas popełnialibyśmy grzech łamania przykazania Jezusa z wersetu 22:37 z "Mateusza" w Biblii, nakazującego nam - cytuję "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, i całym swoim umysłem". Tymczasem nazwa jaką naukowcy uparcie używają dla nazywania odkrytych przeze mnie "Dobin Boga" podczas tłumaczenia mojego dorobku na język angielski, lub nawet kopiowania go po polsku, czyli dla nazwania tychże komórek ciała Boga, jest wulgarna i stąd przeciwstawna do powyższego wersetu 22:37 - co bardziej dyplomatycznie wyjaśniłem już na końcu trzeciego paragrafu z tego punktu #D1.

       {4#D1} Znalezienie przez mój totalizm przeciwstawności jaką są "uczucia", do wierzeń Hinduizmu twierdzących że "zwrot karmy" następuje poprzez zwrócenie "postępowań i działań" jakie ludzie popełniają. To zaś pozwoliło mi sformułować i potwierdzić totaliztyczną definicję "karmy", w której jej "zwroty" następują za pośrednictwem "uczuć" jakie ludzkie działania wywołują, a stąd wykazują zgodność z treścią wersetów Biblii. Ja o tzw. "karmie" słyszałem od bardzo dawna - niemal od czasów dzieciństwa. Jednak jej wyjaśnienie od początku mi NIE pasowało. Wszakże wynikało ono z twierdzeń Hinduizmu. Hinduizm zaś istnieje wystarczająco długo aby wrogowie ludzkości, znani z notorycznego zamieniania w kłamstwa każdej upowszechnianej wśród ludzi istotnej prawdy, mieli wymagany czas aby prawdę tę powypaczać. Potem badając UFO odkryłem iż UFOnauci też uznają działanie karmy, ale wyjaśniają je "ateistycznie" działaniem ludzkiego mózgu - tak jak raportowała to nam uprowadzona do UFO o pseudonimie Nosbocaj, zaś ja o tym wspominam w #J2 z bloga #388 i strony "ufo_pl.htm", zaś wyjaśniam szerzej, m.in. w #A1 bloga #375 i strony "totalizm2020.htm" oraz w {5#D4} z bloga #384 a także strony "healing_pl.htm". W końcu, już po stworzeniu swej filozofii totalizmu, odkryłem iż działanie karmy jest też opisane we wersetach Biblii, tyle że Biblia NIE nazywa ją "karma" - np. patrz punkt {4#C1} z mojego bloga #392 i strony "love_pl.htm", lub patrz w Biblii wersety 34:7 z "Księgi Wyjścia" albo 6:7-8 z "Listu do Galatów", lub patrz Biblijne przysłowia opisujące działanie "Prawa Bumerangu" (tj. mojej najwcześniejszej nazwy dla "totaliztycznej karmy") zacytowane w #2I4.1 z tomu 5 mojej monografii [1/5] upowszechnianej gratisowo poprzez stronę "tekst_1_5.htm". Zastanawiając się "dlaczego" Bóg NIE używa zgrabnej nazwy "karma", chociaż z całą pewnością wie co o niej twierdzą Hindusi, doszedłem do wniosku, że z całą pewnością Hinduistyczna Karma wcale NIE odzwierciedla prawdy o działaniu "odpowiednika karmy opisanej w Biblii". Zacząłem więc zadawać sobie pytanie "dlaczego". Zadawanie zaś właściwych pytań zawsze jest źródłem prawdy i udoskonaleń. W przypadku Biblii odpowiedzią na "dlaczego" było kluczowe słowo "prostota". Wszystkie działania jakie Bóg wykonuje i nam zaleca do wykonania zawsze są bardzo proste. Tymczasem hinduistyczna karma jest bardzo złożona. Zgodnie z nią, np. jeśli ktoś cię pobije, wówczas musisz przy nim się ponownie urodzić aby móc oddać mu owo pobicie. Wszakże w Hinduiźmie zwracane są "działania" ludzi, a NIE ich uczucia. Na szczęście poszukując jaka zasada karmy jest najprostrzą przeciwstawnością lub konsekwencją dla ludzkiego "działania", ustaliłem, że są to "uczucia". Po tym ustaleniu mogłem więc sformułować a potem i sprawdzić na sobie, defnicję "totaliztycznej karmy" w której zwracane są uczucia powodowane przez ludzkie działania, a NIE owe działania. Kilka definicji "totaliztycznej karmy" ujawniających odkryte moimi badaniami zwracanie przez karmę "uczuć" zamiast ludzkich "działań" (chociaż NIE dyskwalifikujących użycia "działań" jako sposobu zwrócenia "uczuć" w co bardziej prostych odmianach karmy) czytelnik znajdzie np. w {4#C1} z bloga #392 i strony "love_pl.htm", oraz w blogu #270 i punkcie #A4 strony "karma_pl.htm".

       {5#D1} Dowiedzenie, że "absolutną prawdą" jest ustalenie mojej filozofii totalizmu wykazujące zupełną przeciwstawność do obecnych wierzeń ludzi o niezależnych od siebie zaistnieniach "dobra" i "zła" - czyli ich wierzeń że "dobro" i "zło" formują sobą "pole następstw" o monopolarnej (jednobiegunowej) naturze w której dowolne dobro NIE będzie miało jednoznacznie z nim powiązanego "polem następstw" żadnego przyczynowo-skutkowego związku z jakimkolwiek zaistniałym złem, ani wice wersa (np. że "dobro" matki rozpieszczającej swego synalka NIE będzie wykazywało związku ze "złem" jego wyrośnięcia na niedorajdę), czyli potwierdzeie jako "absolutna prawda" ustalenia mojego totalizmu opisanego w tym {5#D1} i w {5#C1} z #392 a stwierdzającego, że "dobro i zło" są dwoma ściśle powiązanymi ze sobą przeciwstawnymi biegunami dipolarnej natury każdego "bytu" zaistniałego w naszym "świecie materii", tyle tylko że "byt" który my ożywimy swymi postępowaniami niemal natychmiast ujawnia swe "dobre" lub "złe" następstwa, zaś ich przeciwstawne następstwa ujawnią się dopiero w długoterminowym działaniu po upływie ich tzw. "czasu ujawnienia się". Odnotuj tu, że nazwa "byt" w totaliźmie oznacza każde istnienie "zjadające" jakąś energię aby móc żyć - czyli każde zdarzenie, zjawisko, miłość, nienawiść, itp. Tę ogromnie istotną prawdę, że znając zasady działania i składowe jakichkolwiek "bytów" (tj. zjawisk, mechanizmów, itp. - patrz blog #391) z naszego "świata materii", które cechują się przepływem energii, jesteśmy w stanie łatwo i zawsze poprawnie odnajdować przeciwstawności dla ich zasad działania poprzez umiejscowienie gdzie jest początek a gdzie koniec przepływów ich energii), ja odkryłem jeszcze w latach swej młodości - patrz punkty #B4 i #V7 na mojej stronie "2020zycie.htm" opisującej, m.in. "jak ja wypracowałem i opublikowałem swe Tablice Cykliczności", które okazały się początkiem mojej własnej "Nici Ariadny" jaka prowadzi mnie do "światła" przez całą resztę mojego życia. Odkrycie to nastąpiło bowiem podczas formowania moich pierwszych "Tablic Cykliczności (Okresowości) w Rozwoju Urządzeń Napędowych". Tablice te publikowałem w moich inżynierskich opracowaniach o napędach z poszczególnych er technicznych na Ziemi. Przykładowo omawiam je w punktach od #J4.1 do #J4.6 oraz w blogach #319, #317, #315, #313, #311, #309 i #295, zaś ilustruję jako "Tab. #J4ab" ze strony "propulsion_pl.htm" - jaka jest dostępna w internecie pod adresem 15/15_tab_b01_p.jpg . Szczegółowo tablice te omawiam też w naszym 35-min wideo "Napędy Przyszłości" - polskojęzyczna wersja którego jest gratisowo upowszechniana pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI . To na owym wideo wideo czytelnik zobaczy, jak np. znając działanie tzw. "silników" daje się dla nich relatywnie łatwo wypracować tzw. "pędniki" i wice wersa - idąc po trajektorii transmiscji energii poprzez ich poszczególne składowe elementy albo składające się na nie zasady działania.
       Opisywaną tu prawdę wypracowałem stopniowo, obserwując codzienne życie, poczym sprawdzając czy potwierdzają się wnioski zgromadzone podczas owych obserwacji. Pomogło mi w tym dobrze znane w Polsce przyszłowie, mówiące, że "NIE ma takiego zła co by na dobre NIE wyszło" - patrz linki do niego na stronie "skorowidz.htm" . Wiedząc zaś już wówczas o powyższej możliwości odnajdowania wszystkiego co przeciwstawne, oraz wiedząc że "dobro" i "zło" też stanowią opisane w blogu #391 "byty" jakie "zjadają" enegię aby móc żyć, łatwo wypracowałem przeciwstawność tego powszechnie znanego przysłowia. W moim sformułowaniu przeciwstawność ta stwierdza: "NIE ma takiego dobra, które by potem NIE zrodziło sobą jakiejś formy zła" - patrz strona "skorowidz.htm". Z kolei po odkryciu tej przeciwstawności i po sprawdzaniu jej na sobie, a także często też po potwierdzeniu zeznaniami tzw. najważniejszych "3 świadków", stopniowo się przekonałem, że praktycznie każdy "byt" oraz wszystko co zaistnieje w naszym "świecie materii", wytwarza wokół siebie unikalne dwubiegunowe" (dipolarne) "pole następstw" formowanych duchowo w naszym "świecie materii". W potwierdzeniu tego wytwarzania "pola następstw" bardzo mi dopomogła zarówno przeciwstawność tego przysłowia, jak i inne przeciwstawności najróżniejszych "bytów", istnienie jakich moja filozofia totalizmu pozwoliła mi powykrywać i potwierdzić, że faktycznie one istnieją i są "bytami". To "pole następstw" wiąże ze sobą przepływami energii niesionych przez "Drobiny Boga" własne wersje "dobra" oraz "zła", w sposób podobny jak przepływ "Drobin Boga" w polu magnetycznym wiąże ze sobą bieguny N i S owego pola.
       Odnotuj też iż w przypadku zajścia konieczności czynienia "zła" (np. w sytuacjach tzw. "samoobrony"), aby podwyższać cywilizacyjne zaawansowanie ludzkości oraz pomniejszać swą własną "karmę" i cierpienia naszych bliźnich, zawsze powinniśmy się starać żebyśmy to co wyrządza "zło" - a my musimy to zrealizować, pomniejszyli aż do najniższej wartości możliwej - zrealizowania jakiej NIE zdołamy uniknąć w danej sytuacji i sprawie.

       {6#D1} Empiryczne i logiczne potwierdzenie "prawdy", że "każdą konfrontację w ostatecznym rozrachunku musi przegrywać agresor", jako przeciwieństwo wierzeń przywódców imperiów, że każdą konfrontację wygrywa ten co dysponuje większą potęgą armii, broni, nauki, ekonomii, itp., a także np. jako przeciwieństwo wierzeń żon, że każdy atak na swego małżonka nie odbije się czekajacymi je cierpieniami ich samych. O fakcie, że politycy i władcy wierzą iż np. "wojny" zawsze wygrywają armie i ich potęga, wiem już od najmłodszych lat. Wszakże wszystko o czym się słyszy i co się widzi takie ich wierzenie w nas utwierdza. Jednak ja odnotowałem, że wyniki "wojen" wcale tego NIE potwierdzają. Faktycznie np. wszystkie "wojny" wynik jakich w swym życiu poznałem, zawsze w ostatecznym rozrachunku przegrywali agresorzy. Podobnie działo się w innych rodzajach konfrontacji z rzeczywistego życia. Innymi słowy, prawdę z niniejszego punktu {6#D1} ujawniła mi moja zdolność dostrzegania tego co inni ludzie zwyczajnie przeaczają. Prawdę tę ustaliłem już bardzo dawno, jeszcze przed stworzeniem filozofii totalizmu. Stąd jej powtarzanie moim czytelnikom zawarte jest NIE tylko w {6#C1} z bloga #392 i w publikacjach tam linkowanych, ale nawet w najstarszych moich publikacjach.

       {7#D1} Powodująca zło i upadek zasada praktykowanych w dzisiejszym świecie demokratycznych ustrojów, której odrócenie na zasadę do niej przeciwstawną pozwoliło mi znaleźć zasadę udoskonalania dowolnych "demokracji" sposobem esencję którego opisuję w niniejszym #D1. Do poszukiwania tej zasady skłoniła mnie moja własna filozofia zwana "Totalizm" - ta zawsze pisana przez "z", której najnowsza wersja z 2020 roku jest omawiana stroną "totalizm2020.htm". To bowiem właśnie moje nieustające rozwijanie filozofii totalizmu jaką oryginalnie stworzyłem w 1985 roku, czyli ponad 40 lat temu, zamotywowało mnie do szukania odpowiedzi na pytanie: jaka zasada postępowania dzisiejszych przywódców, polityków i dyplomatów powoduje, że wytworzyli oni na Ziemi sytuacje jakie obecnie tu istnieją.
       Odpowiedzi na powyższe pytanie szukałem NIE tylko poprzez poznawanie tego co obywatele mogą się dowiedzieć z tzw. "publikatorów", ale także innymi drogami. Przykładowo w 2014 roku w tym właśnie celu wystawiłem swą kandydaturę do parlamentu NZ jako tzw. "niezależny" - tj. kandydat jakiego decyzje rzekomo NIE są uzależnione od kogoś kto finansuje jego kampanię wyborczą, czyli kandydat NIE należący do żadnej partii politycznej i z własnej kieszeni finansujący swoją jandydaturę we wyborach. Następnie realizując swą "zero dolarową" kampanię ryzykowałem zostanie pogryzionym przez psy lub pobitym przez co bardziej apolitycznych obywateli poprzez pukanie do drzwi niemal wszystkich domów w swoim okręgu wyborczym i wyjaśnianie mieszkańcom dlaczego powinni na mnie głosować. Czyniłem to głównie aby móc osobiście przejść przez doświadczenia prowadzenia politycznej kampanii wyborczej - tak jak sumiennie raportuję to na swej stronie internetowej o nazwie "pajak_do_sejmu_2014.htm". Doświadczenia te mi dowiodły, że naprawdę "niezależny" kandydat NIE ma najmniejszej szansy wygrania wyborów. Wszakże NIE jest finansowany i wspierany przez jakiegoś bogatego i wpływowego mocodawcy. Pełna zaś kampania wyborcza jest bardzo kosztowna. Z kolei przyjęcie takiego finansowania i wsparcia oznacza utratę niezależności. Zwrotnie bowiem trzeba będzie "oddawać przysługę za przysługę". To dlatego ja osobiście wierzę, że jednym z wielu powodów stopniowego upadku demokracji, owi wybrani do władz w dotychczasowych systemach demokracji, którzy figurują pod nazwą "niezależni", faktycznie ciągle mają kogoś, kto udzielił im "przysługi" pomocy w ich kampanii wyborczej. Z tego zaś wynika potrzeba jak najszybszego udoskonalenia "demokracji" na trudniejszą do skorumpowania niż obecnie jej wersję, którą opisałem w {7#C1} z bloga #392 i strony "love_pl.htm" oraz w moich publikacjach stamtąd linkowanych.
       Z kolei w 2015 roku usiłowałem też wystawić swą kandydaturę w polskich wyborach prezydenckich, sprawdzając jak tam się staje we wyborach na sposób w Polsce obecnie zwany "posłowie niezrzeszeni" - czyli odpowiedniki NZ "niezależnych". Niestety, wówczas się okazało, że NIE stać mnie na pokrycie obowiązujących w Polsce gigantycznych kosztów i na wypełnienie biurokratycznych wymagań takiego stanięcia. Zacząłem więc posądzać, że Polska specjalnie ustanowiła koszta i biurokrację na aż tak wysokim poziomie aby uniemożliwić zwykłym obywatelom stawanie we wyborach - patrz mój raport z tamtej próby spisany na stronie "pajak_na_prezydenta_2015.htm". Obie próby mi wyjaśniły, dlaczego w 5.34-milionowej Nowej Zelandii do parlamentu w obecnej kadencji zostało wybranych jedynie 2 "niezależnych" posłów - co w dniu 2026/4/29 osobiście sprawdziłem na stronie o adresie https://www3.parliament.nz/en/mps-and-electorates/members-of-parliament/ . Z kolei w całej historii NZ wybrano 136 "niezależnych" posłów - tak jak opoisane to jest na stronie https://en.wikipedia.org/wiki/Category:Independent_MPs_of_New_Zealand . Dla porównania się okazało, że w/g internetu w około 7-krotnie bardziej zaludnionej Polsce (tj. w około 37 milionowej) w obecnej kadencji wybrano do sejmu 9 tzw. "posłów niezrzeszonych" - co też osobiście sprawdziłem w dniu 2026/4/29 na stronie internetowej o adresie https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/klubposlowie.xsp?klub=niez. . Zastanawia mnie teraz, dlaczego stosunek liczby "posłów niezrzeszonych" wyznaczający wielkość stosunku "zaludnienia do owej liczby posłów" wyrażonej liczbą "integer", jest w Polsce niemal dokładnie taki sam jak stosunek "integer" liczby ludności Nowej Zelandii do liczby jej "niezależnych" posłów w NZ parlamencie. Tj. Polska o około 7x większym zaludnieniu niż NZ ma też niemal 7x większą liczbę "posłów niezrzeszonych" do sejmu. Czyżby to oznaczało, że zarządzające Ziemią "moce zła" (UFOmnauci z planet Oriona) mają jakieś "kwota" na "niezależnych", które wybadali w toku tysięcy lat okupacji Ziemi - dla których to "kwot" już wiedzą iż nadal utrzymują oni kontrolę nad tym co w danym kraju się dzieje. Niestety, NIE mam na tyle czasu wolego od następnych projektów swych badań aby proporcje te wybadać dla innych krajów w celu sprawdzenia prawdopodobieństwa takiej możliwości.
       Odpowiedź na zadane powyżej pytanie jaka zasada znalazłem dopiero kiedy zacząłem porównywać postępowania historycznych władców i królów z dzisiejszymi prezydentami i politykami. Okazało się bowiem, że tamci władcy NIE tylko podejmowali decyzje rządzenia swym krajem, ale osobiście potem wdrażali te decyzje. Przykładowo rozważ polskiego króla Łokietka, który jednoczył Polskę ukrywając się w jaskiniach, zaś walczył ze swymi wrogami osobiście szarżując na czele swych rycerzy. Albo rozważ polskiego króla Kazimierza Wielkiego, który "zastał (odziedziczył) Polskę drewnianą zostawił ją murowaną", NIE tylko że uczestniczył w projektowaniu budowli, ale i osobiście je nadzorował i uczestniczył w ich wznoszeniu. Podobnie rozważ Sobieskiego co uratował Europę. Tymczasem obecni politycy wypełniają jedynie biurokratyczne funkcje, ograniczając swe działania do podpisywania dokumentów lub do mówienia, natomiast funkcje wykonywcze spełniane są wyłącznie przez naród. Innymi słowy, historia rządzenia pozwoliła mi dokonać ustalenia, że aby opisywaną w tym #D1 metodą przeprowadzić udoskonalenie demokracji, trzeba polityków przetransformować we wykonawców przygotowanych przez nich projektów. Z kolei aby ich odciążyć od biurokracji niepotrzebnej im we wykonawstwie, obecną rolę podejmowania decyzji i ich dokumentowania trzeba przenieść na naród.
       Późniejsze sprawdzenia poprawności powyższego ustalenia potwierdzily mi, że faktycznie wszelkie zło i upadek dzisiejszych demokracji wynika z faktu, że obecni rządzący niczego NIE wdrażają a jedynie podpisują dokumenty i przemawiają. Przykładowo to z obecnego wypełniania tylko takiej ich roli wynika prawda, że dzisiaj dla stania się reprezentantem narodu np. w parlamencie czy w prezydenturze, praktycznie wcale NIE trzeba być wybranym do tej roli przez ów naród, a jedynie przez kilku swych kolegów z własnej partii politycznej. To z tego samego powodu, np. politycy uznają panujące w ich krajach ustroje za aż tak dobrze służące ich interesom, że zupłnie NIE chcą udoskonalania ani zmienianiaą tych ustrojów przez tak wiele kolejnych kadencji rządowych aż zostaną do tego zmuszeni przez naród. Za to niemal podczas każdej kadencji podnoszą wysokość podatków oraz coraz bardziej utrudniają życie własnym rodakom. Tak długie trwanie nieudoskonalonych ustrojów stwarza też kolejne wady, przykładowo że niemal wszyscy politycy nauczyli się jak "obchodzić naokoło" to co w owych ustrojach przeszkadza im osiągać swe prywatne cele, oraz że starają się utrzymywać swe pozycje aż zostaną przez kogoś zmuszeni do ich opuszczenia. Itd., itp.
       Po uświadomieniu sobie powyższego przygotowałem więc propozycję udoskonalenia działania demokratycznych rzadów. Esencją tej propozycji jest aż kilka konkurujących ze sobą 7-osobowych rządów z tego samego kraju wykorzystywałoby posiadaną przez siebie władzę i ekspertyzę, dla wdrażania wskazywanych im przez naród problemów kraju. Natomiast naród by potem sprawdzał jakość ich wdrożen i przyznawał im zasłużone "kredyty uznaniowe" jako ich nagrodę. Rząd zaś, który na koniec danej kadencji zgromadziłby najwięcej owych "kredytów uznaniowych", pozostawałby rządem na następna kadencję bez konieczności wygrania powszechnych wyborów. W ten sposób z upływem czasu wszelkie problemy narodu byłyby coraz efektywniej rozwiązywane przez jego 7-osobowe rządy. Z kolei owe rządy z upływem czasu i doświadczenia stawałyby się coraz doskonalsze i gromadzące w sobie coraz mądrzejszych ekspertów. "Jak" dokładnie takie udoskonalone rządy by działały skrótowo opisałem to w punkcie {7#C1} z bloga #392 oraz ze strony "love_pl.htm" i w publikacjach tam linkowanych. Przykładowo w pełnej rozciągłości działanie to opisałem w blogu #376 i w #C3 z mojej strony "totalizm2020.htm".

       Odnotuj, że opisane w powyższych przykładach "odwracanie 'odejmującej' zasady wyrządzającej zło na jej 'dodającą' przeciwstawność generującą dobro", działa poprawnie praktycznie w każdej sytuacji życiowej. Przykładowo, jeśli rozważyć rady fachowców usiłujących ratować upadające małżeństwa, wówczas się okazuje iż esencja tego co oni zwykle proponują, działa w praktyce tylko jeśli okaże się ona właśnie opisywanym tu "odwracaniem odejmujących zasad". Tyle, że dzisiejsi fachowcy NIE zawsze wiedzą jak spełniać inżynierskie wymogi tego odwracania. Stąd mogą wybrać do odwrócenia niewłaściwą zasadę. Nawet zaś jeśli wybiorą właściwą zasadę - to ciągle mogą ją odwrócić bez prześledzenia przepływów energii. Stąd mogą ją odwrócić w zasadę, która wcale NIE jest jej energetyczną przeciwstawnością we wytwarzanym przez nią dipolarnym "polu następstw". Wszakże dzisiejsi doradcy małżeńscy nadal NIE mają sprawdzonej już w działaniu efektywnej metody uczącej "jak" poprawnie powinno się ustalić jaka zasada faktycznie powoduje dany problem małżeński. NIE znają też rady totalizmu, że zasadę na jaką tę powodującą zło zasadę trzeba odwrócić, daje się najpoprawniej ustalać nakazywanym przez totalizm, oraz bazującym na działających w ich małżeństwie unikalnych związkach przyczonowo-skutkowych, analizowaniu przepływu "energii moralnej" przez elementy rządzące zachowaniami danego małżeństwa. Takie zaś ustalenie z kolei wymaga szczerej współpracy obu współmałżonków polegającej na wyznawaniu sobie prawdy. Jak zaś skomplikowane mogą być sytuacje w dzisiejszych małżeństwach, ja osobiście się przekonałem w swoim własnym małżeństwie, zaś nam wszystkim ujawniają to np. widea z następujących adresów: 2:18-minutowe z adresu https://www.youtube.com/watch?v=DwYs5Akgem4 , 2:11-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=M7K2I7I5OsY , czy 29-minutowe wideo z adresu https://www.youtube.com/watch?v=lWlg7zjd72k . Radzę czytelnikowi any na bazie niniejszego opracowania też przemyślał, "jak" w tak skomplikowanych sytuacjach dzisiejszych małżeństw on sam zabrałby się do wybrania dla odwrócenia właściwej "odejmującej" zasady, a także jakie faktyczne trudności w sytuacji małżeńskiej lub partnerskiej z pewnością by musiał pokonać dla zidentyfikowania co naprawdę powodowałoby któryś ze znanych mu rodzajów zła.

       Na zakończenie przypomnę "jak" mając nazwę mojej strony internetowej podaną np. w jakimkolwiek blogu totalizmu, czytelnik znajdzie także adres tej strony aby ją sobie poczytać. Mianowicie nazwę tej strony (ale bez cudzysłowiów) trzeba dopisać do końca adresu którejś z moich witryn internetowych, np. witryny https://pajak.org.nz/, albo też witryny http://www.geocities.ws/immortality/, poczym uruchomić ów adres na jakiejś wyszukiwarce internetowej, np. na "Firefox". Przykładowo, gdyby czytelnik zechciał uruchomić stronę "tekst_13.htm" zawierającą teksty wszystkich moich wpisów do blogów, albo stronę "love_pl.htm" z treścią blogów od #391 do #393, wówczas w wyszukiwarce powinien wpisać i uruchomić adresy https://pajak.org.nz/tekst_13.htm albo http://www.geocities.ws/immortality/love_pl.htm . Będąc zaś na dowolnej z moich stron internetowych, wszystkie inne moje strony czytelnik może uruchomić poprzez kliknięcie w jej tekście na ich zielone linki - w tej liczbie uruchomić też autobiograficzną stronę "pajak_jan.htm", która w punkcie #L3 zawiera adresy wszystkich moich emailów (np. adres: pajana@gmail.com ).

       Tyle na niniejszy raport numer #393 o wynikach moich badań. Niech totalizm zapanuje,
dr inż. Jan Pająk


Comments

Popular posts from this blog

#362: UFO czteropędnikowe budowane dla porywania naszych samolotów i okrętów i jak np. reforma wymiaru sprawiedliwości na zasadę "pozbawiania przywilejów" może dopomóc w całkowitym usunięciu złych UFOnautów z Ziemi

Streszczenie: Chociaż podobnie jak każdy z ludzi, także i autor niniejszego wpisu #362 do blogów totalizmu jest tylko niedoskonałą i omylną osobą, która jak my wszyscy w swym życiu też popełnia błędy, ciągle wymową ogromnego materiału dowodowego jakie jego badania ujawniły, ma obowiązek aby ostrzegać: ludzkość i Ziemia przez tysiąclecia są skrycie okupowani i eksploatowani przez aż szereg ras naszych kosmicznych krewniaków technicznie bardziej od nas zaawansowanych jednak moralnie zupełnie już upadłych. Dlatego poniższe punkty #I1 do #I5 tego wpisu #362 prezentują opisy wyglądu, cech, możliwości, oraz potwierdzającego materiału dowodowego, które ujawniają nam największą konspirację w dziejach ludzkości jaka zmyślnie ukrywa przed ludźmi operowanie na Ziemi nawet tak głośnych i tak spektakularnych gwiazdolotów tych naszych krewniaków z planet Oriona, jakie są już trzecią z kolei z najważniejszych konstrukcji technicznie wysoko zaawansowanych gwiazdolotów od ponad 50 lat postulowanych mo...

#299E: Why the Kabbalah and its tree of life most probably are the revealed by Biblical Elijah and rediscovered by the Concept of Dipolar Gravity God's system for managing people and institutions

Motto: "The created by God system of governing over the fate of people and institutions, which we learned from the discoveries and evidence earned due to the Concept of Dipolar Gravity, forms an effectively working mechanism of management, education and judgement, which with its structure and work resembles a tree of life from a tool called Kabbalah shared with people by the biblical Elijah probably in order to develop with it inducing growth improvements in human management systems that previously were known for causing downfalls." If the reader looks closely at my scientific achievements (from the area of knowledge usually referred to as my research "hobby"), then he will discover that most of this output is trying to scientifically identify, define, work out, and describe for the use of other people all God's tools that have the decisive impact on the course, quality and results of our lives. The process of collecting my scientific achievements, in a ...

#369E: Let us improve our fate and life by improving our morality to the one commanded by God in the Bible, which softens the behaviour of nature and inanimate objects that always copy the resultant morality of people who live at their mercy

Summary of items #N1 to #N3 below from this blog #369E : Let us remind ourselves the totaliztic definition of "morality" developed from the philosophical approach called "a priori" and stated in the INTRODUCTION and in items #A2 and #B5 of my web page named "morals.htm". It informs that: "morality is the level of 'obedience' with which people fulfil the commandments and requirements of God who gave them life." In other words: "morality is the level of obedience in fulfilling all the commandments of God detailed in verses 20:3-17 from the 'Book of Exodus' in the Bible and all the remaining requirements also described in the Bible." Let us note that according to my discovery described in #K1 and #K2 of the web page named "god_exists.htm" and in posts #325 and #326 to blogs of totalizm, all matter from our "world of matter" (including our bodies) was created from living, thinking, and absolutely obedient...